Boks kobiecy jest coraz bardziej popularny. Inna sprawa, czy oglądają go mężczyźni spragnieni dobrej, sportowej walki czy też tacy, którzy lubią po prostu jak baby się tłuką? W Total Knockout mamy okazję kierować żądną laurów zawodniczką, która walczy na ringu w międzynarodowym towarzystwie. Od razu powiem, iż gra jest po prostu fatalna. Przede wszystkim prowadzoną przez nas bohaterkę symbolizuje zielony kontur poruszający się na krawędzi ekranu. Czy ktoś potrafi utożsamić się z zielonym konturem? Po drugie ring jest bardzo mały i nie za bardzo udaje się tam wykonywanie skomplikowanych operacji taktycznych. Po trzecie, razi nieprawdopodobne ubóstwo ciosów. Grafika nie jest aż tak nędzna jak cała gra, ale schematyczna. Ot, podobne do siebie postacie kolejnych przeciwniczek, wiwatujący tłum oraz gwiazdki krążące nad głową oszołomionej bokserki (hmmm!). Dokładne charakterystyki każdej zawodniczki to tylko bajer, bo nasze konkurentki nie różnią się od siebie prawie niczym. Nie za bardzo rozumiem, dlaczego powstają jeszcze podobne produkcje?.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Boks kobiecy.