Ocena: ( 8.5 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 4 Pobrano: 117 razy.
Wiatry wczorajszego dnia wiały dziś nieco słabiej a na niebie białe obłoki ładnie współgrały z olbrzymimi ośnieżonymi szczytami gór. Dla "jej" dobra jesteś w stanie oddać wiele, nawet swoje życie. Szybko przypominasz sobie chwile kiedy władca wielkiego zamku wykradł twoją ukochaną do swojego pałacu na szczycie ogromnej góry. Niezastanawiając się długo rozpoczynasz wspinaczkę w kierunku bramy, która prowadzi do celu twoich poszukiwań.
Tak rozpoczyna się gra "Karateka", która zaliczana jest do kategorii chodzonych bijatyk. Stając przed przeciwnikiem możemy wykorzystać sześć ciosów głównych low/high kick, proste udzerzenie nogą oraz low/high punch i bezpośrednie uderzenie pięścią. Jako że przeciwnicy zdecydownie różnią się umiejętnościami oraz poziomem walki gracz zmuszony jest stosować odrębne taktyki i zachowania. Nasz bohater potrafi również biegać, dzięki temu możemy przyspieszyć długie odcinki drogi między kolejnymi strażnikami. Podczas biegu każde trafne uderzenie zadane nam powoduje zakończenie gry, dlatego należy wcześnie przejść w tryb chodzenia. W grze występują specjalni przeciwnicy tacy jak niebezpieczny sokół, który atakuje z nienacka wysłany przez swojego władcę oraz główny boss - zdecydowanie najbardziej groźny. W czasie przechodzenia kolejnych etapów napotykamy różne przeszkody jak np. krata zamkowa, która opada uderzając w nas z olbrzymią siłą (trzeba podejść do niej najbliżej jak to możliwe i uderzyć nogą low kick, krata opadnie a my możemy spokojnie przejść dalej).
Na dole ekranu widzimy trójkąciki, które symbolizują nasz stan energi. Odnawianie życia w czasie walki możliwe jest jedynie dzięki przedłużaniu walki. Punkty co trochę odnawiają się, natomiast wyeliminowanie wroga przywraca je w całości. Wersja na Atari, w którą miałem okazję grać zamieszczona była na dyskietkach i jest to prawdopodobnie najlepsza wersja "Karateki" jaka powstała dotychczas (jest również konwersja na PC). Grafika gry jest bardzo przyzwoita a animacje postaci wykonane są pieczołowicie i starannie np. bieganie lub chodzenie. Z tego co możemy zauważyć w grze nie ma zbyt wiele efektów dźwiękowych, drobne wstawki muzyczne itp., jednakże jest to wystarczające aby w pełni cieszyć się rozgrywką. Sporo przerywników akcji jakie zwracają uwagę gracza, pozwala na zdcydowanie większą koncentrację i wysiłek w przejściu gry (dzięki temu w grze nie wieje nudą). Tytuł jest bardzo interesujący ze względu na klimat oraz miodność. Kiedyś wielokrotnie go przechodziłem i był to mój zdecydowanie number one w podobnych tego typu produkcjach. W momencie gdy uwięziona księżniczka jest wreszcie wolna, oglądamy przyjemne zakończenie co również według mnie jest plusem - wiele starszych tytułów nie ma żadnego zakończenia oprócz game over. Przyjemnie jest powrócić jeszcze raz do tej gry i spróbować swoich sił. Dla emu-maniaków dostępny jest emulator, dzięki któremu bez problemu odpalamy grę pod Windows.
Jak napisał przedmówca, warto przejś tę grę aby zobaczyć zakończenie. Również przeszedłem tę grę na Atari 800 XL , nawet nie pamiętam ile razy ale pewnie kilkadziesiąt. Jest to jedna z bardzo dobrych gier tamtego okresu, warto w nią zagrać. Gorąco polecam.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Karateka.