Betrayal in Antara

Betrayal in Antara
Producent i rok wydania:
Sierra Entertainment 1997
Platforma:
PC
Porady:
Pobierz grę
(1258.938 MB)
Zobacz także:
Betrayal At Krondor

Ocena: ( 9 / 10 )
12345678910

Głosów: 2 Pobrano: 3 razy.

Zaloguj się, aby ocenić grę!
Nie masz konta? załóż je!
Sequel Betrayal at Krondor. Rozbudowana gra RPG, w której gracz wciela się w bohatera, muszącego mierzyć się z politycznymi sporami i walczącymi rasami o władzę w Imperium.

Recenzja - Zdrada w Antarze

Zdrada w Antarze

Betrayal in Antara - coverW 1993 roku Betrayal at Krondor stał się przebojem, łącząc doskonałą grafikę i dźwięk, innowacyjny system rozwoju oparty na umiejętnościach oraz wykorzystując fabułę z książek "Riftwar Saga" autorstwa Raymonda E. Feista. Gra miała dobrze wyważony rytm, unikalny system walki i inwentarza oraz była pełna wysokiej jakości dialogów i wątków fabularnych, jakich można się spodziewać po grze z nazwiskiem Feista. W ciągu czterech lat od tamtego czasu wiele się zmieniło i nasuwa się pytanie, czy Betrayal in Antara wydana w 1997 roku była równie dobra?

Sierra reklamowała Betrayal in Antara jako kontynuację wyjątkowo udanego Betrayal at Krondor, ponieważ jest to wyraźnie ulepszona wersja tego samego silnika gry. Interfejs powinien być znajomy dla wszystkich fanów Betrayal at Krondor, z kilkoma drobnymi zmianami: kilka rzeczy jest teraz robionych automatycznie, i teraz można w pełni korzystać z prawego przycisku myszy. Kliknięcie prawym przyciskiem na praktycznie cokolwiek prowadzi do opisu tego przedmiotu lub przycisku i zapewnia łatwy sposób na badanie przedmiotów i lokalizacji na mapie.

Podobnie jak w Betrayal at Krondor, głównym środkiem transportu w Betrayal in Antara jest poruszanie się po dużych trójwymiarowych mapach, z drogami między miastami. Gra jest ponownie przedstawiona jak historia czytana w książce, z opisami i narracją w czasie przeszłym, np. "William wypił cuchnący płyn i zobaczył, jak jego rany znikają przed oczami". Jest dużo dialogów, podobnie jak w Betrayal at Krondor, ale tym razem towarzyszy im prawie zawsze realna mowa. Powracają także "skrzynie zagadek", w których należy przesuwać dźwignie odpowiadające literom, aby odszyfrować odpowiedź na zagadkę. Teraz dołączają do nich "skrzynie koralikowe", w których trzeba prawidłowo ułożyć kolorowe koraliki, aby otworzyć zamek.

Postacie, choć trochę wyświechtane, są dobrze wykreowane i mają wyraziste osobowości i historie, które są dobrze wplecione w rozgrywkę. Wewnętrzne dialogi między członkami drużyny są tak samo powszechne jak w Betrayal at Krondor i pomagają sprawić, że kontrolowane postacie wydają się bardziej realne. Świat pełen jest interesujących postaci, które mozna spodkać, o ile je odnajdziesz, a dialogi są konsekwentnie dobrze napisane.

Wszystko zaczyna się, gdy William Escobar, najmłodszy syn rodu Escobarów, ląduje na plaży niedaleko wioski Briala, próbując obronić się przed ogromnym latającym stworem. Gdy młody Aren, syn właściciela karczmy, porzuca wędkę i biegnie na ratunek, okazuje się, że wziął na siebie za dużo. Tak przynajmniej się wydaje - Aren niszczy potwora potężnym magicznym atakiem, który nie pozostawia po nim żadnych śladów, tylko wypalony piasek, i nie ma pojęcia, jak to zrobił. William postanawia zabrać Arena z powrotem do Panizo, aby ten mogł się uczyć u dworzanina. Po drodze spotykają Kaelyn, twardą dziewczynkę, która postanawia towarzyszyć im w przygodzie. Wy odkrywacie, że świat szybko zmierza ku zagładzie - epidemia pustki szerzy się po krainie, najeźdźcy Montari atakują podróżnych, a w imperium Antara zbliża się wojna.

Gdy zacząłem grać w tę grę, obawiałem się, że nie będzie żadnych małych dodatków, które nie mają zbyt istotnej roli w grze, ale pomagają urozmaicić świat. Dopóki nie usłyszałem pierwszej Piosenki przy Barze. Tak! Rozsiane są różne tawerny, gdzie rozmowa z odpowiednią osobą wywołuje fragment jednej z kilku piosenek przy barze! Wraz z mnóstwem małych podfabułek i zadań (w większości polegających na wykonaniu drobnych usług lub "zabijaniu czegoś"), które dotyczą realistycznych sytuacji, pomagają uczynić świat czymś, z czym można się utożsamić. Gra podzielona jest na "rozdziały", z których każdy zajmuje kilka godzin, więc gra powinna potrwać. Między rozdziałami są ładne przerwy pokazywane jako książka z kolorowymi rysunkami węglem, z towarzyszącą im mową i narracją. Są to dobrze wykonane elementy i jedne z najbardziej przyjemnych momentów w grze.

Problemy

Betrayal in Antara - bohaterowieAle żeby nie malować zbyt różowego obrazu Betrayal In Antara, powinieneś wiedzieć o licznych problemach, które powodują, że ta wspaniała gra RPG nie jest zbyt przyjemna. Najbardziej rażącą wadą są grafiki. Grafiki świata 3D, w którym spędzasz 90% czasu na wędrówkach, są okropne. Nie oczekuj tu grafiki na poziomie Quake'a, czy nawet Daggerfalla, ale cały świat wygląda zazwyczaj gorzej niż starzejące się Arena: The Elder Scrolls. Choć gra działa w rozdzielczości 640x480, to wciąż to nie wystarcza, by ją uratować. Ziemia zawsze jest idealnie płaska, góry, wzgórza, mury, klify i wszystko inne wychodzą prosto pod kątem prostym i zawsze kończą się w prostych kątach. Drzewa i krzewy są bitmapami i zazwyczaj mają dziwny "wąski" wygląd, jakby były ograniczone szerokością. Gęstsze lasy, jak na górach, to po prostu pionowa "ściana" z naniesionymi na nią drzewami. Jest cykl dnia i nocy, ale nie jest to dobrze widoczne na niebie, a nocą wszystko jest po prostu bardzo ciemne - nie świecą się okna, nie są zapalone latarnie, nic. Tekstury nie stają się zbyt kanciaste, gdy się do nich zbliżasz, co byłoby miłe, gdyby były dobrze wyglądające, ale wszystko wydaje się pokryte przypadkowym teksturowaniem i wygląda po prostu niesmacznie.

Walka jest także problemem. Podobnie jak w Betrayal at Krondor, walka toczy się w czasie rzeczywistym, ale z automatycznymi przerwami, aby móc wydać polecenia. W praktyce to oznacza, że klikasz na przeciwnika, czekasz, aż go zabijesz (lub on ciebie) i klikasz na kolejnego przeciwnika. Nie ma zbyt wiele taktyki w walce, po prostu napadasz na wszystko, co się rusza, i używasz wszystkich swoich umiejętności i czarów, dopóki nie zostaną wyczerpane, a potem powtarzasz. Wiele walk jest także niezbalansowanych, zwłaszcza w początkowych etapach gry. Najeźdźcy Montari, którzy atakują drogą, są niezwykle mocni i trudno ich pokonać, zwłaszcza gdy jesteś jeszcze słaby. Gdy tylko zaatakuje cię jedna grupa Montari, jest bardzo mało szans, że przeżyjesz, chyba że będziesz się mocno pilnował i był gotów do ucieczki w każdej chwili.

Innym problemem jest interfejs użytkownika. Choć jest łatwy do nauczenia się i używania, niektóre rzeczy są po prostu irytujące. Na przykład, aby sprzedać przedmioty, musisz najpierw wybrać przedmioty, które chcesz sprzedać, a potem wybrać kupca, z którym chcesz handlować. Brzmi prosto, ale niektóre sklepy mają takie same ikony dla sprzedawania i kupowania, więc nie zawsze jest oczywiste, które wybrać. Ponadto, interfejs nie daje ci żadnej informacji o statystykach przedmiotów, które masz w skrzyniach lub w sklepie, więc musisz je otworzyć, aby dowiedzieć się więcej. To jest czasochłonne i irytujące.

Ostateczna ocena

Nie uważam, aby Betrayal In Antara była godnym następcą Betrayal at Krondor. Choć ma pewne dobre strony, takie jak dobrze wykreowane postacie i wciągająca fabuła, to nie jest w stanie zniwelować licznych wad, takich jak słabe grafiki, niezbalansowana walka i irytujący interfejs. Jeśli jesteś wielkim fanem Betrayal at Krondor i masz cierpliwość i wyrozumiałość, możesz dać tej grze szansę.

Autor: DomekCAt
Ocena: 12345 (0) | Głosów: 0 | Odsłon: 146
2023-05-31 09:27:09
Zaloguj się, aby ocenić recenzję!
Nie masz konta? załóż je!

Komentarze

Brak!
Strona:

Dodaj komentarz

Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Zdrada w Antarze.

Zaloguj się, aby dodać swój komentarz!
Nie masz konta? załóż je!
:. Copyright by Stare.e-gry.net .: