7 czerwca 1966 roku, helikopter U.S. Army z siódemką doborowych amerykańskich żołnierzy rozbija się w samym centrum Sajgonu. Aby uratować życie, oddział musi przejść 57 mil. Droga pełna jest pułapek, niebezpiecznych miejsc i zdecydowanych na wszystko żołnierzy Vietcongu ale jedyną szansą jest jak najszybsze osiągnięcie celu, czyli amerykańskiej bazy w Do Hoc. Doświadczony dowódca (dwa lata w czynnej służbie) sierżant Charlie Weaver wie, że jest to żądanie bardzo trudne, posiadają niewielkie ilości żywności i amunicji, ale nadchodzi noc i to może okazać się ich największą szansą, pozostaje tylko nadzieja...
Na szczęście oddział nie składa się z nowicjuszy: William Blom — 24 lata, sześć miesięcy w Wietnamie, drugi dan Aikido, czarny pas; Robert Case — 31 lat, dziewięć miesięcy w Wietnamie; Harvey Moore — 22 lata, sześć miesięcy w Wietnamie; Richard Bachman — 28 lat, 14 miesięcy w wojsku, sześć miesięcy w Wietnamie, znakomity strzelec wyborowy; David Cain 27 lat, dwa lata w wojsku, siedem miesięcy w Wietnamie; Juan Gomez — 24 lata, dziewięć miesięcy w Wietnamie.
Natychmiast po katastrofie spróbowali pozbierać amunicję i żywność, ale nie uzbierało się tego dużo, dlatego będą zmuszeni „złożyć wizytę" w pobliskiej wiosce. Przodem został wysłany zwiadowca Gomez, obrano kierunek na północ. Jednak na drodze znalazł się nieprzyjacielski bunkier, bardzo by się przydał wyborowy snajper, ale Bachman jest ranny w lewe ramię. Atak może okazać się czynem zdecydowanie desperackim, a morale w grupie jest bardzo niskie...
Ty, jako gracz kierujesz oddziałem rozbitków. Zadanie jest proste, aby uratować własną skórę musisz jak najszybciej dotrzeć do Do Hoc. „Lost Patrol" jest jedną z najlepszych strategicznych gier akcji.
Znakomita grafika, szczególna dbałość nawet o najdrobniejsze szczegóły, często pojawiają się digitalizowane obrazy, elemętny powiększeń i zbliżeń dopracowane do perfekcji. Dźwięk należy również do atutów programu, saiwy karabinów maszynowych, eksplozje granatów są tak realistyczne jakbyśmy znaleźli się w sercu bitwy. Kolejną zaletą programu jest znakomite połączenie elementów gry strategicznej z klasyczną grą typu „arcade", sceny walki, pojedynki snajperskie niezwykle uatrakcyjniają całość.
Lost Patrol nie jest grą dla „łamaczy joysticków", a godną polecenia zabawą dla tych, którzy chcą trochę pomyśleć, nie zapominając jednak o umiejętnościach manualnych, dla tych, którzy chcą przeżyć prawdziwą męską przygodę nie wstając z fotela i nie narażając się na rzeczywiste niebezpieczeństwa.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Ostatni patrol.