Książę Roderic należał do jednego z najstarszych i najszlachetniejszych rodów starożytnej Froandii. Z dziada na ojca, z ojca na syna przechodziła tradycja walki o dobro i radość życia dla wszystkich. Także młody Roderic, zapalczywy, dopiero co upieczony rycerz nie był inny od swoich przodków. Gdy dowiedział się, że zły Godart uwięził piękna księżniczkę Słońca - Fiscellę, natychmiast wyruszył jej na pomoc, aż znalazł się przed murami wspaniałego mrocznego zamku Godarta...
... po wielu próbach i mrożących krew w żyłach przygodach dotarł do wnętrza olbrzymiej budowli. Kiedy wszystkie próby i fortele zawiodły, zdecydował się zaproponować Godartowi wymianę: on w zamian za księżniczkę. Chciwiec przemyślał sprawę i gdy stwierdził, że za syna najpotężniejszego z królów może dostać więcej niż za prześliczną, ale niezbyt bogatą Fiscelle, zgodził się ochoczo. Jednak, jak to przeważnie bywa i w życiu i w bajkach, pieniądze zasłoniły oczy i umysł Godarta, zapomniał o błyskotliwości i harcie ducha młodego Roderica. Tak nadszedł koniec chciwości i zachłanności, młody książę przypomniał sobie nauki starego druida.
Trochę magii i czarów, tajemniczy talizman, kilka ziół i zły Godart wraz ze złymi mocami rozpłynął się w powietrzu. Roderic pozostał sam w wielkim, ponurym zamczysku. Właściwie to nie znał dokładnie zamku, wiedział, że są trzy kondygnacje, pomiędzy którymi można poruszać się windą. Wiedział także, że wejście do lochów ze skarbcem jest bardzo niebezpieczne. W komnatach zamku leżą różne przedmioty, niektóre z nich mogą się okazać przydatne, aby otworzyć zamknięte wejścia lub uniknąć niebezpiecznych pułapek. Przed Rodericiem trudne zadanie; musi dostać się do skarbca aby odzyskać zrabowane przedmioty i opuścić zamek. Jeżeli mu się to nie uda czeka go straszna śmierć w mrocznych komnatach budowli. Jego zadaniem jest odzyskanie zrabowanych skarbów i bezpieczne opuszczenie zamku. Podczas wędrówki należy jednak pamiętać, że możesz nosić tylko ograniczoną liczbę przedmiotów. Nie wszystkie znajdowane przedmioty są potrzebne, ale na niektórych mogą znajdować się cenne informacje. Bardzo pomocne może okazać się sporządzanie mapy i notowanie co znajduje się i w której komnacie. Wędrując po komnatach możesz podnosić i kłaść przedmioty, a także czytać znajdujące się na nich napisy. Możesz też używać posiadanych przedmiotów, a także poruszać się windą między poszczególnymi kondygnacjami zamku. Bajka jak to bajka, nie o nią jednak tu chodzi, najważniejsze, że gra poprawnie rozwiązana, w zrozumiałym języku, ciekawa graficznie. Przyciąga także uwagę duża postać Roderica. Wiele komnat, sporo przedmiotów i ciekawy scenariusz decydują o atrakcyjności programu.
Oceniając program należy zwrócić uwagę na duże podobieństwo do Spellbounda, jednak postać bohatera i jej animacja są bez porównania lepsze (choć animacja pozostawia jeszcze trochę do życzenia). Muzyka w Rodericu nie jest na najwyższym poziomie (Spellbound jej nie posiada), ale można ją wyłączyć, gdyby drażniła. Natomiast fabuła i "wciągalność"należą do mocnych stron programu. Dlatego, pomimo pewnych niedociągnięć, należy program uznać za udany i polecić go wszystkim, którzy lubią trochę pochodzić i trochę pomyśleć.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Książę Roderic.