Ocena: ( 8.4 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 5 Pobrano: 26 razy.
.jpg)
Piękna bogini (ubrana w całkiem seksowne ciuszki rodem z krainy fantasy) musi przebyć labirynty zamieszkane przez potwory, aby dotrzeć do swego statku kosmicznego. Twoim zadaniem, jako gracza, jest przeprowadzenie bogini przez krainy pełne pułapek i drapieżnych monstrów.
Vinyl Goddess From Mars - to absolutnie typowa platformówka. Można by doszukiwać się pewnych podobieństw ze starym hitem Gods, ale niestety Vinyl odbiega znacznie poziomem od tego leciwego, choć ciągle dosknałego w swej kategorii programu.
Kierując piękną bohaterką musimy przede wszystkim zwracać baczną uwagę na rozsądne pokonywanie labiryntów, które są całkiem skomplikowane. A w dodatku, nie jesteśmy w stanie uniknąć pułapek takich, jak wysuwające się podłogi, kolce, ogniste kule i oczywiście wszelkiego rodzaju potwory. Na szczęście nasza Wojowniczka nie będzie bezbronna. W labiryntach odnajdzie sztylety (którymi rzuca z dużą wprawą i szybkością), shurikany (czyli kolczaste gwiazdki znane z ninjitsu), wybuchające butelki, a nawet zabójcze kule. Będzie też mogła regenerować siły, odnajdując buteleczki z uzdrawiającymi płynami, a także zbierać przeróżne owocki doatarczające graczowi punktów.
Szczerze przyznam, że Vinyl Goddess from Mars to gierka, która nawet mi się spodobała. Nie najgorsza grafika, duża szybkość prowadzenia akcji, możliwość wyboru poziomów trudności to niezaprzeczalne atuty tego programu. Niestety, nie ma róży bez kolców. Kolcem jest tutaj pewien brak synchronizacji między poszczególnymi działaniami bohaterki. Wydaje się, że czasem prowadzona postać reaguje z pewnym
opuźnieniem na nasze rozkazy. Nie tak tu łatwo płynnym ruchem wykonać skok, obrót i atak. Ale może to dlatego, że jakoś dawno nie miałem okazji bawić się platformówkami. Znacznym ułatwieniem dla gracza jest natomiast fakt, że nasza wojowniczka nie ponosi żadnych obrażeń, nawet spadając z dużej wysokości. Kto grał w Prince'a ten zapewne pamięta, jak wrażliwy na upadki był perski książę. W Vinyl Goddess from Mars nie będziemy mieć tego typu kłopotów. I całe szczęście.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Bogini Vinyl.