Aaaach! Jak miło pomarzyć na nudnej lekcji! Właśnie jesteś na mistrzostwach świata w Nintari. Całymi dniami trenowałeś, aby być najlepszym. Już chcesz przeprowadzić decydującą akcję, gdy... Ze snu budzi Cię surowy głos nauczycielki:
— Willy, co przed chwilą powiedziałam?
Teraz czeka Cię pierwsza decyzja w nowej, rewelacyjnej grze firmy Dynamix. Firmy, która stworzyła Rise of the Dragon, Heart of China, Stellar 7 i wiele innych, wspaniałych gier. Zapewne znasz dotychczasowe gry Sierry, doskonałą animację serii Dragon's Lair... Willy Beamish łączy w sobie zalety wszystkich wspomnianych wyżej gier.
Podstawową wadą dotychczasową quest-ów była bezduszność głównego bohatera. Co z tego, że mógł on rozmawiać z innymi postaciami, podnosić różne przedmioty, latać w kosmosie... Był on robotem! Tak, robotem, który bezmyślnie słuchał się Ciebie, graczu. A Willy jest młodym, wesołym chłopakiem pełnym pomysłów, ale nie pozbawionym sumienia. Decyzje typu „ukraść pamiętnik siostry, czy nie?" są podejmowane na szczeblu gracz — sumienie Willy'ego. Jego dusza przedstawiona jest jako duch zmarłego dziadka.
Nowością jest sposób poruszania się postaci... Willy biega, rusza ramionami i zarzuca czupryną! A na dodatek wygląda jak urodzony łobuziak (to znaczy uśmiechnięty, miły i sympatyczny, ale ciągle kombinuje, jak by tu zrobić coś złego).
Większość przedmiotów można oglądać, używać itd. Ale pamiętaj! Jeżeli cos zepsujesz, to szukaj innego sposobu dalszego postępowania lub zastosuj starą i sprawdzoną metodę z pierwszych gier Sierry (tzn. użyj opcji RESTORE). Grać możesz przy pomocy myszy, joysticka lub klawiatury; ostatniego wariantu stanowczo nie polecam.
Wróćmy teraz do pytania nauczycielki. Do wyboru masz trzy odpowiedzi a każda z nich daje ten sam efekt (to jedyna sytuacja, kiedy Twoja decyzja jest bez znaczenia). Jednak już za chwilę radzę przeprosić nauczycielkę i od tej pory żyć w zgodzie z innymi.
Po szkole zapoznajesz się ze swoim miastem. Wskakujesz na deskorolkę i kilkuminutowa, szaleńcza jazda na krawędzi śmierci kończy się u progu Twojego domu. Jeśli masz dobre serce, wyprowadź psa na spacer — jego myśli (i Twoje) mogą doprowadzić do śmiechu nawet umarłego.
Jeśli uda Ci się spenetrować dom bez wejścia w konflikt z domownikami, to bardzo dobrze. Każde „wykroczenie" powoduje zwiększenie temperatury Twojego „termometru charakteru" a co za tym idzie zredukowanie szans na szczęśliwe zakończenie gry.
Uważaj więc przy podprowadzaniu przedmiotów, zwracaj uwagę na to, co do Ciebie mówią, nie pozwalaj sobie na samowolę. To dziwne, ale często nawet nie wiesz, że ktoś Cię obserwuje.
Gra ma oczywiście swój cel. W atmosferze cudownej muzyki Sound Blaster-a rozwiązujesz tajemnicę swojego miasteczka. Jako dziecko możesz liczyć na to, że większość dorosłych nie zwróci na Ciebie uwagi. Tym samym pomyślne zakończenie gry stanie się dowodem, że nie zawsze silniejszy jest mądrzejszy...
Na koniec parę rad:
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Willy Beamish.