Szczerze mówiąc, scenariusz tego najnowszego produktu firmy Psygnoss nie jest zbyt wyszukany. Masz dostać awans na kapitana olbrzymiego statku bojowego Heyadahl, lecz aby zostać promowanym, musisz wykazać, że zasługujesz na to wyróżnienie.
Twój bohater zasiada więc okrakiem na czymś rodzaju dwunożnej, mechanicznej bestii, zaopatrzonej w słusznego kalibru działko. Aby to sobie łatwiej wyobrazić, wystarczy sięgnąć pamięcią wstecz i przypomnieć sobie kroczące Scout Walkery w "Return of the Jedi". Wspomniane wcześniej działko jest wystarczająco potężne, aby zmieść z powierzchni ziemi każdą istotę, która wejdzie ci w drogę. Oczywiście są monstra mniej i bardziej odporne, lecz dla wszystkich, znajdujących się w zasięgu ognia, koniec jest taki sam. Niektóre stworzenia (jak np. kolczaste żółwie) mogą być trafione wyłącznie w ruchu. Kiedy się zatrzymują i chowają za swoją osłona, są całkowicie niewrażliwe na strzały.
W tym momencie wypada zauważyć, że Ork nie jest tylko zwykłą "strzelaniną". Program ten zawiera wiele zagadek do rozwiązania. Często, abyś mógł kontynuować podroż, potrzebne ci będą klucze i inne przyrządy do otwierania drzwi. Podczas pokonywania kolejnych poziomów natkniesz się niejednokrotnie na terminale. Są one bardzo przydatne, zwłaszcza gdy znalazłeś przedmiot, którego zastosowania nie jesteś pewien.
Graficznie Ork jest dobrze dopracowany, jednakże czasami postać bohatera zlewa się z tłem przez co staje się słabo widoczna, jeśli chodzi o dźwięk, to z czystym sumieniem można powiedzieć, że stoi na bardzo wysokim poziomie. Wspaniale intro i donośne efekty dźwiękowe znakomicie wprowadzają nas w klimat tej gry. No, ale nadeszła chyba pora, aby podjąć wyzwanie i udowodnić, że awans na kapitana jak najbardziej nam się należy.
Zobacz także:
Solucja - pierwsze 3 poziomy
Solucja Poziom 4
Solucja Poziom 5
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Ork.