X jest pierwszym robotem najnowszej generacji mającym tak innowacyjne możliwości, jak umiejętność myślenia, czucia oraz podejmowania własnych decyzji. Niestety, te sprawności mogą być niesamowicie niebezpieczne. Jeśli X złamie Pierwszą Zasadę Robotyzacji, która brzmi: Robot nigdy nie może skrzywdzić człowieka, to efekty mogą mieć charakter katastrofalny.
Mega Man X jest grą platformową. Sterujesz robotem X po futurystycznym świecie, spadasz w przepaście, przeskakujesz rowy, wspinasz się po ścianach. Jak w każdej grze tego typu.
X musi stoczyć walkę ze złem. Zło występuje pod postacią innych robotów o różnych kształtach - latających helikopterków, żłobiących dziury w ziemi, blaszanych pszczół, uzbrojonych w śmigiełko umieszczone na piecach (skrzydła najprawdopodobniej przeszły mutację i robią za działka), długonogich kulek, opancerzonych pojazdów i innych badziewi. Każde po odpowiednim potraktowaniu laserkiem robi duże bum, a często przy okazji gubi energię lub dodatkowe życie, które naszemu androidowi jest na tym nieprzyjaznym świecie niezmiernie potrzebne.
Pod koniec każdego poziomu musisz pokonać superrobota. Gdy sobie nie radzisz, w sukurs przychodzi Ci czerwona robot-panienka, która wbrew krążącym mitom o kobiecej delikatności, jednym strzałem powala każdego wroga.
Grafika jest średnio udana. Za dużo koloru zielonego. Po skończeniu gry na widok sałaty zrobiło mi się niedobrze. Z dźwiękiem też nie najlepiej. Muzyczki w formacie XMI (eXtended MId) zrobione są raczej prymitywnie, np. irytuje beznadziejna perkusja, która w ogóle nie pasuje do muzyki.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Mega Człowiek.