Ocena: ( 7.5 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 4 Pobrano: 25 razy.
Gra powstała na kanwie anime pt. "The Super Dimension Fortress Macross". Dla przeciętnego Kowalskiego tytuł ten brzmi dość enigmatycznie, bo bajka nie jest zbyt znana w Polsce. W telegraficznym skrócie jej fabuła przedstawia walkę ludzi z obcymi - gigantami. ONZ zaprojektowało w oparciu o technologię obcych specjalną jednostkę bojową o nazwie "Valkyrie". Jest to odrzutowiec transformer posiadający trzy tryby bojowe. W odróżnieniu od klasycznego transformera jest sterowany przez człowieka. W grze wcielamy się w rolę pilota takowej maszyny.
Cała zabawa polega na pokonywaniu zastępów rasy obcych. Pod koniec każdego poziomu dolatujemy do czegoś w rodzaju bossa. Musimy go zniszczyć w ciągu kilkudziesięciu sekund. Niestety ten scenariusz powtarza się w kółko, przez co w grze dość szybko zaczyna wiać nudą! Możemy zebrać power up'y, ale tu też nie ma szału, bo są tylko dwa z tego, co zauważyłem. Jeden uzupełnia nam energię, drugi daje nam atak specjalny w postaci serii pocisków rakietowych, który aktywujemy przyciskiem "select". Ale tylko wtedy, gdy mamy odpowiedni znaczek (logo macross) u góry ekranu.
Największymi wadami gry jak dla mnie przynajmniej są przeciwnicy i wygląd otoczenia. Strasznie to wszystko monotonne delikatnie mówiąc. Trzy tryby bojowe, które posiadamy w praktyce nie mają dużego znaczenia. Tyle tylko, że w postaci odrzutowca poruszamy się szybciej, a robota możemy strzelać za siebie. Trzeci pośredni tzw. GERWALK to coś w rodzaju mecha. Całość pozostawia pewien niedosyt ale zagrać można ;)
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Macross.