Reprint
Nadszedł czas na rozpoczęcie turnieju sztuk walki o nazwie Mortal Kombat. Każdy zapewne po przeczytaniu tego wstępu wie, o jaką grę chodzi i kojarzy mu się to z czadową nawalanką. Gra jest ojcem chrzestnym porządnych bijatyk. To właśnie od tej gry wielu maniakalnych fanów mordobić zaczynało swoją karierę. Jak w większości bijatyk dwie postacie stają naprzeciw sobie i zaczynają w siebie młócić :). Niby w tym nic nadzwyczajnego, lecz... Po zakończeniu drugiej wygranej rundy przez jednego z wojowników jest to, co charakteryzuje słynnego Mortala... Otóż przed wami FATALITY. Fatality to najprościej mówiąc ROZWALENIE przeciwnika bardzo efektownym oraz brutalnym sposobem. Oczywiście wykonanie takiej sztuczki nie jest łatwe. Trzeba wykonać kombinacje, zazwyczaj bardzo ciężką i trudną do wykonania. Oczywiście każda z postaci ma swoje własne, unikalne fatality oraz wyjątkowy zestaw ciosów, co oznacza bardzo wielkie zróżnicowanie postaci. I choć na pierwszy rzut oka postacie takie jak: Sub-Zero i Scorpion wyglądają bardzo podobnie to jednak pomiędzy nimi jest olbrzymia różnica. Wspomniałem, że postacie są zróżnicowane... Chyba warto by coś więcej o nich napisać. W grze jest bardzo mało, bo tylko dziewięć postaci, w tym siedem, którymi może zawładnąć gracz. Do wyboru mamy: Rayden’a, boga piorunów; Johnny Cage'a, aktora, który bije się całkiem nieźle; Liu Kang'a, czyli świetnego Chińczyka, który posługuje się sztuką walki pod nazwą Kung-Fu; Sonye, policjantkę świetną w obezwładnianiu swych przeciwników; Kano, przestępcę oraz świetnego wojownika; Skorpion’a, jak same imię wskazuje, ta postać ma w sobie coś ze skorpiona; Sub-Zero, faceta który lubi niską temperaturę ;). Jako bossowie w grze występują: Goro, fajny gość, tylko ma o dwie ręce za dużo oraz Shang Tsung, mistrz całego turnieju. Proponuje sprawdzić każdą postać i ocenić, którą gra się nam najlepiej. Przejdę może do tła. Tło walki prezentuje się miernie. Jego jakość jest średnia, a animowane wstawki w tle są wręcz przygnębiające. Jednak nie ma co narzekać na tło, podczas rąbania w przeciwnika nie ma zbytnio czasu by podziwiać widoki ;). Nie wspomniałem, że w grze jest możliwość skopania tyłka naszemu kumplowi(czyli walka przeciwko żywemu graczu). Może teraz troszeczkę o kontroli nad fighter’ami. Dość ciężko opanować klawisze gdyż są one bardzo dziwnie skonfigurowane i nie da się ich zmienić. Radzę najpierw odpalić gierkę i wypróbować który klawisz do czego służy(tak na dobry początek powiem że F1 to start dla 1 gracza a F2 to start dla 2 gracza ;)). Dźwięk... Z tego, co pamiętam to jest nawet, nawet jednak... Jak to zazwyczaj bywa mój komputer nie odtwarza żadnego dźwięku xD. Oczywiście na temat tej gry można by sporo jeszcze dyskutować, więc...
Niniejsze opracowanie nie zostało przeze mnie stworzone, a pochodzi ze strony http://opcg.net/ Umieściłem je ponieważ uważam, że tak kultowa gra powinna mieć swoją recenzję, a własne opracowania do tej gry nie bardzo mi wychodziły.