Ocena: ( 7.88 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 8 Pobrano: 72 razy.
Sam nie wiem, skąd to się bierze, ale morskie handlówki kupieckie darzę szczególnym sentymentem. Niestety, producenci mnie nie rozpieszczają - tych wspaniałych gier jest zaledwie kilka: 1869, Ports of Cali i... niewiele więcej. Do wspomnianego ekskluzywnego grona dołącza teraz High Seas Trader - w pełni zasługując na członkostwo. Naszą przygodę rozpoczynamy w XVII w., jako obywatel jednej z ówczesnych potęg morskich: Anglii, Francji, Holandii, Hiszpanii bądź Portugalii. Na początek masz mało kasy, nędzny stateczek i duże ambicje. Życie pomoże Ci boleśnie je zweryfikować.
Całą grę spędzisz w jednym z dwóch miejsc: w porcie bądź na morzu (genialne, nieprawdaż?). Zawinąwszy do portu, możesz się udać na rynek, do stoczni, kapitanatu, banku bądź tawerny. Rynek - to podstawowa część całej zabawy, tu dokonujesz transakcji. Co ciekawe, znasz ceny w pozostałych portach - ryzyko w grze wyraża się innymi elementami, głównie niebezpieczeństwami podróży. W stoczni załatwiasz wszystkie sprawy związane z obsługą statku - naprawy, zapasy, uzbrojenie, materiały naprawcze czy wręcz zakup nowej jednostki. W kapitanacie kupujesz mapy i wynajmujesz sternika, zaś w tawernie rekrutujesz załogę, wysłuchujesz plotek, przyjmujesz pasażerów, możesz też ufundować libację załodze - niech się chłopaki cieszą, bo potyczki morskiej nie przeżywa więcej niż 30%.
Jeszcze ciekawiej jest na morzu. Otóż, wszystkie wydarzenia widzisz w pierwszej osobie, z mostka, z płynną i ładną animacją. Statkiem kierujesz przy pomocy koła sterowego i mapy, choć można wyznaczyć kurs i zlecić to zadanie pierwszemu oficerowi. Oczywiście, na morzu trafiają się sztormy, rafy i mielizny, a z niespodzianek ciężkiego kalibru - piraci i statki państw, z którymi Twoja ojczyzna prowadzi wojnę. W tym ostatnim wypadku zmiękczasz wroga za pomocą artylerii, a potem dokonujesz abordażu.
Twoją pozycję wyznaczają cztery wskaźniki: odwaga, lojalność, szlachetność i honor. Jeśli ktoś pływa sobie po Europie i ucieka na widok pontonu z plażowiczami, zostanie nisko oceniony - nie będzie mógł nabyć lepszej jednostki i rozwijać „biznesu". Trzeba ryzykować, dbać o interesy swojego państwa (np. przewożąc szpiegów), dowozić pasażerów do ich miejsc przeznaczenia itd.
![]()
High Seas Trader to gra przypominająca rozlane piwo -głębokość niewielka, ale za to pokrywa duży obszar. Choć handel jest banalny, nawigacja i walka uproszczone, a kilka ograniczeń wręcz nierzeczywistych, całość w ostatecznym rozrachunku przynosi wiele satysfakcji i dobrej zabawy.
Zobacz także:
Pełnomorski kupiec
"High Seas Trader to gra przypominająca rozlane piwo -głębokość niewielka, ale za to pokrywa duży obszar."
Genialne :)
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Handelek morski....