Robinson's Requiem

Robinson's Requiem
Producent i rok wydania:
Silmarils 1994
Platforma:
PC
Porady:
Pobierz grę
(4.897 MB)
Gra także w wersji:
Amiga - Robinson's Requiem

Ocena: ( 6.2 / 10 )
12345678910

Głosów: 5 Pobrano: 41 razy.

Zaloguj się, aby ocenić grę!
Nie masz konta? załóż je!
Gra przygodowa osadzona w futurystycznej scenerii. Gracz wciela się w postać strudzonego podróżą kosmiczną naukowca, który ląduje na nieznanej planecie. Celem jest przetrwanie w niezwykle wrogim środowisku i odnalezienie sposobu na powrót na Ziemię.
Robinson's Requiem:  Robinson's Requiem:  Robinson's Requiem:  Robinson's Requiem:  Robinson's Requiem:
Kod/Tips: W apteczce, odkrytej wśród pozostałości po Twoim rozbitym statku, można znaleźć (w kolejności alfabetycznej): 1. ANTIBIOTIC (antybiotyk) - na... Więcej >>>

Recenzja - Robinson

Robinson

Fabuła

Robinson's RequiemJest rok dwa tysiące któryś tam. Ludzkość opanowała technologię, pozwalającą na w miarę szybkie przemierzanie międzygwiezdnych pustkowi, co zaowocowało odkryciem wielu planet nadających się do zamieszkania. Oczywiście, pozwala to na rozwiązanie problemów demograficznych, surowcowych i wszystkich temu podobnych bolączek dzisiejszych czasów. Jedyne, co staje na przeszkodzie niekontrolowanej ekspansji - wszystkie te, bądź co bądź zupełnie dzikie, światy trzeba najpierw zbadać.
Utworzono zatem wojskową organizację o dumnej nazwie Alien World Exploration (co nieco nieudolnie przetłumaczono jako Badacze Nieznanych Światów), której podstawowym zadaniem jest szkolenie Robinsonów. Są to ludzie nauczeni sztuki przetrwania w każdym środowisku, a jednocześnie mający wykształcenie uniwersyteckie, pozwalające na przeprowadzenie stosownych badań na obcych planetach.
Ich służba twa pięć lat - w tym czasie przeprowadzają dokładne badania kilku planet. Potem zaś na ich cześć urządzana jest wielka uroczystość Robinson's Requiem, po której przechodzą na emeryturę. Tak, tak, to są bohaterowie Ziemi.

Jak zapewne zdążyłeś się już domyślić - to właśnie Ty jesteś absolwentem kursu AWE. Lepiej nawet - okazałeś się najlepszy na roku (tylko nie pusz się tym zbytnio). W swej ostatniej już misji zostajesz wysłany razem z kolegami na planetę Zaratustra.
Planeta ta ma niezwykle silne pole magnetyczne, o czym przekonujesz się w okolicznościach dosyć nieprzyjemnych - Wasz statek ulega uszkodzeniu i rozbjja się, część z Was ratuje się skokiem na spadochronie. W efekcie znajdujesz się w dosyć niebezpiecznej sytuacji - pozbawiony podstawowych środków przetrwania (nie masz nawet noża), we wrogim sobie środowisku. Co gorsza - wkrótce odkrywasz, że jesteś na tej planecie uwięziony przez tajną organizację SI, jako potencjalny nosiciel nieznanego wirusa...

Robinson's Requiem jest grą o życie. Musi to być zatem rodzaj RPG i tak rzeczywiście jest, choć my wolelibyśmy nazywać ją symulacją. Silmarils chwali się, że do opisu stanu naszej (wirtualnej, rzecz jasna) osoby wykorzystano ponad 100 zależnych od siebie zmiennych. Po dłuższej zabawie chyba każdy się z tym zgodzi. Jest to zatem rzeczywiście symulator - a to, że modelowana jest nie jakaś maszyna latająca czy jeżdżąca, lecz osobnik gatunku Homo Sapiens - nie ma tu wielkiego znaczenia.

Przyciski, przyciski, przyciski...

Interfejs gry powinien wydać się znajomy wszystkim grającym kiedyś w produkcje Silmarils. Większą część ekranu zajmuje obraz widziany oczyma kierowanej postaci. Sposób jego generowania przypomina nieco symulatory w rodzaju Commanche'a, jednakże tutaj dodano jeszcze wiele różnych drobnych obiektów -drzew, krzewów, zwierząt, zbiorników wodnych itp. Robi to bardzo dobre wrażenie.

Robinsons RequiemW lewym dolnym rogu ekranu mamy podstawowy atrybut wszelkich RPG - kompas i płytkę ze strzałkami, za pomocą której poruszamy się w terenie. Po naciśnięciu myszką „przechyla się" ona w całości w wybranym kierunku, co bardzo nam się spodobało. Poruszając się, możemy pokonywać drobne wzniesienia, lecz góry są już dla nas nie do przebycia. Musimy także uważać na rozpadliny (upadek z dużej wysokości kończy się co najmniej złamaniem nogi) i ruchome piaski występujące w obfitości na pustyni. Możemy za to pływać, nawet przez dość długi czas.

Kompasowi towarzyszy wyświetlacz obrazujący rodzaj naszej aktywności. Informuje nas o tym, że biegniemy, chodzimy czy też może kuśtykamy, mając złamaną nogę. Na dole ekranu znajduje się pasek ikon, zmieniający się w zależności od rodzaju wykonywanej przez nas czynności, w większości przypadków wyświetlana jest tam po prostu zawartość naszego plecaka.

Powyżej kompasu umieszczono zaś zestaw przycisków, pozwalających na wykonywanie różnych czynności - napiszemy teraz o nich krótko.
Pierwsze dwa pozwalają obejrzeć komputerek, który każdy z Robinsonów nosi na piersi. Jest to najważniejsze „narzędzie przetrwania" i bez niego jesteśmy praktycznie skazani na śmierć. Najważniejszą jego czynnością jest bowiem tworzenie mapy, w miarę jak poznajemy nowe terytoria.
Zawiera także monitorek medyczny, podający informacje o pulsie, ciśnieniu i szacunkowej ilości krwi, a także temperaturze ciała i otoczenia. Znajdziesz tam też zegarek z budzikiem (który rzeczywiście należy wykorzystywać do budzenia ze snu) oraz wskaźniki zapasów wody i pożywienia.

Ten krótki opis funkcji komputerka powinien uzmysłowić nam stopień skomplikowania gry. Wszystkie bowiem opisane powyżej wskazania są ważne dla jej przebiegu: naprawdę musimy uważać na temperaturę otoczenia i nosić dostosowane do niej ubranie, niezbędne jest okresowe kontrolowanie pulsu, zażywanie leków, gdy puls zbytnio spadnie i tak dalej. Wszystko to nie powoduje jednak znużenia gracza - przeciwnie, zwiększa realizm, tym bardziej że reakcje owego komputerowego modelu są dokładnie takie, do jakich każdy człowiek jest przyzwyczajony (mały przykład dla nieprzyzwyczajonych: gdy trochę pochodzimy sobie w slipkach w pomieszczeniu, w którym panuje temperatura -20 stopni celsjusza to niechybnie się przeziębimy).

Szkoła przetrwania

Z wszelkimi chorobami (a także ranami, gdyż walczyć będziemy często) trzeba sobie zatem radzić. Do tego celu służy przycisk oznaczony symbolem krzyża. Początkowo możemy niewiele zrobić -ot, obejrzeć zdjęcie rentgenowskie naszego ciała z zaznaczonymi ogniskami infekcji. Gdy jednak znajdziemy apteczkę, nasze możliwości terapeutyczne ulegają znacznemu poszerzeniu. Możemy wtedy używać różnego rodzaju tabletek (aspiryna, antybiotyki, witaminy), zastrzyków (surowica, morfina) oraz dokonywać wcale poważnych operacji. W zasięgu naszych możliwości leży nawet amputacja (stosowana, gdy zagraża nam gangrena) - zestaw medyczny wyposażony jest bowiem w nici, zapas plazmy, środki przeciwbólowe i atropinę. Oczywiście, z wszystkich tych środków należy korzystać rozważnie, niewłaściwe użycie niektórych z nich prowadzić może nawet do śmierci.

Robinsons RequiemRobinson Cruzoe nie ograniczał się jedynie do nędznej wegetacji, lecz starał się uczynić swoje życie nieco znośniejszym. Podobnie czynili bohaterowie Tajemniczej Wyspy Verne'a, tworząc niemalże cywilizację przemysłową. W grze także możemy majsterkować, otrzymując nowe przedmioty z połączenia kilku innych - dostęp do tego daje nam przycisk z rysunkiem klucza do śrub. W tabelce podajemy kilka prostych „połączeń", lecz nie wyczerpuje ona wszystkich możliwości (takich, jak np. zbudowanie tratwy, ale w końcu pomęczcie się też sami).
Ponieważ temperatura otoczenia często się zmienia, musimy dbać o swój ubiór. Najniższa temperatura, z jaką się zetkniemy, to -20 stopni - nakładamy wtedy futrzaną czapę i rękawice. Na wulkanicznej pustyni panuje zaś prawdziwy, 50-stopniowy upał, w którym najlepiej nie mieć nic na sobie. Upał powoduje poza tym straszliwe pocenie, w wyniku którego łatwo może nastąpić śmierć z odwodnienia.

Woda stanowi naprawdę duży problem. Przede wszystkim, znajdziemy niewiele strumieni i jezior, a poza tym nie bardzo mamy jak ów drogocenny płyn przenieść. Przez długi czas dysponujemy jedynie litrową manierką, a nawet jeśli znajdziemy większe naczynia, to mogą się nie zmieścić w naszej torbie (ma ona pojemność, czy raczej nośność, 50 kg). Co najgorsze, nie możemy pić surowej wody - to znaczy możemy, czemu nie, ale rychło zapadniemy wtedy na jakąś wyjątkowo paskudną chorobę. Do odkażania wody mamy pastylki, równie dobry efekt daje przegotowanie jej nad ogniskiem.

Ogniska warto zresztą rozpalać nawet po to, by się tylko ogrzać (bardzo pomaga przy przeziębieniu) czy też spożyć jakiś ciepły posiłek. Większość fauny i flory, z którą się zetkniemy, jest jadalna (aczkolwiek są też owoce halucynogenne a nawet trujące), jednak dobre wartości energetyczne zyskuje dopiero po upieczeniu.

Po całym dniu warto się przespać, choć noc na Zaratustrze trwa jedynie cztery godziny. Sen uspokaja i odnawia siły, jednakże może być też źródłem kłopotów. Łatwo na przykład doznać udaru słonecznego, kładąc się w pełnym słońcu.
Podczas snu kontaktuje się z nami Nina, koleżanka z roku ze zdolnościami telepatycznymi - czasem jej wskazówki okazują się pomocne, nie będziemy mogli usnąć, jeśli jesteśmy zbyt zdenerwowani czy wypoczęci. Na szczeście jednak w apteczce znajdują się środki uspokajające i nasenne, które z pewnością znajdą tu zastosowanie.

Parę słów na koniec

Gra wciąga. Trudno powiedzieć, co jest tak interesującego w przemierzaniu bagien, pustyń czy jaskiń, zapewnianiu sobie żywność i po prostu... życiu. Nas Robinson zauroczył. Nie grafiką, choć i ta ma swój smaczek. Także nie muzyką, bo jej prawie nie ma, podczas rozgrywki słyszymy jeno „odgłosy natury". Cóż zatem pozostaje staje? Perfekcja wykonania symulacji, a przede wszystkim - pomysł. Po raz pierwszy chyba udało się stworzyć program, który daje graczowi wrażenie pełnego „zanurzenia" w tworzonym świecie. Tutaj nie musimy wcale od razu wypełniać swojej misji. Spędźcie kilka dni na polowaniu na bawoły (tak, możemy to tutaj zrobić), a poczujecie, że Robinson's Requiem jest znacznie bliższa Virtual Reality w jej Lemowskim ujęciu niż wszystkie strzelanki typu Doom i Descent, nawet jeśli obsługują hełmy VR.

Zobacz także:
Czy warto zostać Robinsonem?

Autor: MPEK
Ocena: 12345 (0) | Głosów: 0 | Odsłon: 1137
2010-09-14 19:46:37
Zaloguj się, aby ocenić recenzję!
Nie masz konta? załóż je!

Komentarze

Brak!
Strona:

Dodaj komentarz

Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Robinson.

Zaloguj się, aby dodać swój komentarz!
Nie masz konta? załóż je!
:. Copyright by Stare.e-gry.net .: