Ghostbusters

Ghostbusters
Producent i rok wydania:
Konami CO. LTD. 1988
Platforma:
Nintendo NES
Porady:
Gra także w wersji:
Commodore 64 - GhostbustersAtari 2600 - GhostbustersAtari XL/XE - GhostbustersZX Spectrum - GhostbustersAmstrad CPC - GhostbustersPC - Ghostbusters
Zobacz także:
GhostbustersGhostbusters IIGhostbusters II (PL)New Ghostbusters IINew Ghostbusters II

Ocena: ( 0 / 10 )
12345678910

Głosów: 0 Pobrano: 63 razy.

Zaloguj się, aby ocenić grę!
Nie masz konta? załóż je!
Ghostbusters:  Ghostbusters:

Recenzja - Pogromcy duszków

Pogromcy duszków

Magia duchy, telepatia to często eksploatowane tematy. Rozwijając można pościć wodze fantazji, wytłumaczyć nadprzyrodzone, a nawet nie istniejące zjawiska. Film Ghostbusters jest przykładem takiego właśnie pomysłu. Trzej zwariowani młodzi naukowcy wyjaśniają fizycznie zjawisko powstawania i egzystencji duchów. Właśnie wtedy, gdy zniecierpliwiony dziekan usuwa ich z uczelni, w mieście pojawiają się symptomy „zaduszenia".

Przyjaciele za pieniądze z zastawionego domu wynajmują lokal, kupują samochód i sprzęt i reklamują się jako Pogromcy Duchów.
Z początku nie są traktowani poważnie. Jednak pojawiają się pierwsze zamówienia. Za spore sumy Pogromcy łapią kolejne duchy i umieszczają w specjalnie urządzonym magazynie.
W końcu stają się sławni. Ale czas płynie i potencjał sił nadprzyrodzonych rośnie. Do tego pojawia się brzydki i zły pan z ochrony środowiska i wypuszcza na wolność całą dotychczasową zdobycz Pogromców.

Ghostbusters film

Zaczyna się gehenna. Ziemia drży, niebo ciska błyskawice, walą się domy. Pogromcy stają twarzą w twarz z głównym mącicielem - złym bożkiem Zuul, który na dachu pewnego starego wieżowca ma swą siedzibę. Teraz zniszczy całe miasto, a to za pośrednictwem „Wesołego Marynarza", zabawki wielkości dźwigu.
Jeden z Pogromców wpada na pomysł skrzyżowania wiązek ich ręcznej przeciw-duchowej broni. Ten eksperyment prowadziłby normalnie do śmierci, lecz teraz jest jedynym ratunkiem. Centrum zła zostaje zniszczone i wszystko wraca do normy. Pogromcy stają się jeszcze bardziej sławni, ale tracą zajęcie.

Film ten mógłby być gorszy, ale z pewnością mógłby byc lepszy. Nużące staje się zakończenie, gdzie brakuje już gagów - głównego nośnika pierwszych czterdziestu minut. Efekty specjalne są na poziomie, choć zdarzało mi się oglądać lepsze. Miło brzmi sławna piosenka w wykonaniu Raya Parkera Jr. Urocza Sigourney Weaver, tym razem bezbronna i uległa, pozwala zatrzymać oko.
Przeplecione przez filarowy pomysł wątki osadzają akcję głębiej w rzeczywistości. Niektóre skojarzenia mogą być dwuznaczne, jednak polskie tłumaczenie zubaża nieco treść.

Ghostbusters gra z commodoreGra Ghostbusters firmy Activision była pierwszą „dużą" grą, jaką poznałem na Spectrum. Był to przełom lat 1985/86, początek szału komputerowego. Razem z kolegami męczyliśmy gumową Trumienkę, również graliśmy w Ghostbusters. Niestety, nikt nie wiedział, o co chodzi.
Teraz wiem. Gra jest dość miernym odwzorowaniem filmu. Celem jest zarabianie pieniędzy na łapaniu duchów. Na początku, dysponując 10.000 dolarów, można kupić samochód i wyposażenie - odkurzacz, pułapki, pojemniki, przynęty itp. Wszystko ładuje się na samochód i w drogę!.

Z czterech krańców miasta niewielkie duszki płyną w kierunku umieszczonego w centrum Zuulu. Sterując okrągłym znaczkiem można je zatrzymać, po prostu najeżdżając na nie. Znaczek zostawia na ulicach kropki.

Jeśli któryś z domów zacznie błyskać, oznacza to wezwanie na pomoc. Należy udać się w jego stronę i kierując joystick dokładnie w ścianę wcisnąć FIRE - rozpocznie się jazda samochodem. Po drodze można odkurzaczem wciągać przejechane poprzednio duchy. Długość jazdy zależy od liczby kropek pozostawionych na ulicach.
Gdy samochód osiągnie cel. Pogromcy wysiadają. Jeżeli pod domem jest duch, należy ustawić pod nim pułapkę, rozstawić dwóch ludzi na krańcach ekranu twarzami do siebie i zacząć łowy. Z dłoni każdego z nich wystrzeli promień. Nie wolno ich skrzyżować! Trzeba umiejętnie uchwycić ducha w wiązkę i wciskając FIRE uwolnić pułapkę, która wystrzeliwując powinna go uchwycić.
Jeśli pułapka chybi lub skończy się energia w plecakach, jeden z ludzi ginie i trzeba jechać po następnego do umiejscowionej u dołu miasta Centrali.

Czas płynie i miasto opanowują złe moce. Co jakiś czas duchy zbierają się i tworzą wspomnianego Marshmallow Mana. Zakupiony Marshmallow Sensor powinien to w porę zasygnalizować. Należy wcisnąć klawisz B - wyrzucenie przynęty i duchy przylecą, by je pojmać.
Po ulicach krążą Gatekeeper (dziurka od klucza) i Keymaster (klucz). Gdy wskaźnik „zaduszenia" osiągnie maksimum, obaj spotkają się w Zuulu i zacznie się drugi etap. Do tego czasu trzeba nałapać jak najwięcej duchów i Marshmallowow - każdy przegapiony depcze dom, za który trzeba zapłacić.

Drugi etap to końcowy pojedynek. Nastąpi on jednak tylko wtedy, jeśli stan gotówki jest większy niż na początku. Wystarczy przejść pod nogami Marynarza i dostać się do uchylonych drzwi - to wszystko.

Bardzo ciekawym pomysłem jest system kont. Otóż na początku gry program pyta o imię i ewentualny numer. Dysponując tymi danymi potrafi rozpoznać, czy jest to prawda i ile pieniędzy jest na koncie. Podobnie po zakończeniu gry podawany jest numer konta. Pozwala on, łącznie z imieniem, na korzystanie z zarobionych pieniędzy.

Druga część przygód Pogromców - Ghostbusters II — zarówno jako film i jako gra okazała się niewypałem. Zastępy specjalistów zatrudnionych przy produkcji nie zastąpiły pomysłu i iskry, którą miała pierwsza część. Tym razem wariactwa przeważyły i zamiast radości budzą politowanie.

Autor: MPEK
Ocena: 12345 (0) | Głosów: 0 | Odsłon: 1752
2010-09-27 22:18:05
Zaloguj się, aby ocenić recenzję!
Nie masz konta? załóż je!

Komentarze

Brak!
Strona:

Dodaj komentarz

Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Pogromcy duszków.

Zaloguj się, aby dodać swój komentarz!
Nie masz konta? załóż je!
:. Copyright by Stare.e-gry.net .: