Tom Scool, były prywatny detektyw, który nie ma nic przeciwko podejmowaniu mniej honorowych zleceń, jeśli za to płacą dobrze, został wynajęty przez Sama Svarowskiego, niezbyt honorowego kolekcjonera, aby odzyskać dla niego cenny klejnot. Klejnot ten znajduje się w posiadaniu aktorki Diany Stevens, która obecnie mieszka w odciętym od świata domku w górach. Tam również przebywają wszyscy ważni członkowie jej kolejnego projektu filmowego: scenarzysta, reżyser (który jest także jej mężem) oraz kilku członków obsady. Dodatkowo zaproszono powieściopisarza Erica Wellsa, który napisał thriller, na podstawie którego powinien powstać film. Svarovsky uprowadza go przed jego przyjazdem, aby Tom mógł zająć jego miejsce w domku. Ma on zdobyć kombinację sejfu i wraz z nią klejnot. Jednak wszystko idzie nie tak, jak planowano. Krótko po przyjeździe Toma, Diana Stevens zostaje zamordowana. Ze względu na burzę, która odcięła zwykłe połączenie ze światem zewnętrznym, policję może trochę spowolnić, ale na pewno przybędzie wcześniej czy później. Tomowi nie pozostało wiele czasu, aby zdobyć klejnot i uciec nierozpoznanym...
Brzmi to obiecująco. Szczególnie interesujący jest fakt, że Tom jest sam przestępcą, a jego motywacje są całkowicie negatywne. Porusza się na granicy odkrycia jako podstawiony człowiek. Jego głównym celem jest nadal odnalezienie klejnotu, a nie odnalezienie mordercy.
Grafika gry wygląda świeżo, jak na swoje lata. Lokacje są widziane z perspektywy pierwszej osoby, z prawie żadnymi animacjami. Ręcznie rysowane pomieszczenia i twarze prezentują się naprawdę dobrze. Interfejs użytkownika jest nieco zbyt uproszczony, dostępnych jest tylko kilka czasowników. To pasuje do ogólnego poziomu zagadek: większość z nich jest dość standardowa (żeby nie powiedzieć mało pomysłowa) i prosta.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji W martwą noc.