Ocena: ( 7.4 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 5 Pobrano: 35 razy.

Mordobicie, powiedzmy od razu, przednie, choć maksymalnie udziwnione.
Zacznijmy od tego, że gra działa w grafice SVGA (640x480). Jak się okazuje, całość funkcjonuje całkiem sprawnie, można nawet powiedzieć ..zdumiewająco sprawnie.
To nie koniec udziwnień. Otóż, zanim przejdziemy do mordobicia, wcześniej pojawia się element... wyścigowy. Po prostu, na plac boju musisz dotrzeć systemem kanałów. Kto znajdzie się tam wcześniej, zyskuje cenny czas, by połazić po planszy, zdobyć trochę punktów i poszukać bonusów.
Wreszcie zaczyna się walka. Udziwniona, rzecz jasna. Ty i Twój przeciwnik - to niewinne zwierzaczki obdarzone zdolnością gwałtownej przemiany w olbrzymie potwory. Choć te drugie wyglądają groźniej, walka miłymi zwierzaczkami też ma swoje zalety. Dzięki temu gra jest „bardziej kombinacyjna" i wymaga wysiłku umysłowego. Refleks też uda się Wam przećwiczyć, wszak gracz ma do dyspozycji w sumie około setki ciosów i ruchów, z czego część to zagrania w ewidentnie kreskówkowym stylu; w tym BB góruje wyraźnie nad Brutal: The Paws of Fury.
Gra zachwyca perfekcyjną grafiką i animacjami oraz nie gorszymi efektami dźwiękowymi. Animatorzy - to team znany z przygotowania kilku odcinków Beavisa & Butt-Heada, a autor muzyki współpracował z grupą Yes przy tworzeniu dwóch albumów.
Biorąc pod uwagę odważne, ale dobrze pomyślane rozwiązania, należy Battle Beast uznać za jedną z najlepszych bijatyk z nurtu kreskówkowego, jakże innego od krwawych produkcji w rodzaju Mortal Kombat.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Bitwa bestii.