Ocena: ( 8.88 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 8 Pobrano: 29 razy.
Tytuł tej gierki brzmi bardzo obiecująco. Hi-Octane — to powinna być adrenalina, ryk silników, odblask płomieni i krew! Przesadziłem? No, nie wiem, ale to wszystko rzeczywiście oferuje nam ta gra. Pozwala bowiem wziąć udział w wyścigu samochodowym przyszłości. Przyszłość ta musi być dość mroczna, bowiem ścigające się bolidy są uzbrojone. Tak więc do wygrania wyścigu prowadzi nie tylko perfekcyjne opanowanie sterowania pojazdem, ale też umiejętności strzeleckie. Przypomina to trochę stareńką już grę DeathTrack.
Szkoda tylko, że w Hi-Octane nie występuje podobny wątek ekonomiczny. Niemniej jednak możliwość usunięcia przeciwnika z drogi za pomocą celnego pocisku rakietowego jest i tak niezwykle ekscytująca. Ile to razy marzyliśmy o czymś takim, stojąc w kilometrowych korkach.
Obsługa pojazdu nie jest skomplikowana, nawet strzelanie sprowadza się w zasadzie jedynie do naciskania „fire" w odpowiednich momentach. Nie oznacza to, że wygrać jest łatwo. Przede wszystkim nasi konkurenci też są niezgorzej uzbrojeni. Poza tym większość torów nie jest kręta, co akurat tutaj stanowi utrudnienie, uniemożliwia bowiem ucieczkę „za zakręt" przed pociskami przeciwników.
Grafika stoi na dobrym poziomie — teksturowany tor i pojazdy, mgła ograniczająca widoczność na dłuższych prostych, kilka widoków z różnych kamer. Wybuchy są jednak jakoś mało efektowne — a w sumie one grają tutaj główną rolę. Przydałoby się zamienić przeciwnika w kałużę płonącego oleju — a tu tylko bum! i trochę podymi. Denerwują wskaźniki, pochodzące jakby z innej gry — zbyt kolorowe i mało realistyczne, za to z ciekawą trupią czaszką wskazującą liczbę ustrzelonych przeciwników. Brakuje też możliwości obejrzenia porządnego replay w stylu relacji telewizyjnej, coś takiego było np. w Slipstream.
Muzyka niestety nie jest rewelacyjna. Mimo że gra obsługuje GUS, to stanowczo nie wykorzystuje jego możliwości. Zamiast ryku silnika mamy tylko jakiś podejrzany gwizd — rozumiem, że w przyszłości samochody napędzać się będzie czymś innym niż silnikami tłokowymi, ale gdzie ta atmosfera?!
Ogółem — produkcja średnio-budżetowa, obliczona raczej na zbicie kasy przed następnym dużym projektem Bullfroga. Mimo to można zagrać — polecam szczególnie byłym miłośnikom DeathTracka.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Oktanowy wyścig!.