Bardzo, ale to bardzo fajna gierka. Serio ;). Wszystko ok, łatwo się zabija, nawet na odległość naszych przeciwników, dzięki czemu można uniknąć ewentualnego skucia. Czasem, jak się jakiegoś trafi, można dostać monetę - dodatkowe punkty. Ale jest mały minus. W sumie to nie taki mały. Otóż czekają tam dość nie miłe niespodzianki w postaci zapadającej się ziemi. Czy też gdy trzeba przeskoczyć z jednego brzegu na drugi, a pomiędzy mamy kawałek drzewa, pnia, czy coś takiego, który pojawia się na moment. A człowiek denerwuje się, że nie zdąży, pieniek zniknie i skacze tak, że w konsekwencji nie sięga nawet jednym paluszkiem brzegu, wpada do wody i musi zaczynać grę od początku. I tak 3 razy (w moim przypadku). Oj, nie fajnie... ;)
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji The Legend of Prince Valiant.