Ocena: ( 7.48 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 25 Pobrano: 645 razy.
Złośliwi kosmici napadli na kapsułę kosmiczną z małym robocikiem w środku i uszkodzili ją, po czym rozrzucili śrubki po całej planecie. Teraz Robbo musi je pozbierać, aby móc wrócić do domu. Na swej drodze napotka na nietoperze i inne stworki, a także lasery i magnesy, które są zabójcze dla niego. Szczególnie uważać musi na magnesy, bo przed nimi nie może uciec (Robbo to robot, z metalu, więc magnes go przyciągnie, o ile wcześniej czymś się nie zastawi, np. płotkiem lub laserem - tak, laser też może posłużyć za osłonę antymagnesową). W sumie jest kilkadziesiąt planet do przebycia (C64 - 76; Amiga, PC - 60), a im dalej, tym trudniej. Na szczęscie co 4 planety jest 'autosave', tzn. jak stracisz wszytskie życia, a doszedłeś do np. 6 planety, to nie zaczynasz od 1-ej, tylko od 5-ej (wg wzoru 4n+1). Kolejnym ułatwieniem są dodatkowe życia, które czasem można znaleźć (np. na 4-ej planecie 1, na 5-ej 2). Innym umilaczem, który jest na (prawie) każdej planecie, to znaki zapytania - wystarczy w nie strzelić, a pojawi się jakiś 'gratis', np. śrubka, nietoperz, dodatkowe życie, plaster. Na C64 były także 2 muzyczki, przy czym 1 z nich bardzo super - do dziś ją pamiętam, mimo, że już dawno w nią nie grałem (kilka/-naście miesięcy, jeśli nie więcej). Rekord, jaki znam, to 17 planeta (mój młodszy brat, tylko raz tam doszedł).
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Robbo.