Ocena: ( 9.67 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 3 Pobrano: 54 razy.
Wchodzimy do zamku, do którego uciekł porywacz – to tam właśnie odbywać się będą nasze zmagania.Każdy poziom składa się z planszy wypełniającej ekran. Widzimy wszystko z góry, można by rzec, że to swego rodzaju uproszczony rzut izometryczny. Z boku mamy informację o aktualnej liczbie żyć, posiadanej broni i ekwipunku specjalnym. Na planszę w sumie składa się jedna sala zamkowa - jesteśmy otoczeni murem, leżą różne głazy, rosną krzaki, czasem płynie strumyk. Zbyt sielankowo? Dokładnie. Są też dziwne stwory, ale nieruchome - ciekawe dlaczego? Naszym zadaniem jest zebranie serduszek umieszczonych w różnych miejscach i dojście do skrzyni, która otworzy nam drzwi do kolejnej sali. Jednak gdy zbierzemy wszystkie serca przeciwnicy budzą się i nie jest już tak różowo.Metodą prób i błędów dowiadujemy się, że za zbierane serca (które i tak musimy zebrać, aby otworzyła się skrzynia) otrzymujemy amunicję (ograniczoną), dzięki której zmieciemy potwory z powierzchni sali. Zamieniamy je w jajka, które po przesunięciu osłonią nas od pocisków ciskanych przez inne stwory. Dostaniemy np. kładki, które możemy położyć by przejść na drugą stronę strumienia, czy też możliwość przestawienia części podłogi, która zmusza nas do chodzenia w określonym kierunku i uniemożliwia powrót. Na planszach leżą też elementy do przesuwania. Pełnią one te same funkcje co unieszkodliwione potwory, jednak z tą korzyścią, że pozostaną sobą i nic się z nich nie wykluje.
Zobacz także:
Lolo
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Tak zwana gra logiczna.