Ocena: ( 7.88 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 8 Pobrano: 61 razy.
Może i zabrzmi to jak oklepany frazes, ale zadrżała mi ręka, gdy wkładałem dysk do stacji. Nic dziwnego, zapowiedzi firmy Apache były doprawdy butne - coś w rodzaju Dooma, działające już na A500/A600 z 1 MB!!! Pierwsze rozczarowanie nastąpiło jeszcze przed uruchomieniem programu Death Mask zajmuje tylko 2 dyskietki!. Potem przechodzimy do menu głównego, gdzie ustawić można tempo i typ gry. Po dokonaniu tych formalności rozpoczyna się właściwa strzelanina i tu następuje największe rozczarowanie, a raczej brutalny powrót do rzeczywistości.
Grafika jest słabiutka, poruszamy się skokowo, obroty wykonujemy o 90 stopni, a pole widzenia bohatera to nie więcej niż 2/5 ekranu! Poza tym w grafice występuje wiele przekłamań, a odgłosy wydają się nieudolną parodią tych z Dooma. Samo granie sprawia trochę lepsze wrażenie - spacerujemy krętymi korytarzami i mordujemy wrogów, zbierając przy okazji amunicję, apteczki oraz znajdując od czasu do czasu nowe typy broni. Tych jest zresztą całkiem sporo, a różnią się między sobą szybkością i siłą strzału.
Przeciwnicy są zazwyczaj słabi i nędznie uzbrojeni, ale za to dosyć ruchliwi. Bardzo razi brak jakichkolwiek animacji u postaci, poza ogniem ze spluwy. Nawet po zebraniu nowej broni wygląd postaci w ogóle się nie zmienia! Poza tym bohaterowie kierowani przez dwóch graczy niczym się między sobą nie różnią, co czasem utrudnia grę.
Podczas gry zdarza się też rzecz nie do wyobrażenia w Doomie - dosyć często tracimy orientację w terenie, a to za sprawą zbyt jednostajnej grafiki ścian labiryntu. Przydałoby się dodać jakieś obrazki, flagi etc.
Na szczęście jest pewna rzecz, która ratuje Death Mask od całkowitego pogrążenia (za słabą oprawę i niewykorzystanie możliwości sprzętu) - opcja pojedynku dla dwóch graczy. Wybieramy jeden z labiryntów, chwytamy giwery i... Ten sposób gry polecany jest szczególnie posiadaczom młodszych braci. Nie ma to, jak posłać bracholowi seryjkę zza rogu! Jednak i ta opcja, mimo pozornej atrakcyjności, szybko się nudzi ze względu na małą liczbę plansz do wyboru - tylko 10.
Muszę przyznać, że oczekiwałem po Death Mask o wiele więcej. Takie efekty graficzne ma pierwsza lepsza gra RPG! A przecież można uzyskać o wiele lepsze wyniki. Sam widziałem kilka demek z o niebo lepszą grafiką 3D, a Alien Breed 3D jest pod wieloma względami lepszy od Dooma!
Tak więc, amigowcze, jeżeli zauroczył Cię Doom, możesz ostatecznie zagrać w Death Mask. Będziesz mógł przeżyć choć namiastkę wrażeń i emocji, których dostarcza pierwowzór. Nie licz jednak na tamtą atmosferę. Te godziny, spędzone przed komputerem ze spoconym palcem zawieszonym nieruchomo nad spacją... To nie to.
Zobacz także:
Deathmasque
mimo niepochlebnej opinii gra należy do moich TOPowych tytułów. ach ten sentyment i wspomnienia
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Śmiertelna maska..