Kto widział zdenerwowanych trenerów zdzierających sobie gardła na meczu, kto słyszał o obrażających się na kluby zawodnikach, kto czytał o zatargach między drużynami a federacjami piłkarskimi, kto klął widząc drukującego mecz sędziego piłkarskiego ten wie, że tzw. komputerowe managery piłkarskie przedstawiają raczej mały wycinek futbolowego życia. Nie przeszkadza to programistom tworzyć nowe produkcje z tego gatunku, a graczom - cieszyć się nimi.
Z tej okazji pragnę Szanownemu Towarzystwu zareklamować grę Club Soccer - The Manager. Produkcja owa, bynajmniej nie rewolucyjna ani rewelacyjna, jednak wykonana jest bardzo przyzwoicie i zawiera sporo ciekawych i nowatorskich elementów.
.jpg)
O podstawowych funkcjach menedżera, takich jak ustalanie składu czy rozbudowa stadionu, nie będę pisał. Skupmy się zatem na rzeczach niestandardowych. I tak, na uznanie zasługuje kwestia transferów: do walki o zawodnika staje kilka klubów, zaś konkurencję należy przebić nie tylko ceną, ale także odpowiednią płacą dla gracza.
Inna ciekawostka to rozbudowany system ustawiania drużyny - można nawet precyzyjnie określać strefy boiska, w których zawodnicy będą operować w danej sytuacji. Co ważniejsze, przed każdym meczem możesz opracować cztery różne strategie i w trakcie trwania pojedynku płynnie je zmieniać, w zależności od sytuacji.
Sam przebieg meczu też rozwiązano ciekawie - widzimy więc. „na którym metrze znajduje się piłka, który zawodnik aktualnie ją ma i co z nią robi. Dodatkowo mamy też wszystkie potrzebne statystyki. Sytuacji podbramkowe ilustrują scenki, może niezbyt ładne (widok z góry), ale za to czytelne i w nieograniczonej ilości - komputer w zależności od przebiegu akcji generuje odpowiednią animację, opierając się na zapisanych wzorcach ruchu zawodników.
Podsumowując - gra warta jest polecenia, przynosi sporo dobrej zabawy i pozwala na wypoczynek w cudownym klimacie najpiękniejszego sportu na świecie.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Klub piłki.