Ocena: ( 7.67 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 3 Pobrano: 32 razy.
Gier zręcznościowych jest tak dużo, że staje się kłopotliwe znalezienie nowego, oryginalnego tematu. Doskonale wybrnął z tego Russel Knight opracowując grę o jeżdżeniu lokomotywką.
Ukazująca się po uruchomieniu gry plansza podzielona jest na trzy części. W górnej znajduje się aktualny wynik i rekord, liczba lokomotyw oraz posiadany zapas węgla, który jest symbolizowany poziomą linią. W części dolnej widać plan torów, po których jedzie nasz pojazd. Na planie tym zaznaczone są także składy węgla (FUEL). W środkowym oknie znajduje się lokomotywa i tu można zaobserwować wszystkie obiekty. Okno to zawiera tylko mały fragment pokazanego niżej planu.

Zadaniem gracza jest przejechanie jak największej odległości. Sterowanie odbywa się przy pomocy joysticka. Tor jazdy wybiera się ruchami w górę i w dół. Prędkość lokomotywy jest stała, a ruch do przodu wywołuje strzał. Natomiast po naciśnięciu przycisku lokomotywa wypuszcza dym, który wznosi się dopóki przycisk jest wciśnięty. Wybierać trzeba taką drogę, aby przejeżdżając przez składy węgla uzupełniać zapas paliwa. Gdy go zabraknie, słychać Bumm!!! i lokomotywa rozlatuje się na kawałki.
Sama jazda nie stanowiłaby wystarczającej atrakcji, dodane są więc różne utrudnienia. Co kilka chwil nad lokomotywą przelatują samoloty (widać je wcześniej w dolnym oknie), które usiłują zbombardować nasz pojazd. Do zwalczania, zarówno samolotów, jak i zrzucanych przez nie bomb, służy dym! Trochę to dziwne, lecz widocznie taką autor miał fantazję. Od czasu do czasu nad lokomotywą pojawia się olbrzymi sterowiec. On również może i powinien - być zniszczony przez dym.
Równie uważnie trzeba obserwować dolne okno ekranu. Poza składami paliwa można tam zaobserwować poruszające się dziwne obiekty. Są to drezyny z dynamitem, które należy ominąć lub zniszczyć (joystick w prawo). Widać je także w środkowym oknie, lecz wtedy jest już przeważnie za późno na reakcję.
Gra toczy się przy dźwiękach pięknego standardu jazzowego „Chattanooga chuchu" przerywanych gwizdami lokomotywy. Trzeba przyznać, że muzyka została zrobiona bardzo dobrze i dodaje programowi wiele uroku. Warto przed rozpoczęciem gry trochę tej melodii posłuchać.
Stwierdziliśmy podczas prób, że gra przeznaczona jest dla dwóch osób: kierowcy i pilota (a właściwie maszynisty i pomocnika). Jeden gracz trzyma joystick i obserwuje środkowe okno. Pomocnik informuje go natomiast o zauważonych w dolnym oknie składach paliwa, drezynach i samolotach. Dzięki takiej współpracy udało się przejechać spory kawałek drogi. Niestety później do gry usiadł dziewięcioletni chłopak, który samodzielnie zajechał dwa razy dalej. Być może miał rozdwojenie jaźni, bo mnie nie udawało się dokładnie obserwować dwóch okien jednocześnie.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Lokomotywa.