Pamiętam tę emocje, gdy po raz pierwszy siadałem do tej gry na Amidze. To było coś! Zwalające z nóg demo, wciągająca fabuła, a sama gra też najgorsza nie jest. Tym razem zagrałem w wersję na PC. Kiedyś, w czasach gdy Amiga królowała w świecie gier First Samurai był prawie na topie.
Fabuła sprowadza się do krótkiego demka na początku gry. Mistrz naszego samuraja zostaje zabity przez złego Króla Demonów. Ostatnij samurai przybywa na pomoc Maga. Król Demonów ucieka daleko w przyszłość. Mistrz ginie, a jego uczeń przy pomocy Maga podąża za Królem Demonów.
FS jest prostą zręcznościówką/platformówką typu „beatem up". Prostą nie oznacza wcale, że łatwą. Cały świat, w którym porusza się nasz bohater jest bardzo niebezpieczny. Wszędzie czyhają potwory gotowe zjeść biednego samuraja, nawet bez przypraw. Oczywiście my nie możemy pozostać im dłużni i zaczyna się walka na noże i widelce... przepraszam, na śmierć i życie. Początkowo dysponujemy dosyć skromnym arsenałem broni, dokładniej mówiąc mamy tylko gołe pięści i nogi. Dalej możemy zbierać noże, którymi każdy samuraj zgrabnie miota, toporki, którymi można kogoś z wdziękiem zdzielić i inne tego typu gadżety. Gra jest podzielona na poziomy odpowiadające podróży w czasie. Tak więc na początku walczymy w zamierzchłej przeszłości, gdzie łażą sobie szkielety, ostatnia zaś plansza to jeden wielki drapacz chmur. Razem z epoką (razem z planszą) zmieniają się dostępne bronie. W pierwszych poziomach walczymy normalnymi sprzętami domowego użytku (nóż, topór), podczas gdy pod koniec rzucamy sobie w najlepsze granatami.
Gra obfituje także, oprócz elementów zabijania, w kilka zagadek. Zawsze w etapie znajduje się miejsce, przez które nie można normalnie przejść. Na przykład wielkie ognisko w pierwszym poziomie. W takie miejsca należy zanieść znalezione magiczne przedmioty. W pierwszym poziomie będą to wiaderka z wodą. Takie urozmaicenie sprawia, że gra nie staje się nudna, tak jak większość podobnych produkcji. Co jednak robić - powstają coraz lepsze gry, producenci robią co mogą, aby dogodzić graczom, więc teraz już nikt nie będzie zachwycał się FS. Nadszedł czas, aby pokazać go młodszemu pokoleniu mówiąc: tak kiedyś wyglądały gry.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Samorai.