Witajcie,
chciałbym w swoim nowym pececie używać stacji dyskietek 5,25 cala. Wiem, dziwny pomysł, ale lubię stare akcesoria, a nie mam miejsca na trzymanie dwóch komputerów, nowego i starego. Jest takie cudo, które nazywa się Kryoflux Personal Edition. Z tego co wyczytałem, pozwala na podłączenie stacji przez usb. Nie mogę znaleźć jasnej informacji, jak to działa - w filmach na Youtube używają tego tylko do kopiowania danych z dyskietki do komputera za pomocą jakiegoś specjalnego programu. A ja bym chciał używać tego tak jak kiedyś się używało stacji - do nagrywania dyskietek i grania w gry prosto z nich. Wie ktoś, czy można tego używać w ten sposób? Niestety jest to droga rzecz, więc przed kupnem muszę mieć jasność. A może znacie jakąś tańszą alternatywę?
Jest jeszcze coś, co się nazywa Greaseweazle. To chyba coś podobnego, ale nie mogę znaleźć, o co w tym dokładnie chodzi - czy trzeba to budować samemu, czy się to gdzieś kupuje? Orientuje się ktoś?
Rozkręciłem komputer i wszystko wygląda normalnie, nie ma żadnego podejrzanego zapachu i śladów zwarcia czy spalenizny też nie widzę.
Natomiast do Biosu też chyba nie da się wejść - błąd wywala się dokładnie 3 sekundy od wciśnięcia przycisku start na komputerze, na ekranie mam wtedy tylko podstawowe parametry, a do Biosu chyba dało się wejść nieco później - z tego co pamiętam to był klawisz Del? Wciskanie go nic nie daje.
Pewnie będę musiał poszukać kogoś w Warszawie lub okolicach, kto mi to ogarnie, ale na razie Google znajdują takich speców tylko w innych miastach.
Cześć i czołem... po długiej przerwie!
Na ile pamiętam to stare kompy miały ma płycie głównej specjalny procek do obsługi klawiatury i może to jego awaria. Ale lepiej by było, gdyby nie to było przyczyną.
Mogło się coś zdarzyć z gniazdem DIN na płycie. Obejrzyj je dokładnie, czy tam nie ma śladów jakiegoś zwarcia.
Mogło się też "pozającować" coś w BIOSie i on teraz nie może prawidłowo wykryć klawiatury. Spróbuj wejść do BIOS jak najszybciej po starcie kompa, czyli zaraz po pierwszym wyświetlowym komunikacie a przed pokazaniem się tego błędu.
Posłuchałem i popatrzyłem. Gość próbował czegoś w rodzaju mojego pomysłu z przejściówką pomiędzy stacjami. Na ile go zrozumiałem to jednak nie do końca mu się udało.
Drogi Zgredzie - znalazłem coś, co może Cię zainteresować, mianowicie komuś udało się zrobić zewnętrzną stację 5'25 cala: https://www.youtube.com/watch?v=Bjd2jSHBw7E
Znalazłem parę stron, na których ludzie próbowali podłączyć taką stację do dosowego komputera - z tego co widzę jest to możliwe. Ale nie znam się na tym na tyle, żeby połapać się jak to dokładnie zrobić.
http://boginjr.com/it/hw/8inch-drives/
https://hackaday.com/2021/03/27/an-ancient-8-inch-floppy-with-a-pc/
https://www.youtube.com/watch?v=MqPwtGbXu5w
Z tego co zrozumiałem kluczem jest oszukanie systemu, że jest to stacja 5'25 cala.
Przyznam, że choć jest to dość szalone - i zapewne bardzo kosztowne - to chętnie bym posiadał taką stację. Oczywiście dla zwykłego kaprysu, bo obecnie używanie takiego urządzenia nie ma zbyt wiele sensu.
"Co do dyskietek 8-calowych o tej dużej pojemności to najpierw warto sprawdzić ich dostępność, bo też można się "nadziać na minę" w postaci ich braku na rynku."
To nie jest duży problem. Nawet gdyby trzeba było poprzestać na małych pojemnościach, to gry z lat 70-tych i 80-tych z powodzeniem się na nich zmieszczą. Nawet na polskim Allegro są do kupienia takie dyskietki - cena dość spora i pojemność nie jest podana, ale przy takich unikatach trzeba niestety liczyć się z kosztami.
https://allegrolokalnie.pl/oferta/dyskietki-8-8-cali-nowe-w-folii-retro-unikat-q7h
Co ciekawe, wygląda na to, że paradoksalnie łatwiej jest podłączyć taką stację do nowego komputera, niż do starego, za pomocą urządzenia Kryoflux, o którym pisałem w pierwszym poście tego tematu - widziałem w internecie, że ludzie tak robili. Ale jednak cały klimat używania takiej stacji byłby z retro komputerem, poza tym z tego co kojarzę Kryoflux pozwala tylko odczytać dyskietki, bez możliwości zapisywania na nich.
"czyli problem podobny jak ze stacją 5,25", o którym żeśmy tu sobie pisali."
Niezupełnie, bo wtedy pisaliśmy o podłączeniu stacji do nowego komputera, a teraz chodzi o podłączenie do mojego retro dosowego komputera.
Co do przenoszenia nagrań z taśmy magnetofonowej, to jest akurat najmniej problematyczny nośnik. Wystarczy magnetofon z wyjściem słuchawkowym i kabel z minijackiem na obu końcach. Jeden koniec wsadza się do wyjścia na słuchawki w magnetofonie, drugi do wejścia mikrofonowego w komputerze, potem wystarczy darmowy program Audacity i nagranie leci. Znacznie trudniej sprawa wygląda z kasetami vhs, ale mam sprzęt i oprogramowanie do tego.
"ale chyba faktycznie podłączenie tego byłoby zbyt trudne."
To jest na tyle stary sprzęt, że byłoby z nim spro kłopotów. Oczywiście te kłopoty mogą być same z siebie źródłem dobrej zabawy, ale trzeba by najpierw zrobić rozeznanie, żeby "nie wpaść na ścianę" nie do przebicia. Przejściówek do gniazd posiadanych w i386 raczej nie trafisz, więc trzeba by samemu taką zrobić, a do tego potrzebna jest konkretna wiedza, jak to jest z rozkładem sygnału na pinach i wielkością zasilania, czyli problem podobny jak ze stacją 5,25", o którym żeśmy tu sobie pisali.
Co do dyskietek 8-calowych o tej dużej pojemności to najpierw warto sprawdzić ich dostępność, bo też można się "nadziać na minę" w postaci ich braku na rynku.
"ja jestem w stanie przenieść do nowego komputera dane z kaset vhs, magnetofonowych, dyskietek 5'25 i 3'5 cala, a nawet z płyt gramofonowych, a w dzisiejszych czasach jest to dość cenne i poszukiwane."
O właśnie! Jak robisz to z kasetami magnetofonowymi? Mnie interesuje najbardziej przenoszenie z taśmy magnetofonowej, bo mam takie bardzo stare nagrania rodzinne (ponad pół wieku). Może metoda byłaby podobna dla obu nośników.
No tak. Myślałem o zakupie takiej stacji, bo wtedy miałbym właściwie już pełen zestaw takich najstarszych nośników, ale chyba faktycznie podłączenie tego byłoby zbyt trudne.
Co do pojemności to nie jest tak źle, bo podobno "najnowsze" dyskietki 8-calowe osiągały pojemność 1,2 mb, czyli tyle co dyskietki 5'25 cala. Zresztą wiadomo, że przy posiadaniu takiej stacji pojemność to rzecz dalekorzędna, raczej trzyma się je dla kolekcji lub chęci wydobycia danych - ja jestem w stanie przenieść do nowego komputera dane z kaset vhs, magnetofonowych, dyskietek 5'25 i 3'5 cala, a nawet z płyt gramofonowych, a w dzisiejszych czasach jest to dość cenne i poszukiwane.
"Nie widać w jaki sposób się go podłącza, bo widać tylko przód."
W internecie można sobie wyszukać jego wygląd od tyłu. Jest tam złącze podobne do równoległego, ale z większą ilością otworków na piny (chyba 37). Tak więc bez wiedzy o rozłożeniu funkcji na pinach raczej byś nie podłączył do swojego kompa.
Poza tym, warto brać pod uwagę parametry techniczne tych najstarszych dyskietek. DOS pewnie by je obsłużył, ale byłyby niepraktyczne z powodu małej pojemności.
Tak na marginesie, najstarsze sprzęty często występowały "w kawałkach", czyli składały się z kilku pudełek. Czytniki dysków elastycznych przez długi czas były odrębnymi jednostkami.
Na razie wstrzymałem się z rozkręcaniem komputera, bo błąd występuje na tyle rzadko, że szkoda z tym zachodu. Może kiedyś przy okazji.
Natknąłem się na ciekawostkę - zewnętrzny napęd dyskietek 8 cali!
https://www.ebay.com/itm/324136727814
Nie widać w jaki sposób się go podłącza, bo widać tylko przód.
Przyznam, że perspektywa posiadania napędu 8-calowego jest dość kusząca, jednak ceny są dość zabójcze, poza tym nie wiem czy dałoby się to podłączyć nawet do mojego retro sprzętu - od środka pewnie tak, ale musiałby stać obok podłączony jakoś zewnętrznie.