I.M. MEEN to nietypowa gra z elementami gry edukacyjnej z perspektywy pierwszej osoby. Na początku gry poznajemy złego czarodzieja o imieniu I.M. Meen (autorzy celowo nawiązują do frazy "I'm mean" - "Jestem zły"), którego postać przypomina typowego szalonego profesora, nauczyciela szkół lub uczelni z objawami schizofrenii. Przez całą grę profesor tańczy komiczne tańce i śpiewa prymitywne piosenki o swoich złośliwych czynach. Jego złowrogi plan polega na stworzeniu magicznej księgi, która przyciąga i porwa dzieci lubiące czytać, do jego straszliwego magicznego labiryntu pełnego potworów i łamigłówek, aby pozostawić tylko analfabetów, co spowodowałoby degenerację reszty świata. Chociaż jego plan jest banalny i śmieszny, jako gracz musimy przyjąć rolę jednego z porwanych dzieci, uwolnić resztę i zrobić wszystko, aby udaremnić plany Meena.

Do wyboru mamy jednego z dwóch agentów, specjalistów w dziedzinie gramatyki i walki wręcz w wirtualnych wymiarach - Scotta lub Katię. Podczas naszej podróży przez podziemia wybieramy poziom trudności walki i zadań, a po drodze spotykamy krasnoluda Gnika, który służy Meenowi, ale w tajemnicy go nie lubi i postanowił nam pomagać, podpowiadać drogę i ratować dzieci. Pomimo że jest to gra dla dzieci, podziemia nie są dziecinnie zaprojektowane, a potwory są trudne do pokonania, a zagadki wymagają dorosłego myślenia. Na 35 poziomach napotkamy dość jednostajnych przeciwników - gigantyczne pająki, agresywnych krasnoludów z pałkami, kościane lichy, skrzaty, nietoperze, szalone pszczoły, duchy, legionistów i wiele innych. Poza walką pięściami, w walce przydadzą się różnorodne magiczne różdżki z pociskami, ale posiadają one ograniczoną liczbę strzałów, więc będziemy musieli je starannie zbierać na poziomach.

System inwentarza, a także praktycznie każdy aspekt gry, bardzo przypomina Shadowcaster. Mamy dokładnie 9 slotów na przedmioty po prawej stronie, twarz postaci w prawym górnym rogu, dynamiczny i wygodny interfejs z możliwością swobodnego interakcji z przedmiotami na mapie za pomocą myszy oraz mroczną tematykę podziemi. Przedmioty mogą być całkiem różnorodne - od magicznych różdżek do strzelania, po buty do odnawiania zdrowia, owoce, które sprawiają, że stajemy się niewidzialni, a także klucze do otwierania drzwi.
Głównym zadaniem podczas przemieszczania się po podziemiach labiryntu jest uratowanie wszystkich dzieci, które są uwięzione za drzwiami zablokowanymi gramatycznymi zagadkami. Gdy gracz spróbuje otworzyć takie drzwi, tryb graficzny gry natychmiast zmieni się na 640x480. Zrobiono to z pewnością po to, aby łatwiej było rozpoznać szczegółowe czcionki w zagadce. Zagadka składa się po prostu z jakiegoś listu, otwartego w specjalnym kolorowym edytorze tekstu, i naszym zadaniem jest tylko wprowadzenie małych poprawek w gramatyce - wstawienie znaków interpunkcyjnych, symboli, gdzie ich brakuje, lub wprowadzenie innych małych poprawek. Należy również pamiętać, że każdy taki list trochę ujawnia szczegóły fabuły, a niektóre są nawet wskazówką do ukończenia danego poziomu. Gdy zagadka zostanie rozwiązana - drzwi zostaną otwarte, a za nimi znajduje się dziecko, które musimy uwolnić ze świata książek; w pobliżu może również znajdować się klucz do wyjścia na następny poziom lub inny bonusowy przedmiot.

Gra prezentowana jest w trybie wideo VGA 320x200. Poruszanie postacią możliwe jest tylko na jednej płaszczyźnie za pomocą strzałek klawiatury lub myszy, klikając lewy przycisk; nie można patrzeć w górę i w dół, można biegać, trzymając przycisk "Shift". Uderzenie wykonuje się za pomocą "Spacji" lub prawego przycisku myszy. W grze nie ma funkcji czasowego określenia siły uderzenia, więc jego szybkość będzie bezpośrednio zależna od szybkości procesora. Nie ma na to żadnej łatki.
Oprócz mrocznych podziemi, na miarę postępu, natkniemy się na bardzo zróżnicowane tereny - ogrody, biblioteki, zamki, laboratoria. Na końcu niektórych poziomów pojawią się różni bossowie, a na samym końcu spotkamy się z samym Minem.
Każda mapa jest reprezentowana przez proste bloki komórkowe, w centrum każdej z nich może znajdować się tylko jeden obiekt lub przedmiot.
Grafika gry i ogólny wygląd od razu wprowadzają atmosferę typowych podziemnych gier RPG, na przykład Elder Scrolls: Arena, Ultima Underworld i przede wszystkim Shadowcaster. Nawet wiele dźwięków wyraźnie zostało zaczerpniętych z tych i podobnych gier. Muzyka tła nieźle oddaje ducha magicznego podziemia: symfoniczne wolne marsze dęte, energiczne marsze bojowe podczas spotkania z przeciwnikami.
Gra przeważnie pozostawia wiele do życzenia: labirynty i zadania często się powtarzają, potwory są monotonne, a czarodziej, który pojawia się tu i tam i mówi, że nic nie uda się bohaterowi, trochę irytuje. Oczywiście, można pomyśleć, że jest to gra dla dzieci, ale na pewno nie dla zbyt małych - to w końcu strzelanka z dużą ilością przemocy...
Grę można polecić miłośnikom mieszanych gatunków, przede wszystkim prymitywnych trójwymiarowych strzelanek starszej generacji, Dungeon Crawler-ów, ponieważ element ten przeważa tutaj, oraz miłośnikom prostych gier edukacyjnych, w których trzeba poprawiać błędy gramatyczne. Bez tego aspektu oraz oczywiście znajomości języka angielskiego gra będzie praktycznie niemożliwa do ukończenia.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Jestem zły.