Ocena: ( 7.88 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 8 Pobrano: 65 razy.
Firma New World Computing znana jest miłośnikom RPG przede wszystkim dzięki sławnemu cyklowi o świecie Xeen. Anvil of Dawn to jednak gra w zupełnie innym stylu. Prowadzimy jednego bohatera, wybranego spośród pięciu dostępnych postaci, choć istnieje też możliwość edycji cech. Walki toczą się w czasie rzeczywistym - niemal identycznie jak w Stonekeep. Nasz bohater uzyskuje punkty doświadczenia w dwóch dziedzinach: magii i walki wręcz, w zależności też od rodzaju stosowanej broni (lub magicznego kanonu) podnosi swe umiejętności, zyskując wyższy status.
Do niewątpliwych zalet gry należy rewelacyjne automapowanie - jasne, czytelne, estetyczne, ukazujące wszystkie lokacje, przedmioty i potwory (lub NPC). Co ważne, w grze
Anvil of Dawn nie wystarcza przebiegać labirynty i młócić toporem lub mieczem zagradzające drogę monstra. Będziemy musieli rozwiązać zagadki (jak dotąd nie natknąłem się na zbyt skomplikowane, poza tym są bardzo logiczne - to wielki plus), zebrać ważne artefakty, pogadać ze spotkanymi ludźmi.
Niestety, sporo do życzenia pozostawia grafika. Wystrój korytarzy i lochów jest potwornie schematyczny - wnętrza wyglądają naprawdę znacznie gorzej niż te z antycznego już wręcz Beholdera. Szkoda też, że akcja gry prawie w całości (z wyjątkiem krótkich przerywników) toczy się w zamkniętych przestrzeniach. A gdzie lasy, pola i miasta?
Przy tych wszystkich zastrzeżeniach gra ma dwie ogromne zalety: wygodny w obsłudze interfejs i wysoką grywalność. Naprawdę wciąga!
Zobacz także:
RPG
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji AoD.