Monuments of Mars to typowa gra zręcznościowa (czyli taka, gdzie liczą się sprawne palce i dobry refleks). Chodzimy tutaj jakimś kosmonautą, który ma nieograniczoną liczbę życ oraz własną broń (nazwijmy ją pistoletem), do której amunicja (w przeciwieństwie do życ) jest ograniczona. A jak nim chodzimy, to natrafiamy także czasem na jakieś stworki i inne przeszkadzacze (prądy itp.). Skoro to zręcznościówka, to w takim razie musimy jednak poskakac po tej planszy i dlatego autorzy zrobili, że dźwignia (która jest na dole) do uruchomienia czegoś tam jest za prądkiem, który wyłączyc trzeba specjalnym przełącznikiem na górze, a ta dźwignia spowoduje, że będziemy mogli zabrac z góry specjalną kartę do otworzenia drzwi, za którymi jest wyjście - my oczywiście startujemy mniej więcej na środku po jednej stronie planszy, a wyjście jest na górze po drugiej stronie.
Autorzy gry wprowadzili punktację i wpisywanie się do tabeli najlepszych wyników - oczywiście po to, żeby wprowadzic rywalizację pomiędzy graczami (a jak gra jeden, to żeby i tak chciał się starac byc lepszy niż ostatnio). Punkty zdobywa się za różne rzeczy - zebranie migoczącego trójkącika (to takie coś zamiast diamentów/brylantów w innych grach), zebranie litery (M, A, R lub S), zabicie potworka albo przejście jednej planszy, tzn. jednego ekranu (serio, za to też są punkty; to chyba w ramach motywacji do przechodzenia kolejnych 'ekranów').
Radzę wam przeczytac najpierw klawiszologię (przyda się...). Oczywiście wybieramy dane polecenie, wpisując zaznaczoną literę (czyli pierwszą). Pierwsza linijka to "start game", gdyby komuś nie chciało się zgadywac ani testowac na chybił trafił, które to może byc do rozpoczęcia gry. Jeśli kogoś interecuje fabuła, to też jest opisana - chociaż według mnie ona akurat nie jest potrzebna w zręcznościówkach.
Gra mi się podobała, chociaż grałem niecałe pół godziny w nią. Screenów nie udało mi się zrobic (a próbowałem - kombinacją "print screen"->Ctrl+V w Paincie), więc też nie wrzuciłem do galerii żadnego. Ale grafika to sumie takie 320x240 i 16 kolorów, ale to akurat nie przeszkadza (przynajmniej mi). Jak ktoś szuka jakiejś zręcznościówki do pogrania, to niech ściągnie sobie "Marsa", uruchomi (DOSBox tu niepotrzebny) i pogra, a się nie zawiedzie...
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Mars.