Trzej kurierzy, każdy z częścią planów nowej broni NATO, mieli pojawić się na konferencji w Brukseli. Dwóch z nich nie pojawi się już nigdzie: jednego znaleziono martwego w Londynie, drugiego w Madrycie. Trzeciego po raz ostatni widziano w Berlinie. Twierdził, że ma wszystkie plany i odda je temu, kto zaoferuje najwyższą cenę. Nie wyłączając Moskwy...
Twoim zadaniem jest odnalezienie trzeciego kuriera i zdobycie trzech potrzebnych elementów układanki: układu scalonego, dyskietki i mikroprocesora. Nie myśl, że to łatwe zadanie. Berlin — podzielony jeszcze murem — to dzikie miasto, które przeciętnemu graczowi może wydać się przerażającym. W części zachodniej co chwila spotkać można pijaków, narkomanów, rabusiów i płatnych morderców. W części wschodniej bez przerwy legitymują policyjne patrole. Twoim argumentem ostatecznym jest Smith & Wesson model 10 z sześcioma pociskami. Mało to wprawdzie, jak na realia tej gry, ale sprzętem i opieką medyczną wspomoże Cię Kwatera Główna, do której drogę zna każdy taksówkarz.
Musisz znaleźć to, co zagarnął Trzeci Kurier. Każda informacja może się przydać, jednakże nikomu nie możesz ufać. Żebrak może się okazać kimś ważnym; często czegoś bardzo interesującego dowiesz się w obskurnym barze albo we wschodnioberlińskim kinie. Najważniejsze to działać szybko!
Gra zrobiona została na przyzwoitym poziomie. Bardzo dobry jest wątek fabularny, na którym oparto grę. Być szpiegiem to niezła zabawa, ale początkujący umiera bardzo często — dlatego opcja zapisu gry. Grafika niewiele powyżej przeciętnej, dźwięk raczej bardzo kiepski. Moim ulubionym komputerem jest C-64 i nawet na nim często słucham o wiele lepszych „melodyjek" niż podkładu dźwiękowego w wersji na Amigę.
Gdy oswoisz się już z grą (mam tu na myśli wszystkie menu, kompas, mapkę) przekonasz się, że gra wciąga. „Trzeci Kurier" wymaga dość dobrej znajomości języka angielskiego; jest to gra przygodowa zbudowana na podobnej zasadzie jak Zak McKracken czy DejaVu. W sumie należy do lepszej połowy gier, z jakimi przyszło mi się stykać.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Trzej kurierzy....