Program ten należy do drugiej generacji symulatorów lotu, produkowanych przez firmę Sublogic. Migające czarno-białe rysunki kreskowe symulatorów pierwszej generacji zostały zastąpione ciągłymi, cieniowanymi kolorowymi rysunkami o szybkości wyświetlania na ekranie do 6 obrazów na sekundę, co daje złudzenie płynnego poruszania się w przestworzach. Flight Simulator II został opracowany na prawie wszystkie komputery (Apple, Amiga, Atari, Commodore, IBM). Mamy pełną swobodę w korzystaniu ze wszystkich urządzeń pilotażowych (sterowanych z klawiatury lub za pomocą dwóch joysticków) oraz z przyrządów nawigacyjnych zgodnych co do joty z rzeczywistymi. Możemy wykonywać zarówno lot z widocznością (VFR) jak też i lot według wskazań przyrządów (IFR). Wszystkie urządzenia i wskaźniki nawigacyjne są wyświetlane na monitorze. Program ten symuluje lot jednosilnikowym samolotem Piper PA-28-181 Cherokee — Archer o prędkości maksymalnej ok. 240 km/h i wyposażony w standardowy zestaw przyrządów i urządzeń nawigacyjnych niezbędny do wykonywania lotów IFR. Wybór tego samolotu był podyktowany dobrymi parametrami eksploatacyjnymi i jego łatwością pilotażu. Jako druga opcja (oprócz lotu cywilnego) mamy też wersję pod nazwą As Lotniczy I Wojny Światowej. W tym wypadku samolot zostaje wyposażony w bomby, karabiny maszynowe i dla ułatwienia orientacji w terenie w ekran radarowy. Gra zapewnia interesującą zabawę w pilota wojskowego walczącego z samolotami wroga a zmuszonego do jednoczesnego bombardowania obiektów nieprzyjacielskich oraz ochrony własnych baz.
W programie zakodowano dane o obszarze całych kontynentalnych Stanów Zjednoczonych, fragmentów Meksyku i Karaibów. Użytkownik ma do wyboru ponad 80 lotnisk, możliwość programowania wiatrów o określonej sile i kierunku, warstw chmur, czasu, sezonu i pomocy nawigacyjnych. Mowa oczywiście o wersji standardowej, gdyż pojawiły się już dość dawno dyski scenariuszowe zwiększające liczbę lotnisk, obszar terytorialny (symulowany) o Japonię i Europę, a także dokładność odwzorowania zachodniej części USA. Również i standardowa wersja może zapewnić ciekawe eskapady do 6 okręgów: Chicago, Kankakee, Seattle, Los Angeles, Nowy Jork, Champaign. W okręgach tych można zwiedzić szereg interesujących obiektów topograficznych np. w Nowym Jorku możemy polecieć do Statuy Wolności, przelecieć między bliźniaczymi wieżowcami w Światowym Centrum Handlowym na Manhattanie, oblecieć Empire State Building czy też przelecieć pod zwisającym mostem Manhattańskim. Równie atrakcyjne chwile czekają na nas w każdym z wymienionych okręgów. Od razu uprzedzam wszystkich spragnionych tych widoków z okien samolotu, którzy już chwycili za joystick, że nie będzie to proste. Jak przystało na prawdziwy symulator trzeba poznać przynajmniej podstawowe problemy związane z lotem i nawigacją, do czego potrzebna jest szczegółowa instrukcja obsługi programu, w której znajdują się również mapy lotnicze, którymi też trzeba umieć się posługiwać, jeżeli chcemy dolecieć gdziekolwiek. Mapy te zawierają częstotliwości na jakich możemy odebrać „pogodynki" poszczególnych lotnisk (ATIS), częstotliwości radiolatarni VOR wyznaczających drogi lotnicze, procedury podejść do lądowania, kierunki pasów i wiele innych niezbędnych szczegółów bez których lot byłby niemożliwy.
Piper Cherokee — Archer jest standardowo wyposażony w dwa zestawy przyrządów. Pierwszy z ich służy do kontroli samego lotu (prędkościomierz, wysokościomierz, wariometr (mierzący prędkość opadania lub wznoszenia), zakrętomierz, sztuczny horyzont) drugi zaś to cała konsola nawigacyjna. Użytkownik widzi więc dwa wskaźniki urządzeń typu VOR (lub jeden wskaźnik VOR i jeden NDB, w zależności od ustawienia parametrów w edytorze), wskaźnik krzyżowy systemu precyzyjnego podejścia do lądowania (ILS). Obok znajdują się z Kolei panele radiokomunikacyjne, transponder radaru wtórnego, radio-dalmierz (DME) i wskaźniki markerów systemu ILS. Jakby tego wszystkiego było mało mamy też zegar oraz szereg wskaźników określających kąt ustawienia klap, temperaturę oleju, włączenie lub wyłączenie instalacji przeciwoblodzeniowej, obrotomierz, paliwomierze, iskrowniki, dźwignię przepustnicy oraz wskaźnik włączenia świateł. Tu warto wspomnieć, że lot z podświetloną przez dłuższy czas tablicą rozdzielczą zostaje dość szybko „uprzyjemniony" przepalaniem się kolejnych żarówek co jest średnio przyjemne zwłaszcza podczas lotów nocnych. Każdy z omówionych przyrządów COŚ wskazuje, trzeba jednak także wiedzieć CO.
Z kabiny możemy wyglądać w 9 kierunkach. Trójwymiarowy obraz ziemi może być w razie potrzeby zastąpiony ekranem radaru, koniecznym podczas kołowania po płycie lotniska i umożliwiającym zmniejszanie i powiększanie lotniska na ekranie. Flight Simulator ma dwa podstawowe tryby pracy. Jeden z nich jest bardziej tolerancyjny na błędy nawigacyjne początkującego pilota, na błędy związane z podchodzeniem do lądowania \lć. W trybie rzeczywistym (drugi tryb) samolot jest znacznie bardziej wymagający. W tym przypadku pilot jest odpowiedzialny za wszystkie elementy związane z bezpieczeństwem lotu. Przygoda zaczyna się od przedstartowej kontroli wszystkich urządzeń (tzw. „chec-klist"), tankowania samolotu, uruchomienia i podgrzania silnika, w razie konieczności podania numeru lotu i odebrania instrukcji kołowania i zgody na lot. W trybie tym samolot jest bardziej zawodny, silnik podlega częściej uszkodzeniu lub oblodzeniu, innymi słowy trzeba wykazać się nie byle jaką znajomością i samolotu i zasad wykonywania lotu. Wbuaowany edytor (wywoływany klawiszem E) pozwala na bardzo dokładne zaprogramowanie zarówno warunków pogodowych jak też i innych nagłych zmian na trasie — a to boczny wiatr, a to burza czy inne „przyjemnostki". Tu nie wystarczy wciskać jedynie spustu karabinów maszynowych nie martwiąc się ani o nawigację czy o paliwo — tacy piloci kończą swój lot bardzo szybko, przeważnie nosem (samolotu) w ziemi.
Symulator ten spowodował pojawienie się na rynku szeregu ciekawych książek wprowadzających w tajniki lotów i akrobacji. Istnieją również specjalne podręczniki zawierające propozycje ciekawych lotów: np. opis nawigacji na trasie Nowy Jork-Grand Canyon Colorado - Los Angeles. Liczba publikacji do tego programu świadczy dobitnie o zainteresowaniu jakie wzbudził on wśród użytkowników komputerów. Jest to jedyny symulator posiadający możliwość programowania warunków lotu za pomocą specjalnego edytora. Edytor zawiera wszystkie parametry lotu, które można dowolnie ustawiać i zmieniać badając ich wpływ na lot samolotu. Parametry te to np. prędkość, wysokość, otwarcie przepustnicy, jak również zachmurzenie, niezawodność samolotu, wiatr i turbulencje. Jak wspomniałem na wstępie programować możemy 47 parametrów lotu, dysponujemy ponad 90 przyrządami i wskaźnikami lotu. Istnieje możliwość ustalenia kilku poziomów chmur oraz prędkość wiatrów np. przy powierzchni i na wyższych wysokościach (prędkości te mogą się oczywiście różnić), lotniska startu, pory dnia, sezonu, poziomu trudności itp. Wszystkie te parametry można zapisać na dysku w specjalnym zbiorze, co pozwala na kontynuowanie lotu np. po kilkudniowej przerwie.
Flight Simulator II ustanowił pewien standard wśród symulatorów. Świadczy o tym dążenie producentów do umożliwienia korzystania z dysków scenariuszowych również w innych symulatorach. Przykładem może być np. program THE JET symulujący samoloty myśliwskie F-16 lub F-18 (startujące z baz na ziemi lub z lotniskowca). Program ten umożliwia korzystanie z dysków scenariuszowych jak również biblioteki trybów użytkownika utworzonej przez program FS II. Obecnie firma Sublogic postawiła sobie za cel wypuszczenie jak największej liczby dysków scenariuszowych symulujących jak największą część naszego globu z jak największą liczbą ciekawych szczegółów architektonicznych i topograficznych. Na koniec muszę stwierdzić, że omawiany symulator lotu jest dopracowanym programem dającym wiele satysfakcji użytkownikowi zainteresowanemu w dogłębnym poznaniu parametrów i czynników wpływających na lot, przetestowaniu dotychczasowych wiadomości przy jednoczesnej możliwości zwiedzenia świata bez wiz i dewiz.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji FS 2.