Dynamix dość mocno próbował stworzyć własny standard przygodówek komputerowych. Mimo, że autorzy tej firmy działali zawsze jako „Part of Sierra Family", to ich gry mocno odbiegały od produktów Sierry. I wyszło to im tylko na dobre - trzy najbardziej znane adventure'y Dynamixu: Heart of China, Rise of the Dragon i Willy Beamish, były przebojami przez wiele miesięcy.
HOC przenosi nas w rok 1930 na kontynent azjatycki, gdzie zostaje porwana wspaniała i miłosierna siostra Lomax. Na miejscu jest jednak oczywiście pilot (to Ty), kochający i nadziany tatuś oraz niewidzialny z początku ninja (Chi), którego przekonanie do wyprawy kosztuje kilka siniaków i zepsuty humor na resztę podróży.
Gra jest wyjątkowo stresogenna. Większość zagadek sprowadza się (niestety) do wybierania odpowiednich zdań (2-3 możliwości). Błędy w prowadzeniu dialogów kończą się albo nagłą śmiercią, albo zmarnowaniem jednego dnia ekspedycji i 20.000$ nagrody. Na szczęście w HOC pojawia się kilka dodatkowych motywów, takich jak: poszukiwanie przedmiotów i ich używanie, odpowiednia kolejność wykonywanych czynności, a także wykorzystanie umiejętności bohaterów gry - Chi i Lucky'ego.
Gra jest momentami dwu-wątkowa, np. dostać się do twierdzy można na dwa sposoby po czym gra toczy się po staremu - autorzy oznaczyli takie momenty znakiem rozdroża. Poza tym ciekawostką jest jazda czołgiem, będąca elementem w 100% zręcznościowym. Na szczęście dla przeciwników tego typu wstawek przewidziano amnestię w postaci polecenia SKIP.
HOC jest najprostszą przygodówką wypuszczoną przez Dynamix, ale wybija się za to pod względem muzyki i grafiki: rozdzielczość 320x200x256 kolorów było w 1991 roku prawdziwą rewolucją.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji HoC.