Witajcie,
chciałbym w swoim nowym pececie używać stacji dyskietek 5,25 cala. Wiem, dziwny pomysł, ale lubię stare akcesoria, a nie mam miejsca na trzymanie dwóch komputerów, nowego i starego. Jest takie cudo, które nazywa się Kryoflux Personal Edition. Z tego co wyczytałem, pozwala na podłączenie stacji przez usb. Nie mogę znaleźć jasnej informacji, jak to działa - w filmach na Youtube używają tego tylko do kopiowania danych z dyskietki do komputera za pomocą jakiegoś specjalnego programu. A ja bym chciał używać tego tak jak kiedyś się używało stacji - do nagrywania dyskietek i grania w gry prosto z nich. Wie ktoś, czy można tego używać w ten sposób? Niestety jest to droga rzecz, więc przed kupnem muszę mieć jasność. A może znacie jakąś tańszą alternatywę?
Jest jeszcze coś, co się nazywa Greaseweazle. To chyba coś podobnego, ale nie mogę znaleźć, o co w tym dokładnie chodzi - czy trzeba to budować samemu, czy się to gdzieś kupuje? Orientuje się ktoś?
No proszę. Szczerze mówiąc już myślałem, że może coś Ci się stało.
Co do ludzkiego głosu z pc speakera, prezentuje się on tak:
https://www.youtube.com/watch?v=JkD6l0SYv0w&feature=youtu.be
"Co do tego dżwięku to jeśli masz mały głośniczek, a nie brzęczyk, to teoretycznie da się. na nim wyprodukować normalny głos."
Raczej wydaje mi się, że to brzęczyk. Tradycyjny dźwięk z pc speakera słychać z niego głośno w całym domu, natomiast ten ludzki głos jest tak cichy, że trzeba do niego niemal przyłożyć ucho, żeby słyszeć. Zresztą w artykule na Wikipedii o pc speakerze jest zdjęcie, które wygląda dokładnie tak samo jak to co mam u siebie:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/87/PC-Speaker_IMG_8161_%28cropped%29.JPG
A sam cd-rom prezentuje się następująco:
https://www.youtube.com/watch?v=Ni4ZEDYg9cE
Oczywiście gdy go kupowałem nie miałem pojęcia, że otwiera płyty nagrane własnoręcznie. Sprawdziłem z ciekawości i otwiera je wszystkie bez żadnego problemu, co jest dla mnie bardzo miłym bonusem. To ciekawe, że parę lat nowszy sprzęt ma z tym problem.
Ale żeby nie było tak różowo, pojawił się nowy problem. Poprzedni cd-rom był połączony wspólną taśmą z twardym dyskiem. Odłączenie go odcięło dostęp do twardego dysku, wyrzucając komunikat "HDD controller failure". Przestawiłem więc zworkę na twardym dysku i wówczas zaczął się uruchamiać normalnie, bez poprzedniego cd-romu. "Nowy" cd-rom na SCSI oczywiście ma osobną taśmę, niezależną od dysku. Ale teraz co jakiś czas - średnio raz na pięć uruchomień komputera - ponownie wyskakuje komunikat HDD controller failure. Nie wiem dlaczego. Dzieje się to zupełnie losowo, wówczas wystarcza reset i komputer uruchamia się już bez problemu. O co może chodzić?
"Chyba całkiem porzuciłeś już ten temat"
Skądże znowu!
Miałem przejścia rodzinne, a teraz sobie wakacjuję, czyli niemożebnie gnębię ufoków w "Ufo Enemy Unknown". Nastawiłem poziom "geniusz", żeby było trochę trudniej. Dodatkowo utrudniam sobie grając przy prawie całkowitym brak używania ich broni.
-----------------------
Skoro trafiłeś na taki CD-ROM to tylko pogratulować. Możliwe, ze udało się tak dobrze, ponieważ to SCSI, czyli ekstraliga dawnego sprzętu. Jama cały czas do załatwioenie temat testu kilkudziesięciu starych mapędów i nagrywarek, ale nie mogę się oderwać od "UFO".
Co do tego dżwięku to jeśli masz mały głośniczek, a nie brzęczyk, to teoretycznie da się. na nim wyprodukować normalny głos. W podstawówce na takich głośniczklach robiłem miniaturowe radia-detektory.
W DOS masz ten dźwięk, ponieważ to jest system z bezpośrednim dostępem do strzętu, woęc można robić różne dziwne efekty. W Winowds jest wszystko wirtualnie, czyli poprzez warstwy pośrednie - widocznie tam nie przewidzieli takiego działania a tylko poprzez kartę dźwiękową z głośnikami zewnętrznymi.
Spójrz na ten film:
https://www.youtube.com/watch?v=csryg56feu8
Czy dobrze rozumiem, że on steruje stacją 5,25 cala za pomocą nowoczesnego laptopa? Jakim cudem?
Dodam, że ten głos z wnętrza komputera to nie było takie proste "brzęczenie" jak zwykle w pc speakerze - to był normalny czytający głos, z bardzo dobrą jakością i dało się zrozumieć każde słowo - tyle tylko, że był dość cichy, a klasyczny pc speaker w innych grach jest o wiele głośniejszy w tym komputerze.
Tym razem zakupiłem płytkę z grą Alone in the Dark. Z ciekawości ustawiłem dźwięk na tryb Buzzer, spodziewając się klasycznego pc speakera. Doznałem sporego szoku, gdy okazało się, że w czytanym intro... słychać głos czytającej postaci z wnętrza komputera! Jak to jest możliwe? Pc speaker jest zdolny do imitowania ludzkiego głosu w tak dobry sposób jak zwykłe głośniki? Niestety jest dość cichy, więc średnio nadaje się to do grania. I niestety z jakiegoś powodu gdy postać chodzi lub biega przy każdym kroku cała gra zatrzymuje się na pół sekundy, jakby dźwięk musiał się doczytać, a to jednak uniemożliwia granie. Na trybie sound blaster gra chodzi płynnie z dźwiękiem z głośników. Ale ten głos z wnętrza komputera to był dla mnie totalny szok. Niewiarygodne.
W Dosie nie działa muzyka w Alone in the dark - jedynie dźwięk. Za to w Windowsie - działa wszystko, i dźwięk, i muzyka Sound Blaster. W Windowsie nie działa za to ten tryb Buzzer, czyli z wnętrza komputera.
Na płycie jest dołączona minigra Jack in the Dark, ale co ciekawe - nie działa. Choć teoretycznie ma identyczne wymagania jak Alone i opiera się na tym samym systemie, to nie chce się uruchomić. Ma dwa pliki uruchamiające - Jack.bat i Indark2.exe. Na jednym pokazuje, że brakuje pliku etage00 - dziwne, na płycie ani w folderze instalacyjnym faktycznie takiego nie ma - a na drugim komputer zawiesza się na czarnym ekranie. Z kolei gdy uruchamiam ją w Windowsie, to jest komunikat, że mam za mało pamięci EMS. Widocznie Windows zabiera część z niej. To jest jednak szczegół, bo to jest minigra, w którą mogę grać na nowym komputerze. Ważne, że Alone działa, choć w pełni mogę w niego grać tylko w Windowsie, bo tam działa muzyka. Choć to nieco dziwne, że obie gry mają takie same wymagania (przynajmniej według instrukcji), a ta druga nie działa.
Z ciekawości dopytam - jak sprawdzić, ile mam wolnej pamięci EMS? Polecenie mem chyba jej nie pokazuje?
Co do cd-romu - sprzedawca się odezwał, dorzuci mi kontroler i kabel za stówę. Sporo, ale takie kontrolery i tak zwykle chodzą drożej. Za parę dni to opłacę i zobaczymy, czy uda się go uruchomić.
Na tym zakończę rozbudowę komputera - będę miał już wszystko, o czym można zamarzyć (może poza monitorem crt, ale przez wadę wzroku i ich gabaryty muszę odpuścić). Gier też raczej nie planuję więcej już kupować, bo zebrałem to co chciałem.
Sprawa wygląda tak, że wygrałem licytację i teoretycznie jestem właścicielem tego cd-romu. Ale tak jak piszesz, potrzebny jest kontroler. Sprzedawca twierdzi, że go ma i że dobierze odpowiedni wraz z kablem za grosze, miał się odezwać w weekend i na razie milczy. Cd-romu jeszcze nie opłaciłem, dopóki nie doda kontrolera. Tak więc na razie sprawa wisi w martwym punkcie. Ale ma bardzo dobre opinie, więc raczej mnie nie oszuka. Przypomnę mu się za parę dni. A myślę, że to jednak całkiem dobra okazja za taki zabytek. Fascynują mnie takie stare sprzęty. W 1993 roku to ja nawet nie wiedziałem, że istnieje takie coś jak cd-rom, więc teraz możliwość obcowania z czymś co obsługuje się tak nietypowo (brak wysuwanej klapki) to dla mnie coś fantastycznego. Trzymaj kciuki, żeby zakup zakończył się pomyślnie.
Będę miał wówczas parę rzeczy do sprzedania - mam zapasową klawiaturę na Din, myszkę na serial, dojdzie poprzedni cd-rom - wszystko sprawne, plus lekko uszkodzona stacja 5,25 cala. Gdybyś miał ochotę, daj znać.
Kiedyś wspominałem, że mam zamiar kupić płytę z Doomem. Zrobiłem to, dziś przyjechała do mnie z Włoch. Pierwsze włożenie - widzę plik Doom95.exe. Myślę sobie - Oho, trafiłem na wersję na Windowsa 95. Próba odpalenia - faktycznie, komunikat, że nie ruszy w Dosie. Wystarczyło jednak pogrzebać na płycie i okazało się, że w jednym folderze jest ukryta dosowa wersja, która bez problemu się zainstalowała i uruchomiła. Wszystko śmiga.
Okazało się również, że na tej płycie jest ukryty pierwszy epizod z Heretica - i też działa. Odrobinę gorzej niż Doom, ale na zmniejszonym ekranie jest dobrze. Tak więc zakup udany :)
Tan napęd nie jest ATA tylko SCSI, czyli nie podłączysz go do zwykłej taśmy dyskowej z 40 pinami. Zapewne będzie potrzebna karta kontrolera SCSI odpowiedniego typu (naliczyłem 50 pin), o którym aukcja nie wspomina, że jest.
Sorry, że nie wcześniej, ale przez tydzień byłem "poza".
Hej,
zastanawiam się nad kupnem tego cd-romu:
https://allegro.pl/oferta/retro-cd-rom-x1-x2-texel-scsi-50pin-cd-caddy-ok-10932430387
Czy on będzie pasował do mojego komputera? Prośba o w miarę szybką odpowiedź, bo aukcja niedługo się kończy.
Czy wejścia na kable są standardowe jak w nowszych cd-romach?
Pewnie co producent to inne rozwiązanie. Może być np. zupełnie bez wkrętów, czyli na wcisk.
Jak się trafi jakaś niesprawna stacja to ją będę mógł rozmontować "bez uprzejmości".