Gra wyróżnia się animacją. Główna postać znajduje się na pierwszym planie, w tle kilka innych warstw. Na każdym z planów widzimy poruszające się stworzenia. Ciężko to opisać, lepiej więc stwierdzić po prostu-animacja jest rewelacyjna.
Co do reszty gry mam mieszane uczucia. Nie lubię programów, w których gania się w lewo lub prawo, zabija przeciwników bez żadnej techniki (FIRE+PRAWO) i zbiera papirusy. Troszeczkę przesadzam — można handlować z czarnoksiężnikami, latać na olbrzymim łabędziu, wędrować po labiryntach. Nieznany jest jednak cel.
Wprawdzie instrukcja (w języku niemieckim) dokłada jakąś ideologię do tej „ganianiny", ale nie satysfakcjonuje mnie to ani trochę.
Gra nie jest trudna — kolejne walki wygrywa się bez straty energii. Na drugim poziomie ogarnęła mnie jednak NUDA! Tak — nuda to ciężki przeciwnik dla programu komputerowego, nie mówiąc już o samym graczu. Nie polecam więc gry koneserom „śmietanki programowej"; jest dobra na nudne popołudnie lub na otarcie łez po otrzymaniu oceny niedostatecznej. Można się przy niej wyżyć, a przycisk FIRE połamać na drobne kawałki.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Blade.