Ocena: ( 9.17 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 6 Pobrano: 71 razy.
Zostałem wezwany do sali odpraw. Dowódca przydzielił mi kolejną nocną misję. Tym razem należy zniszczyć zgrupowanie czołgów Gwardii Republikańskiej Saddama Husseina, gdzieś w pobliżu miejscowości o egzotycznej nazwie — Jalibah. To najważniejsze zadanie mojej misji (Primary Target), dodatkowym celem jest kuter rakietowy, patrolujący okolice portu Kuwait City (Secondary Target).
Obejrzałem mapę, przeczytałem dostarczone rozkazy i udałem się do "zbrojowni" Mój poczciwy STEALTH FIGHTER stal już zatankowany do pełna, uzbrojony w dwie bomby GBU—12 i dwa pociski PENGUIN—3. Uzbrojenie samolotu było odpowiednie, przeszedłem więc do hangaru. Potwierdziłem gotowość i zaczęło się...
Najpierw opadła owiewka kabiny, zatrzaskując mnie w środku. Potem odłączyli wąż od dystrybutora i od tej chwili byłem zdany tylko na siebie. Samolot wykołował z hangaru na pas startowy....
Siedzę sobie wygodnie, patrzę, i co widzę? Mam HUD, poniżej dwa wielofunkcyjne ekrany komputerowe, sztuczny horyzont, itd. Pierwsze co robię, to oddalam własne gały od HUD-a, bo potem ciężko mi ostrość ustawić. Ile teraz widać!.
Następnie ustawiam poprawnie (chyba) pierwszy punkt nawigacyjny (Waypoint 1) Komputer sytuuje go zawsze w połowie drogi między miejscem startu, a najważniejszym celem akcji.
Teraz start — są dwie szkoły, z klapami i bez. Ja wypuszczam klapy i daję ciąg na maksa. Przy prędkości ok. 130 kts (mil/h) podnoszę dziób, a przy 150 kts samolot odrywa się od pasa. Teraz kurs do Waypoint 1. Skręt ale bardzo delikatny, ponieważ przy małej prędkości, gdy zrobię to zbyt gwałtownie, samolot zwali się w dół. Usłyszę wtedy natrętny dźwięk alarmu i ujrzę jaskrawo świecącą lampkę z napisem STALL. Dobra jestem na kursie, jednak podczas zakrętu znalazłem się na wysokości 1600 stóp. Obniżam dziób i po chwili jestem na 500 stopach. Wyrównuję i włączam Autopilota, który poprowadzi samolot jak po masle. Trzeba się odprężyć przed najgorszym... Po spałaszowaniu żelaznej porcji (kanapka z kiełbasą i ogórkiem), postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Chwyciłem joystick, ponieważ mój F-117 niebezpiecznie zbliżył się do jakiegoś samolotu wroga. Jeszcze tylko ustawienie HUD-a w tryb air-to-air i już wiem, co to za jeden. Stareńki MiG-21. Jednak lepiej przytulić się do gleby, bo nawet on, gdy mnie zobaczy, może narobić kaszany. Wszak wspaniały twór ludzkiej myśli, jakim jest Lockheed F-117, nie posiada nawet marnego działka do samoobrony. Schodzę bardzo nisko. wysokość utrzymuję pomiędzy 100 a 250 stóp, tzn. staram się utrzymywać. Na tej wysokości tak rzuca samolotem, że tylko dobremu refleksowi zawdzięczam, że nadal lecę.
No i stało się. Zagapiłem się na mapę i o mało nie wyrżnąłem w glebę. Najniższa wysokość, jaką zobaczyłem na wysokościomierzu to 20 stóp.
Nagle na pustyni ujrzałem jakieś ogniki i kilka świateł. Po chwili przemykam się nad szybami wiertniczymi, z boku zastawiając jakiś budynek. Stwierdzam, że minąłem już Waypoint 1 i do celu pozostało ok. 40 km. Przestawiam HUD-a w tryb air-to-ground i włączam FUR. Teraz kamera w przód.
Jakiś radar. Nie, ten - teraz parę kliknięć na klawiszu wyboru celu i oto mam! Z odległości 40 km) namierzyłem CEL. Jest to mały. zielony znaczek (chyba czołg, w nocy kiepsko widać).
Na 3 km przed celem otwieram drzwi luku bombowego. Po chwili zaczyna migać lampka LOCK — gdy zapala się na stałe, zrzucam jedną bombę GBU—12 Trafiłem! Teraz chodu. Za chwilę może się tu zjawić jakiś myśliwiec. Przyduszam maszynę do ziemi i biorę kurs na drugi cel misji - kuter rakietowy. Z odległości ponad 40 km i znajduję łajbę i wybieram pociski PENGUIN. Wznoszę się na tysiąc stóp, aby rakieta nie uderzyła o powierzchnię, zanim zadziała jej silnik i z 15 km walę w kuter. Znów trafienie. Coś za dobrze mi dzisiaj idzie. Przelatuję nad wrakiem i obniżając lot do 300 stop wyrywam do bazy.
Na szczęście nikogo nie spotkałem nad terenem wroga. Teraz przygotowuję się do lądowania. Z dystansu 20 km zaczynam podejście. Podchodzę od północy, zauważając przy tym jakiś samotny F-15 patrolujący nad bazą HUFFUF. Tu mam lądować. Na 8 km od pasa startowego jestem już w jego osi i redukuję prędkość. Mając 300 kts wypuszczam najpierw klapy, po chwili podwozie. Prędkość 250, maleje. Celuję dziobem w początek pasa. Jest! Siedzę na pasie, ale tylko chwilę, gdyż rąbnąłem w niego mając prawie 200 to i samolot wykonał potężnego kangura. Znów dziob w dól — siadam w polowie pasa Hamulce, wyłączam silniki. Nieee, nie dam rady, rozpaczliwie skręcam raz w lewo, raz w prawo, starając się wydłużyć drogę hamowania...
- To juz koniec taśmy, panie generale
- Skąd to macie?
- Dobrze, że ON był gadatliwy. Kiedyś namówiliśmy GO, aby nagrywał, co gada do siebie w czasie lotu.
- Co się stało?
- Nie dał rady wyhamować i wypadł poza pas startowy. Załamało się podwozie i samolot stanął w płomieniach, jednak wtedy ON juz nie żył, lekarz powiedział, że wcześniej skręcił sobie kark. Gdyby nie to uratowalibyśmy GO z płomieni, tak jak tę kasetę.
Wszyscy w bazie widzieli wypadek. Huk i płomienie ściągnęły każdego.
Trochę historii
W 1988 r ukazała się gra F-19 Stealth Fighter, na komputery zgodne z IBM PC, która okazała się hitem. Ponieważ w tym czasie wiadomo już było, jak wygląda prawdziwy samolot Stealth i jakie ma oznaczenie, MicroProse postanowiła kontynuować sukces. Tak narodziła się gra F-117A Nigh-thawk Stealth Fighter 2.0. Program zachował wszystkie mocne strony pierwowzoru, ale udoskonalono w nim dźwięk i grafikę. Dodano kilka scenariuszy i w 1991 r. ukazała się nowa gra, którą mamy okazję oglądać. Powstała również wersja na Amigę, wydana w 1993 r.
W programie F-117A stworzono komputerowy model samolotu, możliwie jak najbardziej zbliżony do oryginału, co zresztą widać w grze (np. porównując samoloty F-15 i F-117A). Pozostałe obiekty w grze pod względem graficznym są gorzej wykonane.
Scenariusze
Program zawiera 9 Scenariuszy, opisanych szczegółowo w instrukcji, a są to chronologicznie: Zatoka Perska 1984, Europa - Przylądek Północny 1985, Libia 1986, Europa Środkowa 1986, Bliski Wschód 1989, Operacja Pustynna Burza 1991, Wietnam 1994, Kuba 1995 i Korea 1997. Trzy ostatnie scenariusze - to hipotetyczne konflikty, wymyślone przez autorów gry. Najtrudniejsze są oba scenariusze europejskie, ponieważ przeciwnik dysponuje najlepszymi samolotami, dużą liczbą radarów naziemnych i SAM'ów nowych typów.
Samolot
W grze występują dwa modele samolotów: łatwiejszy w oblatywaniu MicroProse F- 117 i realistyczny Lockheed F-117. Model MicroProse ma cztery komory bombowe (zamiast dwóch), zamontowane działko i może przenosić pociski powietrze-powietrze (Sidewinder lub AMRAAM), którymi można skarcić nieostrożnego pilota MiG-a, siedzącego akurat na ogonie. Tylko wtedy, gdy wybierzemy ten model samolotu, mamy dostęp do misji air-to-air. Aby nie było za dobrze, MicroProse F-117 jest łatwiejszy do wykrycia.
Dostępne są jeszcze trzy poziomy trudności. NO CRASHES mówi samo za siebie. EASY LANDINGS daje pilotowi możliwość łatwego lotu przy ziemi, na bezpiecznej wysokości, gdyż nie pozwala zejść samolotowi poniżej 200 stóp, jeśli ma schowane podwozie. Jednak system ten zawodzi przy gwałtowniejszych manewrach, nie działa np. przy locie na plecach.
Realizm gry
Prawdziwym elementem zachowania się samolotu jest na pewno to, że na wysokości poniżej 500 stóp turbulencje rzucają samolotem jak jasna cholera. Nietrudno wtedy o wypadek.
Również wartość prędkości samolotu jest zgodna z rzeczywistością i bardzo szybko maleje przy dużym przeciążeniu. F-117A to nie myśliwiec. Niestety, w tym miejscu realizm się kończy. Po pierwsze, gdy samolot jest przechylony o ok 90°, czyli skrzydła są prawie prostopadle do ziemi, ściągnięcie drążka do siebie powinno spowodować wyostrzenie skrętu. Tymczasem zarówno w takim położeniu, jak i w neutralnym, przeciążenie wynosi 8g. Poza tym, żaden samolot nie jest w stanie skręcać z tak dużym przeciążeniem tylko pod wpływem samego przechylenia. Brak też efektów przeciążeń typu REDOUT/BLACKOUT (zaburzenia wzroku pilota). Również wydaje mi się nieprawdziwa możliwość dostrzeżenia, nawet przez superkamerę, np. czołgu z odległości 35-40 km w NOCY.
Z kolei kiedyś w Europie nie udało mi się w porę wyprowadzić samolotu i powinienem się rozbić. Jednak na szczęście, na drodze pojawił się jakiś domek, od którego mój F-117 odbił się!!!.
Natomiast prawdziwe jest uzbrojenie samolotu (w wersji Lockheed F-117) i klimat całej gry. Gracz nie jest tutaj łowcą, a zwierzyną, która powinna pozostać nie zauważona w trakcie wykonywania zadania. Jest to cecha praktycznie nie powtarzająca się w innych symulatorach.
I jeszcze jedno. Wyluzować możemy się dopiero po udanym lądowaniu (opcja Realistic), gdyż wystarczy chwila nieuwagi i... kaplica.
Wojna
W grze występują trzy rodzaje Wojen: Zimna, Ograniczona i Konwencjonalna. W czasie Zimnej Wojny program przydziela głównie misje rozpoznawcze, polegające na fotografowaniu, ale czasami zdarza się zadanie usunięcia czegoś przeciwnikowi z jego stanu.
Podczas Wojny Ograniczonej można niszczyć wszelkie instalacje wojskowe wroga (radary, lotniska) Natomiast atak na cele cywilne jest NIEDOPUSZCZALNY.
Wojna Konwencjonalna daje graczowi wolną rękę w niszczeniu wszelkich obiektów wojskowych i cywilnych (oczywiście po drugiej stronie frontu). Można wybrać słabego przeciwnika lub kogoś z elity. Towarzyszą temu odpowiednie oceny punktowe, awanse, odznaczenia.
Misje podzielono na cztery rodzaje, w zależności od wybranego modelu samolotu. Ogólnodostępnymi misjami są: szturmowe (Strike) i szturmowo-treningowe (Strike training). Tylko dla modelu MicroProse F-117 można wybrać misje: myśliwskie (Air-Air) i myśliwsko-treningowe (Air-Air training).
W misjach myśliwskich - Najważniejszy Cel stanowi zazwyczaj zestrzelenie Mainstaya lub transportowego Coalera. Celem drugorzędnym jest wtedy zawsze coś na ziemi.
Natomiast w misjach szturmowych oba cele są instalacjami naziemnymi. Czasami wymagane jest sfotografowanie jakiegoś obiektu.
.jpg)
Taktyka walki
Taktyka obronna sprowadza się do jednego: udawania, że nie ma ciebie tam, gdzie jesteś. Należy po cichu, często okrężną drogą, dostać się do celu i wykonać zadanie. W wypadku wykrycia dostępne są flary (12 szt.), chaffy (18 szt.) i specjalność gry, czyli wabik (Decoy 3 szt.). Jest jeszcze ECM, który jednak zwiększa prawdopodobieństwo wykrycia przez wroga i IR Jammer (oszukuje pociski na podczerwień).
Najlepiej unikać używania środków defensywnych. Szczególnie podczas Zimnej Wojny zdradzenie swojej obecności jest wysoce naganne.
Walki myśliwskie przeważnie sprowadzają się do odpalenia rakiety i czekania na efekt. Natomiast bombardowanie jest najprzyjemniejsze. Instrukcja zaleca bombardowanie horyzontalne z pułapu co najmniej 3 tys. stóp. Ja (nie chwaląc się), opracowałem własny atak. Jest to nalot z wysokości 1100 stóp - 80% mocy i prędkość ok. 450 kts. Należy użyć bomby Paveway w momencie, gdy kwadrat otaczający cel na prawym monitorze zacznie się zmniejszać. Trzeba dobrze wyczuć ten moment, gdyż za wcześnie zwolniona bomba może nie dolecieć do celu. Zwolniona za późno może nie skorygować toru lotu lub eksplodować w momencie, gdy przelatujesz nad celem. Wtedy na pewno dostaniesz się w zasięg jej fali uderzeniowej.
Uwagi dodatkowe
Grafika była świetna w 1991 r. (któż się nie zachwycał cudownym, nocnym horyzontem), jednak teraz trochę straciła, w obliczu najnowszych osiągnięć MicroProse. Mimo to, ponieważ została zrobiona solidnie, do dzisiaj jest co oglądać. Trochę psują końcowy efekt porozrzucane tu i ówdzie wektorowe "piramidki", mające imitować wzgórza Poza górami, czyli dużymi "piramidami", ułożonymi w łańcuchy, teren jest płaski jak stół.
Natomiast wspaniały jest efekt rozjaśniającego się nieba, w misjach porannych. Startujemy w nocy, a w pewnym momencie robi się zupełnie jasno.
Ładne kawałki muzyczne towarzyszą nam przez całą grę. Efekty dźwiękowe podczas lotu są normalne, można część efektów wyłączyć, nie ma tutaj żadnych bajerów. Są też kawałki mówionych tekstów, towarzyszące startowi (CLEAR FOR TAKE OFF), czy zniszczeniu celu (PRIMARY TARGET HIT!). Są to jeszcze próby digitalizacji z epoki F-15 Strike Eagle II, jednak całkiem niezłej jakościowo.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji F-117A.