Witajcie,
chciałbym w swoim nowym pececie używać stacji dyskietek 5,25 cala. Wiem, dziwny pomysł, ale lubię stare akcesoria, a nie mam miejsca na trzymanie dwóch komputerów, nowego i starego. Jest takie cudo, które nazywa się Kryoflux Personal Edition. Z tego co wyczytałem, pozwala na podłączenie stacji przez usb. Nie mogę znaleźć jasnej informacji, jak to działa - w filmach na Youtube używają tego tylko do kopiowania danych z dyskietki do komputera za pomocą jakiegoś specjalnego programu. A ja bym chciał używać tego tak jak kiedyś się używało stacji - do nagrywania dyskietek i grania w gry prosto z nich. Wie ktoś, czy można tego używać w ten sposób? Niestety jest to droga rzecz, więc przed kupnem muszę mieć jasność. A może znacie jakąś tańszą alternatywę?
Jest jeszcze coś, co się nazywa Greaseweazle. To chyba coś podobnego, ale nie mogę znaleźć, o co w tym dokładnie chodzi - czy trzeba to budować samemu, czy się to gdzieś kupuje? Orientuje się ktoś?
Posłuchałem i popatrzyłem. Gość próbował czegoś w rodzaju mojego pomysłu z przejściówką pomiędzy stacjami. Na ile go zrozumiałem to jednak nie do końca mu się udało.
Drogi Zgredzie - znalazłem coś, co może Cię zainteresować, mianowicie komuś udało się zrobić zewnętrzną stację 5'25 cala: https://www.youtube.com/watch?v=Bjd2jSHBw7E
Znalazłem parę stron, na których ludzie próbowali podłączyć taką stację do dosowego komputera - z tego co widzę jest to możliwe. Ale nie znam się na tym na tyle, żeby połapać się jak to dokładnie zrobić.
http://boginjr.com/it/hw/8inch-drives/
https://hackaday.com/2021/03/27/an-ancient-8-inch-floppy-with-a-pc/
https://www.youtube.com/watch?v=MqPwtGbXu5w
Z tego co zrozumiałem kluczem jest oszukanie systemu, że jest to stacja 5'25 cala.
Przyznam, że choć jest to dość szalone - i zapewne bardzo kosztowne - to chętnie bym posiadał taką stację. Oczywiście dla zwykłego kaprysu, bo obecnie używanie takiego urządzenia nie ma zbyt wiele sensu.
"Co do dyskietek 8-calowych o tej dużej pojemności to najpierw warto sprawdzić ich dostępność, bo też można się "nadziać na minę" w postaci ich braku na rynku."
To nie jest duży problem. Nawet gdyby trzeba było poprzestać na małych pojemnościach, to gry z lat 70-tych i 80-tych z powodzeniem się na nich zmieszczą. Nawet na polskim Allegro są do kupienia takie dyskietki - cena dość spora i pojemność nie jest podana, ale przy takich unikatach trzeba niestety liczyć się z kosztami.
https://allegrolokalnie.pl/oferta/dyskietki-8-8-cali-nowe-w-folii-retro-unikat-q7h
Co ciekawe, wygląda na to, że paradoksalnie łatwiej jest podłączyć taką stację do nowego komputera, niż do starego, za pomocą urządzenia Kryoflux, o którym pisałem w pierwszym poście tego tematu - widziałem w internecie, że ludzie tak robili. Ale jednak cały klimat używania takiej stacji byłby z retro komputerem, poza tym z tego co kojarzę Kryoflux pozwala tylko odczytać dyskietki, bez możliwości zapisywania na nich.
"czyli problem podobny jak ze stacją 5,25", o którym żeśmy tu sobie pisali."
Niezupełnie, bo wtedy pisaliśmy o podłączeniu stacji do nowego komputera, a teraz chodzi o podłączenie do mojego retro dosowego komputera.
Co do przenoszenia nagrań z taśmy magnetofonowej, to jest akurat najmniej problematyczny nośnik. Wystarczy magnetofon z wyjściem słuchawkowym i kabel z minijackiem na obu końcach. Jeden koniec wsadza się do wyjścia na słuchawki w magnetofonie, drugi do wejścia mikrofonowego w komputerze, potem wystarczy darmowy program Audacity i nagranie leci. Znacznie trudniej sprawa wygląda z kasetami vhs, ale mam sprzęt i oprogramowanie do tego.
"ale chyba faktycznie podłączenie tego byłoby zbyt trudne."
To jest na tyle stary sprzęt, że byłoby z nim spro kłopotów. Oczywiście te kłopoty mogą być same z siebie źródłem dobrej zabawy, ale trzeba by najpierw zrobić rozeznanie, żeby "nie wpaść na ścianę" nie do przebicia. Przejściówek do gniazd posiadanych w i386 raczej nie trafisz, więc trzeba by samemu taką zrobić, a do tego potrzebna jest konkretna wiedza, jak to jest z rozkładem sygnału na pinach i wielkością zasilania, czyli problem podobny jak ze stacją 5,25", o którym żeśmy tu sobie pisali.
Co do dyskietek 8-calowych o tej dużej pojemności to najpierw warto sprawdzić ich dostępność, bo też można się "nadziać na minę" w postaci ich braku na rynku.
"ja jestem w stanie przenieść do nowego komputera dane z kaset vhs, magnetofonowych, dyskietek 5'25 i 3'5 cala, a nawet z płyt gramofonowych, a w dzisiejszych czasach jest to dość cenne i poszukiwane."
O właśnie! Jak robisz to z kasetami magnetofonowymi? Mnie interesuje najbardziej przenoszenie z taśmy magnetofonowej, bo mam takie bardzo stare nagrania rodzinne (ponad pół wieku). Może metoda byłaby podobna dla obu nośników.
No tak. Myślałem o zakupie takiej stacji, bo wtedy miałbym właściwie już pełen zestaw takich najstarszych nośników, ale chyba faktycznie podłączenie tego byłoby zbyt trudne.
Co do pojemności to nie jest tak źle, bo podobno "najnowsze" dyskietki 8-calowe osiągały pojemność 1,2 mb, czyli tyle co dyskietki 5'25 cala. Zresztą wiadomo, że przy posiadaniu takiej stacji pojemność to rzecz dalekorzędna, raczej trzyma się je dla kolekcji lub chęci wydobycia danych - ja jestem w stanie przenieść do nowego komputera dane z kaset vhs, magnetofonowych, dyskietek 5'25 i 3'5 cala, a nawet z płyt gramofonowych, a w dzisiejszych czasach jest to dość cenne i poszukiwane.
"Nie widać w jaki sposób się go podłącza, bo widać tylko przód."
W internecie można sobie wyszukać jego wygląd od tyłu. Jest tam złącze podobne do równoległego, ale z większą ilością otworków na piny (chyba 37). Tak więc bez wiedzy o rozłożeniu funkcji na pinach raczej byś nie podłączył do swojego kompa.
Poza tym, warto brać pod uwagę parametry techniczne tych najstarszych dyskietek. DOS pewnie by je obsłużył, ale byłyby niepraktyczne z powodu małej pojemności.
Tak na marginesie, najstarsze sprzęty często występowały "w kawałkach", czyli składały się z kilku pudełek. Czytniki dysków elastycznych przez długi czas były odrębnymi jednostkami.
Na razie wstrzymałem się z rozkręcaniem komputera, bo błąd występuje na tyle rzadko, że szkoda z tym zachodu. Może kiedyś przy okazji.
Natknąłem się na ciekawostkę - zewnętrzny napęd dyskietek 8 cali!
https://www.ebay.com/itm/324136727814
Nie widać w jaki sposób się go podłącza, bo widać tylko przód.
Przyznam, że perspektywa posiadania napędu 8-calowego jest dość kusząca, jednak ceny są dość zabójcze, poza tym nie wiem czy dałoby się to podłączyć nawet do mojego retro sprzętu - od środka pewnie tak, ale musiałby stać obok podłączony jakoś zewnętrznie.
"tak jak pisałem każdy dźwięk powoduje zacięcie gry na pół sekundy, więc znacznie bardziej opłaca się wybrać Sound Blaster i odtwarzać dźwięk przez kolumny w wieży."
Zacięcie może wynikać z faktu, ze w takim momencie komp ma dodatkowe zadanie do wykonania, które zjada trochę mocy CPU. Karta dźwiękowa ma własny przetwornik dźwięku, więc mało obciąża CPU i nie powoduje lagów. Własnie z takich powodów rozpowszechniły się różne karty rozszerzeń - dodawały wydajności systemowi i pozwalały na lepszą jakość.
Nie jestem pewien, ale może dodanie koprocesora matematycznego spowodowałoby zniknięcie tych zacięć, bo część obliczeń poszłaby przez niego.
-------------
"Z tą szybkością trochę nie trafiłeś, bo ten cd-rom ma prędkość 1x."
SCSI zapewnia większą przepustowość danych przez łącza, ale jeśli jest bardzo wolny odczyt z płyty to ta wydajność może się marnować. Różnicę poczułbyś pewnie przy szybszym napędzie. A może też warto pogrzebać (o ile to możliwe) w ustawieniach kontrolera SCSI.
-------------
"że na dysku były 3 miejsca na wpięcie zworek - domyślnie była na pierwszym miejscu, ale na pierwszym i drugim za każdym razem wywalało "hdd controller failure","
Zworki mają różne znaczenie w zależności od producenta dysku i modelu. Na obudowie dysku powinny być rysuneczki z opisem. Jesli nie ma ta zostaje Internet lub próby doświadczalne.
Pierwsza zworka z lewej najczęściej jest dla ustawienia dysku w opcji "master/single", druga to "slave", a trzecia to "cable select". Ta trzecia oznacza, że kontroler w chipsecie identyfikuje status dysku po miejscu jego wpięcia w taśmę. Chyba jest standardem, że gniazdo na końcu taśmy to "master", a gniazdo pośrodku to "slave".
"To ze zdjęcia to zwykły głośniczek typowy dla konstrukcji (też radiowych) sprzed kilkudziesięciu lat."
Ciekawe. Nie wiedziałem, że było kilka rodzajów takich głośników. Widocznie trafiłem na trochę lepszy sprzęt. Choć ten ludzki głos jest raczej ciekawostką, bo jest zbyt cichy i tak jak pisałem każdy dźwięk powoduje zacięcie gry na pół sekundy, więc znacznie bardziej opłaca się wybrać Sound Blaster i odtwarzać dźwięk przez kolumny w wieży. Głównym moim celem w posiadaniu takiego głośniczka był potężny dźwięk z tradycyjnego pc speakera i ten cel osiągnąłem - "brzęczy" tak głośno, że słychać w całym domu.
"Jak pisałem wcześniej, SCSI to była najwyższa jakość, szybkość... i cena."
Z tą szybkością trochę nie trafiłeś, bo ten cd-rom ma prędkość 1x. Ale oczywiście celowo i świadomie wybrałem taką prędkość.
"Sprawdź jeszcze raz, czy dysk jest dobrze podpięty (połączenie i zworka). Może jest problem typu zworka na "single", a wpiąłeś dysk jako drugie urządzenie."
Może tak być, choć pamiętam, że na dysku były 3 miejsca na wpięcie zworek - domyślnie była na pierwszym miejscu, ale na pierwszym i drugim za każdym razem wywalało "hdd controller failure", a na tym trzecim właśnie wywala tylko czasami. Nie za bardzo więc da się to inaczej zrobić. Mogę spróbować odłączyć na chwilę cd-rom, ale to już w weekend, bo wymaga sporo rozkręcania. W każdym razie nie przeszkadza to zbytnio - komputer włączam raz na parę dni, błąd wyskakuje raz na 5 włączeń, po jego wywaleniu wystarcza szybki reset. Wolałem się tylko upewnić, czy czegoś nie zepsułem.
"Raczej wydaje mi się, że to brzęczyk."
To ze zdjęcia to zwykły głośniczek typowy dla konstrukcji (też radiowych) sprzed kilkudziesięciu lat. "Buzzer" to "brzęczyk" (buczek). Głośnik, czyli speaker, ma inne możliwości techniczne, czyli mozna z niego wydobyć jakościowo inny dźwięk, a rzaczej dźwięki. W starych kompach z reguły montowano głośniczki, które wykorzystywano jako brzęczyki - prawdopodobnie decydowały o tym koszty. Oprogramowanie systemowe tak te głośniczki wykorzystywało i na to pozwalało aplikacjom... o ile ktoś sam nie napisał sterownika i nie przekierował obsługi urządzenia do niego. W "Windows" nie masz bezpośredniego dostępu do urządzeń, a dodatkowo to już epoka kart dźwiękowych. Poza tym, możliwości generowania dźwięku mogły być też fizycznie ograniczane przez płytę główną nie dając możliwości złożonego sterowania. Trafiłeś na grę z okresu, gdy pewnie jeszcze było sporo maszyn bez kart dźwiękowych, a DOS zapewniał bezpośredni dostęp do sprzętu.
Niski poziom głośności tylko potwierdza powyższe, ponieważ taki system generacji dźwięku nie miał wzmacniacza sygnału. Tak produkowany dźwięk nadawał się raczej tylko do słuchawek, ponieważ był bardzo cichy. To pamiętam z prób podłączania takiego głośniczka (zachowałem go sobie na pamiątkę szkolnych eksperymentów) bezpośrednio do radia-detektora.
"To ciekawe, że parę lat nowszy sprzęt ma z tym problem."
Jak pisałem wcześniej, SCSI to była najwyższa jakość, szybkość... i cena. Typowy CDROM ATA, który masz, to nie ta klasa sprzętu. Oczywiście nie zawsze jest taki sprzęt potrzebny i najczęściej wystarcza typowy. Stare SCSI ma taką zaletę, że oferuje znacznie wyższą szybkość transmisji danych niż stare wersje ATA. Wadą jest konieczność instalowania dodatkowego kontrolera, bez którego "nie pojedziesz".
----------
"Poprzedni cd-rom był połączony wspólną taśmą z twardym dyskiem. Odłączenie go odcięło dostęp do twardego dysku, wyrzucając komunikat "HDD controller failure". Przestawiłem więc zworkę na twardym dysku i wówczas zaczął się uruchamiać normalnie, bez poprzedniego cd-romu."
Ten CD-ROM i dysk mogły (i powinny) działać na jednej taśmie, ponieważ oba są urządzeniami w standardzie ATA. Przy zmianach konfiguracji trzeba pamiętać o przestawianiu zworek, co zrobiłeś. Prawdopodobnie komp powinien działać też z oboma CD-ROMami podpiętymi jednocześnie.
"HDD controller failure"
Sprawdź jeszcze raz, czy dysk jest dobrze podpięty (połączenie i zworka). Może jest problem typu zworka na "single", a wpiąłeś dysk jako drugie urządzenie. Niektóre sprzęty i chipsety były na takie kombinacje wrażliwe. Potem spróbuj starej konfiguracji bez SCSI. Jeśli stara konfiguracja będzie działać bezbłędnie to może być sygnał, że coś się "gryzie" ze SCSI.