Ocena: ( 9 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 4 Pobrano: 257 razy.
Seria Tekken, Soul Calibur, Ridge Racer, cała masa gier z żółtą kulką zwaną Pac - Man czy Pole Postion, Galaga, Dig Dug, to tylko kilka tytułów z których znamy firmę Namco. Naturalnie lista gier za które odpowiada Namco ( dziś Namco Bandai ) jest o wiele większa, przede wszystkim na automatach firma ma czym się pochwalić, mniej bogato jest na domowych systemach. Pomijając inne systemy do gier i skupiając się na konsoli Super Nintendo, można śmiało stwierdzić iż jedyną z najlepszych pozycji z stajni Namco jest właśnie Tales of Phantasia, gra która przy okazji zapoczątkowała całą serię gier jRPG z serii Tales. Gra w wersji na konsolę Nintendo odniosła sukces, co zaowocowało konwersjami gry na kolejną konsolę Nintendo ( Game Boy Advence) oraz na konsolę Sony Playstation ( sporo różni się od pierwowzoru z Snes) oraz kieszonkową konsolę Sony PSP. W 2001 roku pojawiło się pierwsze fanowskie tłumaczenie Tales of Phantasia, dzięki czemu dostaliśmy możliwość sprawdzenia tego znakomitego jRPG'a w naszym ojczystym języku. Wersja łatki polonizującej która została zaimpletowana do romu dostępnego na stronie jest autorstwa kolesia o ksywie Mziab, trzeba przyznać że chłopina ma spory wkład w Polską scenę romhackingu. No dobra, pora zająć się wreszcie samą grą, i tak rozpoczynamy naszą przygodę z ToP w której wcielimy się...
W postać Clessa Alveina, syna właściciela szkoły szermierczej w Totus. Cless po krótkiej rozmowie z ojcem wyrusza wraz z swoim przyjacielem Chesterem, wyruszają na polowanie do pobliskiego lasu. Cless oraz Chester byli już bliscy upolowania niezłej zwierzyny, gdy nagle usłyszeli dzwon bijący na alarm w Totus - nie zwlekając, czym prędzej ruszyli z powrotem do miasta, aby dowiedzieć się co się dzieje. Gdy przybyli do miasta, okazało się iż jest doszczętnie spalone, a jej mieszkańcy wyrżnięci w pień. Cless oraz Chester czym prędzej ruszają w kierunku swoich domostw, Cless ze łzami w oczach podchodzi do ciała swojego ojca, nagle z domu wychodzi ledwie żywa matka, która ostatkiem sił prosi Cię, byś udał się do swojego wuja do Euclid, po czym umiera.
Jest to tylko mały fragment z początku naszej przygody, nie będę wam zdradzał więcej ponieważ fabuła jest ciekawa i warto ją poznać samemu. Z reguły w tych moich wypocinach, staram się po opisaniu wątku fabularnego danej gry przedstawić wam pokrótce schemat rozgrywki, potem coś tam o stronie A\V danej gry. Tym razem będzie od tyłu, czyli strona miła dla oka i naszych uszu.
Strona A\V Tales of Phantasia to po prostu mistrzostwo, gra wyciska z procesorów Super Nintendo chyba wszystko co się da. Mamy tam takie smaczki jak: refleksy na wodzie, dźwięk w formacie Dolby Surround, czy wypowiadane kwestie wszystkich technik jakie są używane przez naszych bohaterów. Dziś może się to wydawać śmieszne, ale w tamtym okresie takie bajery w grafice były rzadkością. Wszystkie lokacje, postacie są narysowane z niezwykła starannością, jak również wszystko to jest okraszone sporą ilością kolorów na ekranie - taki las z początku naszej przygody wygląda naprawdę ładnie. Graficznych smaczków znajdziecie w Tales of Phantasia sporo, nie mniej smaczków usłyszycie. Od strony muzycznej produkcja Namco to również pierwsza liga na Super Nintendo, wypowiadane kwestie przy używaniu technik to jedno, ale utwory które usłyszymy w czasie grania ryją beret, nie wspomnę o tym co usłyszymy w czasie intra itp. Bez dwóch zdań, od strony A\V Tales of Phantasia nie ma się czego wstydzić, a takie Final Fantasy to się może schować, zresztą nie tylko ta seria wygląda ubogo przy produkcji Namco na Super Nitendo.
Ciekawa fabuła, rewelacyjna strona A\V nie gwarantują sukcesu przy zrypanym systemie rozgrywki( system walki i cała reszta ), a ten w ToP jest po prostu świetny. Namco odeszło w tej produkcji od standardowego sytemu, to znaczy zrezygnowało z turowego systemu znanego z większości jRPG. Namco stworzyło całkowicie nowy system walki w Tale of Phantasia, system został nazwany Linear Motion Battle System ( LMBS ). W praktyce sprowadza się to do tego, iż na czas potyczki drużyna jest przenoszona na pole walki, gdzie sterujesz swoimi podopiecznymi jak w bijatyce 2D. Taki system daje nam też możliwość trzaskania combosów np. Jedną postacią robimy atak fizyczny (Cless) a przy dobrym wyczuciu następnymi dwoma postaciami wklejamy przeciwnikowi ataki magiczne, w ten sposób można dość szybko i bez stresu rozprawić się praktycznie z każdym przeciwnikiem, szczególnie dobre na bossów. Naturalnie jak to w grach tego typu bywa, nie zabraknie pakowania postaci, w sumie to nawet trzeba aby poszczególni członkowie naszej drużyny mogli nauczyć się sporej ilości technik. W czasie walki lub przed walką, możemy ustawić automatyczne sterowanie resztą drużyny lub ustawić na ręczne sterowanie poszczególnymi postaciami, osobiście polecam ręczne, większy fan, jak i możliwość walenia takich małych combosów. Reszta w zasadzie nie różnie się od całej masy tego typu gier, więc raczej problemów nie powinniście mieć z ogarnięciem menu postaci itp.
Osobiście jestem po cudownych 15 godz z Tales of Phantasia, przez co z czystym sumieniem zachęcam do przygody z produkcją Namco. Gra ma wszystko co trzeba, bardzo dobre spolszczenie, rewelacyjną oprawę A\V oraz świetny system walki, czego można chcieć więcej - chyba tylko sporo wolnego czasu i wygranej w totka. Tales of Phantasia polecam wszystkim fanom jRPG i nie tylko im.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Tales of Phantasia.