Witajcie,
chciałbym w swoim nowym pececie używać stacji dyskietek 5,25 cala. Wiem, dziwny pomysł, ale lubię stare akcesoria, a nie mam miejsca na trzymanie dwóch komputerów, nowego i starego. Jest takie cudo, które nazywa się Kryoflux Personal Edition. Z tego co wyczytałem, pozwala na podłączenie stacji przez usb. Nie mogę znaleźć jasnej informacji, jak to działa - w filmach na Youtube używają tego tylko do kopiowania danych z dyskietki do komputera za pomocą jakiegoś specjalnego programu. A ja bym chciał używać tego tak jak kiedyś się używało stacji - do nagrywania dyskietek i grania w gry prosto z nich. Wie ktoś, czy można tego używać w ten sposób? Niestety jest to droga rzecz, więc przed kupnem muszę mieć jasność. A może znacie jakąś tańszą alternatywę?
Jest jeszcze coś, co się nazywa Greaseweazle. To chyba coś podobnego, ale nie mogę znaleźć, o co w tym dokładnie chodzi - czy trzeba to budować samemu, czy się to gdzieś kupuje? Orientuje się ktoś?
W ostatnich dniach trzykrotnie "zeżarło" mi prawie gotowe posty przez co trochę mnie "trafiło". I stąd moje "milczenie".
W kwestii podłączania dźwięku to najpierw musisz go mieć, czyli zainstalowaną kartę dźwiękową. Tak stare kompy nie miewały kart zintegrowanych z płytą główną, ale moze jakiś wyjątek się znajdzie. Lepiej jednak nastawić się na dodatkową kartę na ISA. Głośniki podłączasz w niej jak we współczesnych kartach, czyli przez gnizdko w śledziu. Najczęściej na śledziu były tłoczone znaczki w tym pomagające.
Co do Win95 w starym kompie, to OSR2 daje obsługę USB. Można to też uzsyskać przez dogranie sporego dodatku. Generalnie to nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś miał kompa wielosystemowego z DOS i Windozami. Taka wielosystemowa instalacja ma swoje zalety i wady.
Oprócz uszkodzenia stacji, dyskietki lub taśmy sygnałowej możliwe jest też uszkodzenie kontrolera umieszczonego w chipsecie płyty, ale to chyba jest najrzadsza przypadłość z wymieniowych. Jeśli to się zdarzy to na tym kanale nic nie uruchomisz.
O samej stacji na USB napiszę oddzielnie, bo teraz muszę wyjść z domu.
Tak, przycisk turbo właśnie tak ma działać, zmniejszać taktowanie procesora.
Nowsza aukcja z 386 wygląda już znacznie lepiej, ale nie widać szczegółów płyty, kart rozszerzeń.czy HDD. Audio może nie działać nie tylko z powodu braku głośników do sprawdzenia, ale też złego skonfigurowania dla konkretnej gry. Tego bym się akurat nie bał, bo ostatecznie można dokupić za nieduże pieniądze.
Zasilacz jest mocny, aż 200 W ma taki sprzęt.
Na dysku twardym są zainstalowane dwie gry i "Norton Commander", arkusz kalkulacyjny "Lotus" i DOS, a obrazki pokazują, że maszyna działa ("jest grywalna").
Ale czy kupować nie wiem. bo to zawsze jest ryzyko, jesli ma się tak mało konkretnych danych.
W kwestii kompa z zalinkowanej aukcji to byłbym ostrożny. Przede wszystkim musisz mieć pewność, że komp da radę z wykonaniem założonego celu, czyli obsłużeniem konkretnych gier. I plus jakiś margines na coś więcej.
Płyta i dane opisowe z tej aukcji pokazują, że:
- CPU masz na stałe
- brak koprocesora matematycznego, co może mieć duży wpływ na wydajność różnych programów
- mały standardowy cashe płyty (trzeba by dokupić)
- taktowanie już sam zauważyłeś, że nie wystarczy (żaden 286 nie osiągał tych 33 MHz)
Dodatkowo płyty 286 w większości nie dawały obsługi rozszerzonej pamięci stronicowanej EMS, który to typ był często wykorzystywany w grach na DOS. I jeśli płyta nie zapewnia takiej obsługi (ma ją tylko dla XMS) to nie pograsz w niektóre tytuły.
Poza tym nie wiem jak w konkretnych grach da sobie radę karta z 256 KB.
Wymaganie 33 MHZ dla Twoich gier wskazywałoby na najszybsze procki 386 lub wręcz na 486. Co do wielkości RAMu z tymi 16 MB nie będzie kłopotu dopiero przy płytach dla 486 z pamięciami SIMM72. Płyty z 16-toma gniazdami dla SIMM30 nie znajdziesz (typowa pojemność modułu to 1 MB), a risery na cztery dodatkowe sloty są bardzo trudne do znalezienia.
Moim zdaniem 286 to dla Ciebie za słabo ze względu na potrzeby Twoich gier.
W kwestii stacji FDD napiszę później oddzielnie.
Nie chcę nawet zgadywać, bo pojęcia nie mam - nie grałem ani we Flashback, ani w Prince of Persia - tym bardziej na starszym sprzęcie. Obie mimo wszystko są bardzo podobne do Blackthorne jeżeli chodzi o animacje, ale to o niczym nie świadczy. Wszystko zależy od tego jak gry były zoptymalizowane czy portowane. Dla Blackthorne pod DOS znalazłem wymagania PC 386 25MHz 2MB RAM VGA ale podchodziłbym do tego z przymrużeniem oka.
https://www.gry-online.pl/gry/blackthorne/za73
Sprzęt z aukcji nie daje żadnych luzów, wręcz przeciwnie. Wymiany procka potem nawet nie proponuję, bo to wiąże się i z kolejnymi poszukiwaniami, i prawdopodobnie dodatkowymi konfiguracjami - nie "wkładam w socket i śmiga".