Ocena: ( 8.88 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 49 Pobrano: 668 razy.
Pomysł gry jest stary jak świat - inwazja kosmitów w latających talerzach Ludzkość ogarnia panika, tysiące niewinnych istot ginie, a władze ograniczają się do wydawania uspokajających oświadczeń. Wydaje się, że nie ma już ratunku.
Na szczęście autorzy firmy MicroProse znajdują sposób - tworzą tajną agencję do zwalczania zielonych przybyszów - X-Com. Zostajesz mianowany dowódcą tej elitarnej organizacji, pod sobą masz kilkunastu słabo wyszkolonych żołnierzy, przestarzałe uzbrojenie oraz wsparcie wielu mocarstw łożących na Twoje utrzymanie. Od ich dobrych humorów zależą Twoje przychody, a więc i możliwości rozwoju organizacji.
Początek gry naprawdę nie należy do przyjemności. Władanie kosmitów jest bezsporne i dosięgnąć można ich tylko w powietrzu, strącając jeden z ich obrzydliwych talerzy. To jednak nie wszystko, gdyż na miejsce katastrofy należy szybko wysłać oddział komandosów X-Com, aby zbadali teren, unieszkodliwili pozostałych przy życiu ufo-lów i zebrali materiał do badań. Nigdy nie należy atakować po ciemku, ponieważ Twoi żołnierze są wtedy praktycznie ślepi i bez pomocy flar oświetlających mają kłopoty, z odróżnieniem własnych kolegów.
Po wylądowaniu rozprowadzasz całą drużynę wokół pojazdu. W tym czasie zauważysz na pewno, że każdy komandos ma pewną liczbę jednostek czasu, po której wyczerpaniu nie może zrobić już nawet kroku do przodu. Uważaj więc, aby nie wystawić się beznadziejnie na ogień ufo-lów. Pamiętaj, że każdy strzał pochłania pewną liczbę jednostek czasu i dobrze jest zostawić sobie 25-30 w zapasie przed zakończeniem rundy.
W samej konfrontacji z ufo-lami jest dużo przypadkowości, np. trafienie w cel określa się jako prawdopodobieństwo (od 20 do 70%). Również zachowanie Twoich i nieprzyjacielskich żołnierzy uzależnione jest od ich morale, energii, liczby pozostałych przy życiu komandosów, a także dotychczasowych sukcesów w walce. Jeśli jednak Twój oddział ma dwukrotną przewagę, nie powinieneś oddać pola.
Jak już wspominałem, głównym celem badania wraków ufo jest poszukiwanie nowych technologii. Twoi naukowcy (najlepiej zatrudnić 100 i wybudować dwa laboratoria) rozwiną każdą obcą technologię, co pozwoli on budować superszybkie ufo (FIRESTORM i AVENGER), kierowane rakiety o olbrzymiej sile rażenia (BLASTER LAUNCHER), skuteczniejsze karabiny (HEAVY PLASMA) itd.
Niezwykle ważny okaże się także tajemniczy minerał (może pierwiastek?) o nazwie ELERIUM-115, na bazie którego oparta jest budowa prawie połowy nowych technologii. Zdobywanie tego materiału to najtrudniejsza część gry, ponieważ wymaga atakowania nieuszkodzonych ufo, które wylądowały na ziemi w poszukiwaniu ludzi i zwierząt do badań. Próba zdobycia każdego większego ufo bez kilkunastu komandosów i 3-4 czołgów, kończy się zwykle Twoją paniczną ucieczką. Nie spiesz się więc z tym.
Wspominałem wcześniej o tym, że należy wybudować sobie laboratoria. Nie jest to jednak wszystko - dobrze wyposażona baza, musi posiadać radary, kwatery mieszkalne dla żołnierzy, naukowców i inżynierów; także różnego rodzaju systemy aktywnej osłony (rakiety, lasery), hale produkcyjne, hangary, magazyny, pojemniki dla żywych ufo-lów itd. W miarę postępów w grze, możliwości przybywa, ubywa natomiast pieniędzy i wolnego miejsca. Może nawet dojść do tego, że będziesz musiał wyburzać mniej potrzebne budynki.
UFO, mimo dosyć schematycznej grafiki i prostej muzyczki, jest jednym z najlepszych programów strategicznych jakie kiedykolwiek wyprodukowano. Jest to jedna z gier, które nie mają prawa się znudzić, co więcej do niej się prędzej czy później wraca, by próbować szczęścia na trudniejszych poziomach. Nawet mało barwne zakończenie w tajnej bazie na księżycu, nie mogło mnie powstrzymać od wlepienia UFO maksymalnej oceny.
Zobacz także:
UFO ENEMY UNKNOWN
Schematyczna grafika? Prosta muzyka??? Litości! przecież w swoim czasie była to jedna z najlepiej wykonanych gier od strony graficznej i muzycznej! Nawet dziś wygląda bardzo ładnie.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Ufole.