Ocena: ( 8.62 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 21 Pobrano: 205 razy.
Grand Theft Auto: London, 1969 jawi się jako bardzo charakterystyczny relikt wczesnych lat PC-towej rozrywki. To pierwszy pakiet misji do oryginalnego GTA, który przenosi znaną formułę brutalnych porachunków i pościgów samochodowych na ulice Londynu końca lat 60., w sam środek hippisowskiej epoki. Już od pierwszych minut gra nie kryje swojego bezkompromisowego podejścia – potrącanie pieszych, strzelaniny z najemnikami i gangami oraz ucieczki przed policją („bobbies”) są codziennością w drodze po pieniądze zdobywane nielegalną pracą w przestępczym półświatku.
Fabuła osnuta jest wokół braci Crisp – Archiego i jego bliźniaka – którzy szukają kogoś do wykonywania brudnej roboty. Gracz może wybrać jednego z ośmiu reprezentantów londyńskiego podziemia: Maurice’a Caine’a, Rodney’a Morasha, Charlesa Jonesa, Micka Caseya, Sida Vacanta, Winstona Henry’ego, Wolfiego Vilansa lub Johnny’ego Hawthorna. Każda z tych postaci wygląda inaczej, a jedna z nich przypomina nawet członka The Beatles. Paradoksalnie, sam bohater, którym sterujemy, zawsze okazuje się być tym samym mężczyzną w żółtej koszuli. System kar i nagród jest surowy – śmierć oznacza utratę broni i amunicji, ale pozostawienie mnożnika bonusów, natomiast aresztowanie zeruje poziom poszukiwania kosztem uzbrojenia i połowy zgromadzonego bonusu.
Od strony technicznej gra to typowy przedstawiciel swojej epoki. Dwuwymiarowa grafika oparta na sprite’ach, widoczna pikselowość bez akceleracji 3D i wsparcie dla kart 3dfx jasno pokazują jej wiek. Jednocześnie zastosowano kilka ciekawych rozwiązań – kamera przybliża się po zatrzymaniu auta i oddala podczas jazdy, odsłaniając większą część mapy. Bywa to jednak mylące i potrafi utrudnić manewrowanie, zwłaszcza gdy trzeba ostro skręcać między budynkami, nawet podążając za żółtą strzałką celu. Na plus wypada detekcja kolizji: pojazdy ulegają zniszczeniu, skrzynki i kosze na śmieci wylatują w powietrze, a każde staranowanie przeszkody czy samochodu zwiększa wynik punktowy. Gdy auto zostanie całkowicie zniszczone, bohater kończy jako „brown bread”, otoczony płomieniami. Różnorodność pojazdów – pod względem kolorów, prędkości i fizyki jazdy – wymusza rozsądny wybór, bo zbyt wolny samochód szybko prowadzi do kłopotów.
Rozgrywka oferuje więcej niż tylko jazdę i strzelanie. Możliwość przeskakiwania nad samochodami podczas biegu pomaga w ucieczkach lub pościgach za innymi przestępcami. Niektóre zadania wymagają jednak użycia wyłącznie pięści – zastrzelenie celu, którego należało jedynie poturbować, kończy misję porażką. Zlecenia odbiera się z charakterystycznych czerwonych budek telefonicznych rozsianych po mieście, choć po serii niepowodzeń gracz zostaje bez wsparcia. Pager w rogu ekranu potrafi czasem zasugerować potencjalną pracę. Misje obejmują kradzieże aut i odstawianie ich do garażu, eliminowanie wskazanych osób, rozmowy z konkretnymi postaciami czy podwożenie ich w określone miejsca, a instrukcje pojawiają się w formie tekstu na dole ekranu. Skrzynki z bronią – od pistoletu, przez karabin maszynowy, miotacz ognia, aż po wyrzutnię rakiet – są nieocenioną pomocą. Gra oferuje także tryby sieciowe: Deathmatch, gdzie liczy się liczba zabójstw, oraz Cannonball Run, czyli nielegalny wyścig przez punkty kontrolne.
Oprawa dźwiękowa mocno osadzona jest w klimacie epoki. Ska i reggae z końca lat 60. rozbrzmiewają z radii w samochodach, a każdy pojazd ma przypisane inne utwory. Głosów jest niewiele, ale nie wpływa to negatywnie na całość. Efekty dźwiękowe są czytelne – klaksony, krzyki pieszych i niezrozumiałe obelgi dobrze oddają chaos ulic. Najsłabszym elementem pozostaje powtarzająca się w kółko dyspozytorka policyjna, zmieniająca jedynie nazwy ulic, co z czasem potrafi irytować.
Dzisiaj Grand Theft Auto: London, 1969 można traktować jak interaktywną kreskówkę pełną czarnego humoru i przerysowanej przemocy. Mimo archaicznej grafiki i kilku niedoskonałości, łatwe do opanowania sterowanie i wciągająca struktura misji sprawiają, że tytuł wciąż potrafi sprawić przyjemność fanom klasycznych gier akcji i jazdy samochodem. To nie najlepszy przedstawiciel swojego gatunku, ale bez wątpienia jeden z pierwszych, który w pełni wykorzystał jego potencjał i zapisał się w historii serii GTA.
Zobacz także:
Londyn 1961
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Londyn 1969.