Ocena: ( 9.2 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 45 Pobrano: 826 razy.
Cztery lata musieli oczekiwać gracze by na PC-ety powrócił Warcraft. Już kilka tygodni po premierze pierwszej części wielce prawdopodobne było, że legendarne starcia Orków z Ludźmi będą miały swoją kontynuację. Owa historia została śmiało poprowadzona do drugiej części o t!ytule “Tides of Darkness”.
Nie rzucim Ziemi!
Mózgi z Blizzarda zadecydowały, że początkiem fabuły do drugiego Warcrafta będzie finał kampanii z pierwszej części. W związku z tym przenosimy się do świata, w którym Azeroth zostało zmiecione z powierzchni ziemi, a rasa Orków opanowała niezliczone ilości terenów. Nie zaspokoiło to jednak ich narastających ambicji wobec czego zielonoskóre stwory wyruszyły na kampanię przeciw jednemu z ostatnich bastionów Ludzi, krainie Lordaeron.
Tyle, że w drugiej części Warcrafta nie wszystko jest tak oczywiste jak było to w części pierwszej. Rzekłbym, że Tides of Darkness to już nie jednowymiarowa fabuła, w której stają naprzeciw sobie dwie wrogie rasy, a historia pełna światopoglądowych wichrów.
Oto zatem ludzkie niedobitki z Azeroth bohatersko odpierają pierwszy atak przeciw Lordaeron i tym samym skarbią sobie podziw Elfów z Quel’thalas i Karłów z Khaz Modan, z którymi – rzecz jasna przy wsparciu militarnym sił Lordaeron – tworzą Przymierze przeciw nacierającej orczej Hordzie. Sojusz ludzi z elfami i z karłami, natchniony dowództwem wielkich Lothara i Uthera Lightbrignera, przynosi oczekiwane efekty, które stopniowo odpychają siły orków.
Niespodziewanie jednak zdradziecko nóż w plecy Przymierzu wbija naród Alterac, który wdał się w kolaborację z Hordą.
Trudno byłoby przewidzieć efekty tej współpracy gdyby nie fakt, że i w Hordzie źle się dzieje. W wyniku rozłamu jej szeregi opuszczają Gul’dan z klanu Stormreaver i Cho’gall z klanu Twillight Hammer. Ich celem jest teraz odnalezienie grobu Sargerasa. W cały ten non-konwenas wplątał się jeszcze wódz Hordy, Orgrim Doomhammer, który aby nie podpaść rosnącemu w siłę Gul’danowi oddał mu część sił z głównego frontu, osłabiając tym samym potencjał bojowy Hordy, który ledwo w ryzach trzyma potężny dowódca Zuljin.
Sami przyznacie, że drugi Warcraft rozwinął się fabularnie na tle pierwowzoru? A to jeszcze nie wszystko…
Der Totale Krieg
W porównaniu do poprzedniej części, drugi Warcraft poszerzył się m.in. o walki na wodzie, a zatem i o pełen wachlarz potencjału bojowego przystosowanego do starć w tych warunkach. Misje morskie należą do naprawdę wciągających!
W związku z powyższym w świecie Warcraft, obok złota i drzewa, pojawił się trzeci surowiec jakim jest olej. Paliwo niezwykle istotne dla naszej kriegsmarine.
Jednostki po obu stronach w dużym stopniu to warcraft’owe klasyki. Trzon rasy ludzkiej, dbający o budownictwo i zdobywanie surowców, spoczywa na rękach spracowanych Peasantów, a ich odpowiednikami po stronie Hordy są Peoni. W odróżnieniu do części pierwszej, ci robotnicy potrafią atakować, ale siła ich toporków pozwala, co najwyżej, zarąbać jakąś owcę na polanie.
W realnej ofensywie jak mrowię ludzie produkuję Footmanów i Elven Archerów (z możliwością rozwoju do Rangera), a u Orków produktami tej części populacji są Grunt i Troll Axethrower (z możliwością rozwoju do Bersekera). Poważne zagrożenie sieją u ludzi Magowie i Knight’ci (po ulepszeniu Paladyni), czemu przeciwstawiają się jedynie Death Knight’ci i Ogrowie (po ulepszeniu Ogrzy Magowie). Ta grupa jednostek dobrze opanowała zasady magii, a taki Death Knight jest w stanie przywołać z ciał poległych, całkiem sprawne szkielety.
Podstawowe jednostki lądowe uzupełniają jeszcze powolne Balisty i identycznie skonstruowane Katapulty, a prawdziwym niuansem w Tides of Darkness są, inspirowane japońskimi kamikaze, jednostki wypchane ładunkami wybuchowymi, których jedynym celem jest wysadzić siebie ku chwale robotniczej ojczyzny. U ludzi to słynne karły z Khaz Modan (oh!), a u orków gobliny.
Absolutnym “chodź tu, skopię Ci dupę!” w drugim Warcraft’cie są ofensywne jednostki latające, najdroższe i najpotężniejsze w grze. O ile orcze luftwaffe to (nieco oklepane w licznych grach) Smoki, o tyle ludzie mogą pochwalić się unikatowymi i świetnie wyglądającymi Gryfmi Jeźdźcami. Jeżeli komuś jeszcze mało to zawsze może wyprodukować orcze Zeppeliny lub ludzkie Maszyny Latające, co prawda bez żadnego potencjału bojowego, ale za to przystosowane do zadań strategicznych bez wykorzystania showpatha.
Zbudujemy nowy dom, nowy dom!
Na powyższym, bynajmniej nie kończy się spis jednostek w Warcraft II.
W grze do dyspozycji będziemy mieli jeszcze całkiem pokaźną marynarkę wojenną złożoną z trzech typów statków ofensywnych, statku transportowego i tankowca olejowego. Statki u ludzi powstają na licencjach pomysłów Ludzi (ciężki statek bojowy), Elfów (szybki statek bojowy) i Gnomów (łódź podwodna). Zaś u Orków copyrighty do produkcji machin morskich posiadają inżynierowe Ogrzy (ciężki statek bojowy), Trolle (szybki statek bojowy) i żółwie ninja (łódź podwodna).
Imponująco też przedstawiają się miasta z dziewiętnastoma typami budynków po obu stronach.
Centrum oczywiście stanowią Ratusze, które można dwukrotnie rozbudować. Ich finalna forma to po stronie Przymierza Zamek, a po stronie Hordy Forteca. Poza tym budownictwo Ludzi i Orków wyposażone jest w klasyczne farmy, kuźnie, baraki i wieżyczki strzelnicze. Za to już w pełni ciekawe wydają się takie monumenty jak m.in. Kościół, Wieża Magów czy “Ptaszarnia” Gryfów :-), zaś po stronie Orków co ciekawsze budowle stanowią wymyślne Ołtarz Burz, Grzęda Smoków czy Ogrzy Kopiec.
Morskie przystanie wyposażone są po obu stronach w stocznie, rafinerie olejowe, huty i platformy olejowe.
RTS jakich mało
Wyszczególnienie wszystkich nowych elementów w świecie Warcraft zajęłoby mi jeszcze całe mnóstwo tekstu!
Można by tutaj napisać o trybach gry, innowacyjnych czarach, parametrach konkretnych jednostek, możliwościach strategicznych rozmaitych opcjach dostępnych w budynkach, różnych tłach naszych bitew czy cywilnych jednostkach jak: dzikie świnki czy owce, ale te elementy pozostaną do odkrycia dla każdego kto zechce przypomnieć sobie boje w drugim Warcraft.
A jest co przypominać! Bo w tym RTS-ie grafika wciąż stoi na wysokim poziomie i umożliwia nam grę w rozdzielczości 800×600, zaś animacje są dynamiczne i efektowne. Bardzo mocnym atutem Tides of Darkness jest również oprawa muzyczna. Każda jednostka posiada swoje unikatowe dźwięki i odezwy (…jeśli trochę je postresujemy to nawet i “pozakulisowe” komentarze), a w świecie gry możemy wyróżnić takie drobiazgi jak dźwięk uderzających o siebie mieczy, walącego się budynku czy płonącego ognia.
Te wszystkie elementy, jak i wciąż żywa gra na Battle.net, sprawiły, że drugi Warcraft przerósł pierwszą część i na długo stał się wielkim hitem wpisując się w kanony wielkich strategii.
Musisz sięgnąć jeśli… po prostu uważasz się za fana RTS-ów.
Konrad
autor bloga Retro - Kadabra, na którym również dostępna jest ta recenzja:
http://retrokadabra.wordpress.com
Zobacz także:
WC 2
Warcraft II - Beyond the Dark Portal
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Warcraft II: Tides of Darkness.