Witajcie,
chciałbym w swoim nowym pececie używać stacji dyskietek 5,25 cala. Wiem, dziwny pomysł, ale lubię stare akcesoria, a nie mam miejsca na trzymanie dwóch komputerów, nowego i starego. Jest takie cudo, które nazywa się Kryoflux Personal Edition. Z tego co wyczytałem, pozwala na podłączenie stacji przez usb. Nie mogę znaleźć jasnej informacji, jak to działa - w filmach na Youtube używają tego tylko do kopiowania danych z dyskietki do komputera za pomocą jakiegoś specjalnego programu. A ja bym chciał używać tego tak jak kiedyś się używało stacji - do nagrywania dyskietek i grania w gry prosto z nich. Wie ktoś, czy można tego używać w ten sposób? Niestety jest to droga rzecz, więc przed kupnem muszę mieć jasność. A może znacie jakąś tańszą alternatywę?
Jest jeszcze coś, co się nazywa Greaseweazle. To chyba coś podobnego, ale nie mogę znaleźć, o co w tym dokładnie chodzi - czy trzeba to budować samemu, czy się to gdzieś kupuje? Orientuje się ktoś?
Prawdopodobnie to ten bufor dyskowy zajmował tyle miejsca w pamięci i pewnie mają rację pisząc, że samo jego wyłączenie powinno wystarczyć, bo już miałeś "NOEMS".
W sumie to namacalny dowód, że w DOS-ie czekają nas najróżniejsze niespodzianki w kwestii pamięci. Jedna gra woła o EMS, inna jej nie chce, a jeszcze inna ma wymagania co do wielkości pamięci konwencjonalnej. Żeby się nie męczyć przy ponownych uruchomieniach danej gry dobrze jest zbierać sobie kopie konfiguracji dla konkretnych gier i dołączać je do archiwum ze spakowaną wersją instalacyjną. Podobnie z patchami i opisami. Taka strategia bardzo uprzyjemnia powroty do starych tytułów, w które dawno się nie grało.
Znalazłem taką stronkę:
http://ps-2.kev009.com/pcpartnerinfo/ctstips/f4a2.htm
WyREMowałem smartdrv i EMM386 i... Doom działa. I to zaskakująco dobrze. Musiałem zmniejszyć odrobinę rozmiar ekranu, żeby chodziło płynnie i teraz śmiga aż miło.
"Tak, tylko że ta wartość z biegiem lat pewnie będzie coraz większa."
Taki urok kolekcjonerstwa (w większości przypadków), że dotyczy obiektów, których nikt nie produkuje na bieżąco. Normalne zużycie powoduje, że ilość sprawnych (w innych dziedzinach w dobrym ztanie) egzemplarzy w obiegu stale maleje. To z kolei przyciąga zbieraczy-inwestorów, którzy w ten sposób lokują swoje oszczędności i dodatkowo nakrecają ceny. Ale największy wzrost cen wywoławczych powodują handlarze, bo wielkość ich oferty jest największa. Na "Allegro" widać to jak na dłoni, gdyż kupują na jeden nick a sprzedają na inny. Znaczenie ma też koniunktura gospodarcza i polityka państwa, które odbijają się na zarobkach.
"U mnie rodzina już uważa mnie za świra przez jeden retro pecet, a co dopiero tyle."
Więc widzisz, że jesteś całkiem normalny... wybacz im, bo nie wiedzą co czynią.
-----------------
"Pamięć EMS jest w tej chwili wyłączona."
I jej brak może być przyczyną problemów z "Doomem". Zastanawia mnie też mała ilość wolnej pamięci XMS (duże jej zajęcie przez coś). Spróbuj dokopać się do informacji o wymaganiach "Dooma" w kontekście EMS/XMS. Jeśli nie da rady, będziemy działać metodą prób i błędów.
"To popularny pogląd, ale moim zdaniem błędny.'
Właściwie masz rację. Zwróciłem tylko uwagę, że ceny sprzętów rosną, choć nadal można trafić na tańsze oferty, jak ma się szczęście.
"Wartość (nie cenę) konkretnych przedmiotów zbieractwa można w miarę trafnie oszacować dopiero do długotrwałym interesowaniu się daną dziedziną i wynikającą z tego wieloletnią obserwacją rynku."
Tak, tylko że ta wartość z biegiem lat pewnie będzie coraz większa.
"Zestawów stałych jest ok.10 i jakieś drugie tyle takich często przerabianych na różne sposoby."
O kurczę. 20 komputerów w domu... Potężna ilość. U mnie rodzina już uważa mnie za świra przez jeden retro pecet, a co dopiero tyle.
"Natomiast coś szwankuje z wykorzystaneim pamięci rozszerzonej XHS/EMS'
Pamięć EMS jest w tej chwili wyłączona.
"Oczywiście sprzęt jest wart tyle, ile ktoś jest w stanie za niego zapłacić, bo są też oferty po 1500 złotych."
To popularny pogląd, ale moim zdaniem błędny. Jednostkowy poziom ceny takiego towaru nie zawsze oddaje jego rzeczywistą wartość. Prędzej zgodziłbym się na wersję jakiejś średniej bądź mediany z wielu podobnych transakcji, a nawet z drobną analizą dodatkowych okoliczności wydatnie wpływających na wylicytowaną cenę. Powiedziałbym, że wartość i uzyskana cena to dwie różne rzeczy, a o cenach wystawionych typu "kup teraz" to czasami w ogóle ciężko dyskutować, ponieważ są oferenci permanentnie wyceniający aukcje na wysoce zawyżonym poziomie.
Wartość (nie cenę) konkretnych przedmiotów zbieractwa można w miarę trafnie oszacować dopiero do długotrwałym interesowaniu się daną dziedziną i wynikającą z tego wieloletnią obserwacją rynku.
"Z ciekawości spytam - ile masz komputerów?"
Prawdę mówiąc to nie wiem. Zresztą w moim przypadku ilość aktualnie złożonych zestawów często się zmienia w miarę konkretnych potrzeb. Zestawów stałych jest ok.10 i jakieś drugie tyle takich często przerabianych na różne sposoby. A tych sposobów jest duuużo.
-------------
W lwestii pamięci trzeba zauważyć, że znów wzrosła ilośc pamięci konwencjonalnej - z tym już nie będzie kłopotów. Natomiast coś szwankuje z wykorzystaneim pamięci rozszerzonej XHS/EMS i nad tym trzeba się będzie pochylić.
"moda na stare kompy dodatkowo podbiła ceny do rozmiarów wręcz chorych"
Śledzę czasami z ciekawości Allegro i rzeczywiście zauważam, że cena retro idzie w górę. Ja swój retro pecet kupiłem rok temu za 380 złotych, teraz najtańszy pecet wersji 386 z opisem "sprawny" widzę za 529 zł, a jest to model jedynie ze stacją 3,5 cala, bez stacji 5,25 i bez cd-romu, z dyskiem twardym 85 mb.
https://allegro.pl/oferta/retro-pc-acermate-ms33n-386sx-33mhz-85mb-6mb-dos-10696710315
Oczywiście sprzęt jest wart tyle, ile ktoś jest w stanie za niego zapłacić, bo są też oferty po 1500 złotych. W każdym razie miałem wyjątkowe szczęście, że trafiłem tanio sprawny komputer wyglądający niemal identycznie jak ten, który miałem w dzieciństwie, a do tego jeszcze zabytkową myszkę i klawiaturę w dobrych cenach.
Z ciekawości spytam - ile masz komputerów? Pisałeś o dwóch z Windowsem 98, chyba masz też jakiegoś dosowego, i czy coś jeszcze?
"Ogólnie fajna zabawa w takie układanie."
Też kiedyś nad takimi sprawami ślęczałem. Jedna kwestia to było samo zmieszczenie gier i programów na możliwie najmniejszej ilości nośników, a druga to utrzymanie w tym zbiorze jakiegoś logicznego porządku. Z czasem doszedłem do wniosku, że to drugie jest znacznie ważniejsze.
Najgorzej odczuwałem ten problem dopóki nie zacząłem nagrywać na płytki CD i nie pojawiły się większe HDD w rozsądnych cenach. W końcu zaczęły się wymiany pokoleń sprzętu na masową skalę i można było dostać bardzo tanio dużo jeszcze dobrego sprzętu, z czego skwapliwie skorzystałem robiąc zapasy "na zaś". Teraz jest niestety znacznie gorzej, bo kilka lat "złomiarstwa" (na odzysk metali) wymiotło rynek z bardzo starych sprzętów a moda na stare kompy dodatkowo podbiła ceny do rozmiarów wręcz chorych. Niestety powtarza sie stara prawda, że komercjalizacja zabija kolekcjonerstwo.
-----------------------
Przyjrzę się tym obrazkom i moze coś wymyślę.
Ok, proszę:
https://i.imgur.com/BduIBHs.jpg
https://i.imgur.com/IaiPZaF.jpg
https://i.imgur.com/TGXM0eG.jpg
Później to sprawdzę, bo zająłem się teraz układaniem gier na dyskietkach. Mam dokładnie 49 dyskietek 3,5 cala i 54 dyskietki 5,25 cala, na których mogę nagrać gry. Dyskietek 5,25 pewnie jeszcze dokupię, bo w pudełku zmieści się jeszcze z 15. Natomiast lista gier, które chcę nagrać, to ponad 200 tytułów. Niektóre to tytuły z lat 80-tych, które zajmują po 30 kb, niektóre natomiast to nowsze tytuły, które zajmą po 5-10 dyskietek, więc przypomina to układanie puzzli. Zapewne te największe tytuły (np. Alone in the Dark 3, który zajmuje ponad 30 mb) będę trzymał na stałe na dysku, bo w końcu mam tam jakieś 530 mb do wykorzystania, a mniejsze na dyskietkach. Ogólnie fajna zabawa w takie układanie.
Pokaż jak teraz wygląda raport z MEM i pliki konfiguracyjne, bo coś tam się pozmieniało. Nadal jednak coś jest nie tak.