Ta gierka to znany hit z innych platform np. z Commodore czy Amigi. Oczywiście oprawa audiowizualna może dzisiaj nieco śmieszyć tudzież irytować ale myślę, że grywalność liczy się na pierwszym miejscu. Jakby ktoś nie wiedział to sterujemy w niej komandosem posuwając się cały czas do przodu w górę ekranu eliminujemy kolejnych przeciwników. Na drodze staną nam żołnierze, czołgi, helikoptery, bunkry itp. Nasz arsenał to karabin oraz granaty, które są jedynym sposobem na bunkry, pojazdy i wszelkiego rodzaju przeszkody terenowe typu bramy. Niestety ich ilość jest ograniczona. Podobnie zresztą sprawa wygląda z amunicją. Najlepiej jest dorwać czołg bo wtedy nic nie jest w staie nas powstrzymać, no może z wyjątkiem ubywającego paliwa w zbiorniku. Co prawda możemy je uzupełnić ale wystarcza go naprawde na niewiele jazdy. Ale może to i dobrze bo zabawa była by za łatwa a tak jest dość trudna trzeba przyznać. Widać, że dobry pomysł nawet w primitywnym wydaniu sprawdza się. Miłej zabawy rzyczę.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Komandos w akcji..