Ports of Call

Ports of Call
Producent i rok wydania:
Aegis International 1994
Platforma:
PC
Porady:
Pobierz grę
(0.763 MB)

Ocena: ( 6.75 / 10 )
12345678910

Głosów: 4 Pobrano: 116 razy.

Zaloguj się, aby ocenić grę!
Nie masz konta? załóż je!
Symulator biznesu z 1994 roku, w którym gracz kieruje swoją flotą statków handlowych. Zadaniem jest handlowanie różnymi towarami, a także dbanie o kondycję swoich statków.
Ports of Call: Hiper market statków ;) Ports of Call: Po rejsie, statek należy naprawić lub... Ports of Call: Mapka strategiczna, na której widzimy ruchu... Ports of Call: Nasze biuro. Ports of Call: Port w londynie ;)

Recenzja - Poradnik

Poradnik

Tak to już bywa. Czas porzucić stateczne życie lądowego szczura i zabrać się za sprawy poważne. Na przykład utworzyć firmę przewozową, zakupić statki i rozpocząć handel morski na wielką skalę. No, na razie może nie tak wielką, ale w końcu każdy początek jest trudny. Zacząć trzeba od dwóch czy trzech starych trumien, ale w końcu najnowocześniejsze frachtowce tylko czekają, abyś raczył je kupić.
Tak też i grę trzeba zacząć. Właśnie od udania się do sklepu. Przedtem tylko jeszcze wybór poziomu trudności, portu macierzystego, liczby graczy i już możemy startować.

Ports of Call

Zakup statku

Po kliknięciu PPM na ikonę Ship Broker przeniesiesz się do biura sprzedawcy statków. Winda pozwala zajrzeć na kilka poziomów, lecz na początku gry można kupić tylko Low Cost Ships, bo na lepsze nie starcza gotówki. Dzięki ikonie Info możesz zapoznać się z parametrami danej jednostki (szybkość, zużycie paliwa, ładowność, dzienny koszt utrzymania itp. ), a ikona Buy pozbawia Cię określonej gotówki i daje w zamian statek. Teraz tylko kliknąć na ikonę Start Action (pod mapą) i przygoda się rozpoczyna.

Port

Nowo zakupione statki zawsze pojawią się w macierzystym porcie Twojej firmy. Dostępne są tutaj następujące opcje:
Repair - zostawiamy statek w doku remontowym, słono opłacając naprawy.
Refuel - tankujemy paliwo, a ponieważ jego ceny w poszczególnych portach bardzo się różnią, trzeba dokonywać rozsądnych wyborów.
Charter - wybieramy port, do którego przewieziemy ładunek oraz charakter tegoż ładunku. Za każdym razem program podaje, ile pieniędzy otrzymamy za kurs. Należy pilnie uważać, aby przypadkiem koszty paliwa i utrzymania nie przerosły spodziewanego dochodu. Przy niektórych zleceniach pojawi się informacja, że towar musi być dostarczony w określonym czasie, a kary za niedotrzymanie terminu potrafią być drakońskie.
Load - ładowanie zamówionych towarów. Czasem spotkasz się tutaj z propozycją przeszmuglowania lewizny. Warto się zgodzić, a potem odmówić, kiedy przemytnik poda swą cenę. Zwykle bowiem gotów jest ją podwoić. Wspaniale płatny szmugiel oferuje Bashra (można zarobić okrągły milion baksów).
Lay Up - czekanie w porcie, czasem warto skorzystać z tej opcji i poczekać np. na korzystne zamówienie. Przy wpływaniu i wypływaniu z portu możesz wybrać opcję Use Thug's Help (pilot wyprowadza statek za opłatą) bądź Ster by Hand (sam się bawisz).

Statki płyną sobie już z towarem same, same również wybierają trasę, ale na morzach i oceanach czekają na nie liczne niebezpieczeństwa.

Niebezpieczeństwa

Sztorm - można ominąć obszar sztormu (tracąc wiele dni), albo śmiało przejść przez wzburzone wody (powoduje to najczęściej uszkodzenie statku).
Rafy i góry lodowe - konieczne jest ręczne sterowanie. Należy tak pokierować statkiem, aby znalazł się w obszarze wyznaczonym zielonymi liniami. Klepsydra ukazuje upływ czasu, a statkiem sterujemy za pomocą klawiszy kursora. Strzałki N i S - to maszyny naprzód i cała wstecz, strzałki E i W - to skręcanie. Nie wolno opuścić wód przy rafach i górach (czyli wyjść „poza ekran"), bo kosztuje to kupę forsy. Nie wolno również przekroczyć limitu czasowego.
Szczury na pokładzie - błahe zdarzenie, kosztuje tylko drobną opłatę i stratę paru dni.
Kurs kolizyjny - podobna sytuacja, co przy rafach, tyle że trzeba uciec przed obcą jednostką, która niebezpiecznie manewruje.
Rozbitek - należy bardzo ostrożnie podpłynąć do tratwy ratunkowej. Niestety czasem kończy się to jej staranowaniem i utopieniem nieszczęśnika.
Piraci - na to nie ma rady, kradną towar i już. Pojawiają się u brzegów Afryki, w każdym razie gdzie indziej ich nie spotkałem.
Kwarantanna - skazać na kwarantannę mogą cię władze portu, do którego wpływasz. Zazwyczaj trwa ona bardzo długo, więc jest zabójcza, kiedy spieszymy się mając ładunek terminowy na pokładzie.
Strefa wojny - statek doznaje uszkodzeń (czasami ostatecznie wykańczających). Pod tym względem bardzo niebezpieczne są wody w okolicach Bashry.
Strajk pilotów - swołoczy się i nie chce pracować - musisz własnoręcznie wprowadzić statek na wyznaczone mu miejsce w porcie, albo go z tegoż portu wyprowadzić.

Biuro

Tutaj możesz wybrać dwie następne ikony: Info i Action.
Ikona Info:

  1. PLA - dowiadujemy się o wydatkach i dochodach (in-comeexpend), wartości statków i kredytów (possesions) oraz możemy zapoznać się ze statystycznym wykresem (statistics).
  2. Ships - lista posiadanych przez gracza statków.
  3. Ships Positions - wykreślenie na mapie kursu statku i przypomnienie, z jakim ładunkiem płynie.
  4. Bank Accounts - informacje o posiadanej gotówce, kredytach i jednostkach obłożonych hipoteką.
  5. Ranking List - nie trzeba chyba tłumaczyć.

Ikona Action:
tutaj można powiększyć hipotekę bądź ją spłacić (Raise Mortgage, Pay Off Mortgage), zaciągnąć kredyt lub go spłacić (Obtain Credit, Repay Credit) oraz zmienić port macierzysty. Zmiana portu kosztuje milion USD od każdego posiadanego przez gracza statku, plus opłata manipulacyjna.

Ports of Call jest typowym programem handlowym, w którym, niestety, ogromną rolę pełnią elementy zręcznościowe. Wpływanie do portu, omijanie raf i gór lodowych wymaga od gracza nie tylko dużej uwagi, ale i poświęcenia sporo czasu. Przyznam, że opcje zręcznościowe mnie psuły dokładnie całą zabawę, bo miałem ochotę pohandlować i pozarabiać trochę szmalu, a nie męczyć się przy kursorach i zastanawiać, czy wyznaczam właściwy kurs. Wadą ręcznego sterowania statkiem jest też fakt, że manewry przeważnie trwają długo i przy sporej liczbie jednostek właściwie cały czas tkwi się w opcjach zręcznościowych, a istota gry (czyli handel) schodzi na dalszy plan. Jest na to lekarstwo, ale też niezbyt wygodne. Mianowicie, wszelkie zdarzenia generowane są losowo, proponuję więc często korzystać z opcji Save i Load...

Ports of Call - to z jednej strony gra prosta i miła, ale z drugiej - zdecydowanie za prosta. Mały jest bowiem wybór statków i wszystkie są w stanie przewozić ten sam towar. Co prawda, nie za bardzo znam się na problemach przewozu morskiego, ale obiło mi się o uszy, że statki przewożące rudę nie za bardzo nadają się do transportowania żywności czy elektroniki. Przydałby się jakiś podział na trałowce, węglowce, tankowce, rudowce i Bóg wie, co tam jeszcze. Nie ma też naprawdę wielkich statków. Największy i najnowocześniejszy w grze ma wyporność 40 tys. BRT, a to przecież śmiesznie mało, zważywszy że na morzach pływają stutysięczne. Nie podoba mi się też, że to komputer, a nie gracz wybiera porty, z którymi chce handlować. Nie można np. popłynąć z Vancouver do San Francisco czy z Marsylii do Pireusu. Dostępne są tylko dłuższe trasy, ale i tak tylko do kilku miast wyznaczonych przez program. Zastrzeżenia mam również do statystyki. Każdy statek powinien mieć własną „kartę dokonań" (w Railroad Tycoon miał ją każdy pociąg). Także po wykonaniu zlecenia powinna ukazywać się tabela z prawdziwym zarobkiem (po odliczeniu kosztów paliwa, utrzymania, ewentualnych zniszczeń), a nie tylko dochód brutto.
Mimo powyższych niedociągnięć, a można było ich uniknąć odświeżając grę, miło spędziłem czas, bawiąc się w armatora.

Autor: MPEK
Ocena: 12345 (5) | Głosów: 1 | Odsłon: 1075
2010-07-07 23:30:19
Zaloguj się, aby ocenić recenzję!
Nie masz konta? załóż je!

Komentarze

Brak!
Strona:

Dodaj komentarz

Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Poradnik.

Zaloguj się, aby dodać swój komentarz!
Nie masz konta? załóż je!
:. Copyright by Stare.e-gry.net .: