Witajcie,
chciałbym w swoim nowym pececie używać stacji dyskietek 5,25 cala. Wiem, dziwny pomysł, ale lubię stare akcesoria, a nie mam miejsca na trzymanie dwóch komputerów, nowego i starego. Jest takie cudo, które nazywa się Kryoflux Personal Edition. Z tego co wyczytałem, pozwala na podłączenie stacji przez usb. Nie mogę znaleźć jasnej informacji, jak to działa - w filmach na Youtube używają tego tylko do kopiowania danych z dyskietki do komputera za pomocą jakiegoś specjalnego programu. A ja bym chciał używać tego tak jak kiedyś się używało stacji - do nagrywania dyskietek i grania w gry prosto z nich. Wie ktoś, czy można tego używać w ten sposób? Niestety jest to droga rzecz, więc przed kupnem muszę mieć jasność. A może znacie jakąś tańszą alternatywę?
Jest jeszcze coś, co się nazywa Greaseweazle. To chyba coś podobnego, ale nie mogę znaleźć, o co w tym dokładnie chodzi - czy trzeba to budować samemu, czy się to gdzieś kupuje? Orientuje się ktoś?
"I zapewne te 6/8 to efekt wielopoziomowego zagnieżdżenia katalogów (katalog w katalogu)."
Nie do końca, bo polecenia dir użyłem w katalogu C:\Gry, więc jest to tylko jeden podfolder. I jak widać na screenach polecenie ctrl+L pokazuje 7 folderów, a polecenie dir 8 - w dokładnie tym samym katalogu. Ale ok, powiedzmy, że tą sprawę mamy wyjaśnioną.
"I tak w każdym folderze jest te plus 1. Tylko na dyskietkach, gdzie pliki leżą luzem na dysku, pokazuje "0 directories"."
Po zobaczeniu tego "w naturze" jednak widać, że ten +1 katalog to poprawna wartość. Opis katalogu, który pokazałeś zawiera 6 pozycji katalogów podrzędnych i 1 nadrzędny - "NC" zlicza wszystkie wpisy bez rozróżnienia. Na dyskietce lub dysku może być tylko 6 (dla danego przypadku) jeśli jest to katalog główny danego nośnika, ponieważ on nie może posiadać katalogu nadrzędnego a jedynie podkatalogi. Sprawdź to na katalogu głównym HDD, bo to wyjaśneinie jest z głowy, a nie praktycznego sprawdzenia.
Czyli byłeś "na tropie".
I zapewne te 6/8 to efekt wielopoziomowego zagnieżdżenia katalogów (katalog w katalogu).
"Trochę słabo, że nie pokazuje rozmiaru każdego podfolderu, tylko dopiero jak do niego wejdę."
To były czasy, gdy nikt na takie "frykasy" nie liczył, a producent nie myślał o ich robieniu. Poza tym, byłby kłopot z wyświetlaniem dodatkowych danych ze względu na małą ilość znaków w wierszu przy niskiej rozdzielczości ekranu.
Sprawdziłem jeszcze jedną rzecz - polecenie dir pokazuje jeszcze większe głupoty, zobacz:
https://i.ibb.co/6w2CkJg/20210219-173330.jpg
Pokazuje "8 files", które tak naprawdę są folderami, a nie plikami. Poza tym jest ich 6, a nie 8, bo chyba policzył też te kropki powyżej, no i też nie pokazuje ich rozmiarów (0 bytes). Da się to jakoś poprawić? Musiałbyś sprawdzić u siebie, czy też tak masz, bo mi to wygląda po prostu na niedoskonałości Nortona. Nadal jednak pozostaje zagadką, czemu Castle Wolfenstein po skopiowaniu z dyskietki na dysk na dysku zajmuje więcej miejsca, niż na dyskietce, mimo takich samych rozmiarów plików.
Ale ja w NC te pliki systemowe widzę. To te ibmbio.com i ibmdos.com, zaznaczone takimi paseczkami. Tylko polecenie Dir ich nie widzi.
W opcjach jest zaznaczone "show hidden files".
Sam zobacz - na przykład w tym folderze jest 6 podfolderów, a system pisze "7 directories":
https://i.ibb.co/qJ9ZWVX/20210219-172446.jpg
I tak w każdym folderze jest te plus 1. Tylko na dyskietkach, gdzie pliki leżą luzem na dysku, pokazuje "0 directories".
Trochę słabo, że nie pokazuje rozmiaru każdego podfolderu, tylko dopiero jak do niego wejdę. Tak jak tu widzisz "7 directories use 0 bytes in C:/Gry", a tymczasem tam jest dużo plików. Dopiero po otwarciu każdego z osobna widać, ile dany podfolder zajmuje.
"Gdy folder zawiera 2 podfoldery, to pokazuje "3 directories". Trochę to dziwne, ale ok."
Mnie się to nie podoba. Sprawdź czy nie masz wyłączonego pokazywania plików ukrytych/systemowych. Nie mam w tej chwili "NC" przed oczami, więc z pamięci nie podam.
Ok, zrobiłem to - F9, menu na górze NC, Left - Full, pokazało mi listę plików z rozmiarami. W Right otworzyłem pliki z dyskietki. Porównałem każdy plik - mają identyczne rozmiary. Ale jak widziałeś, w ctrl+L ogólny rozmiar folderu się różni.
Co do tego "1 directory" - z tego co widzę, to jest w każdym folderze, czyli to chyba normalne. Rozumiem to tak - jak pliki są bezpośrednio na dysku, to pokazuje "0 directories". Ale jak są w jakimś folderze, to po otwarciu folderu pokazuje "1 directory", choć żadnych podfolderów tam nie ma. Gdy folder zawiera 2 podfoldery, to pokazuje "3 directories". Trochę to dziwne, ale ok.
"Umiem tylko sprawdzić wielkość całego folderu, a nie każdego pliku osobno, przez polecenie ctrl+L w Nortonie - wtedy z prawej strony otwiera się okienko z informacjami o folderze."
"NC" potrafi pokazywać w oknach listę plików w bieżącym folderze. Jeśli tego nie widzisz, pewnie masz ustawione pokazywanie danych skróconych. Postaraj się włączyć w opcjach konfiguracji widok "szczegóły", Jeśli nie wiesz jak to się robi to wieczorem mogę podać dokładny opis, ale to jest proste klikanie jak w "Windows".
I nie porównuj wielkości plików "na oko", bo masz dokładne dane (liczby).
Ok, przypomniało mi się, że polecenie Dir pokazuje rozmiar plików. Na oko wydają się takie same, ale Dir pokazuje mi tylko 19 plików, a w folderze jest ich 21 - chyba nie pokazuje tych, które są oznaczone jako systemowe. Żeby było jeszcze śmieszniej, polecenie Dir pokazuje dokładną sumę rozmiarów taką samą na dyskietce i w folderze, ale jeszcze inną niż wcześniej - 219,969 bytes. Różnica więc musi tkwić w tych dwóch plikach systemowych albo w tym ukrytym folderze, który nie wiadomo skąd się wziął.
"Poszukaj w Sieci programu do robienia obrazów całych dyskietek" - ok, ale zrobię taki obraz i co dalej? Poza tym pamiętaj, że musiałby to być program na Dosa, a tam chyba takich nie było, bo nie otworzę dyskietki 5,25 na nowym komputerze.
Nie pamiętam też, czy pisałem - kupiłem sobie też oryginalne Lemingi, zarówno na dyskietkach 5,25 i 3,5 cala. Jadą do mnie z Ameryki, więc ciekawe, jakie przygody będę miał z nimi :)
https://i.ebayimg.com/images/g/084AAOSw2PVfujXL/s-l1600.jpg
"Co do zmiennej wielkości plików to sprawdź, które pliki zmieniają wielkość i czy za każdym razem te same."
Jak to zrobić? Umiem tylko sprawdzić wielkość całego folderu, a nie każdego pliku osobno, przez polecenie ctrl+L w Nortonie - wtedy z prawej strony otwiera się okienko z informacjami o folderze.
Zauważyłem jeszcze jedną dziwną rzecz - na dyskietce mam napisane, że tam jest 21 plików i 0 directories. A po skopiowaniu do folderu na dysk - 21 files and 1 directory. Skąd się wziął ten 1 directory? Chyba chodzi o folder, ale tam żadnego folderu nie widzę:
https://i.ibb.co/cYkyGg2/20210219-111023.jpg
https://i.ibb.co/ZTJYxKs/20210219-111036.jpg
Widzisz? Żadnego folderu tam nie ma, a komputer twierdzi, że jest.
Nie wiem też, czym są te cyferki przy nazwie pliku na pasku na dole (przykładowo na drugim screenie Ibmbio.com 1920 - czym jest te 1920? Czy to jest rozmiar pliku?
I pamiętasz, pisałem, że po włączeniu pamięci EMS gra zachowuje się jeszcze dziwniej (zarówno wersja internetowa, jak i oryginalna) - wtedy cały układ planszy jest zepsuty (są generowane losowo) i w ciągu pół sekundy zostaję złapany przez Niemców. Gra wpada wtedy w nieskończoną pętlę - wczytywanie etapu, przegrana, wczytywanie etapu, przegrana. Na próbę utworzyłem dyskietkę startową z Dosem 3,30 (to najstarsza wersja, jaką znalazłem w internecie), ale co ciekawe - tam też gra wpada w tą pętlę, choć nie ma plików startowych, które by włączyły EMS. Ciężko więc stwierdzić, czy tam też grafika jest rozmazana na wersji dyskietkowej, bo przegrywam tak szybko, że ciężko cokolwiek zobaczyć.
"A może ta wersja gry wymaga właśnie Dosa 2.1 i gryzie się z nowszą wersją Dosa? Jest to możliwe?"
Ja zacząłem kontakt z DOS-em od wersji 5.0, więc nie wiem co dokładnie "siedzi" w wersji tak wczesnej jak 2.1. Pomiędzy wersjami tego systemu dochodziło do różnych istotnych zmian nie tylko w stronę poszerzania możliwości na bazie wersji wcześniejszej. Byłby to jednak przypadek wyjątkowy.
Raczej szukałbym przyczyn gdzie indziej. Uszkodzenie nośnika może prowadzić do różnych problemów, a taki stary nośnik może być "na wykończeniu" w sensie fizycznym (wskazywałoby na to pojawianie się nowym uszkodzeń). Poszukaj w Sieci programu do robienia obrazów całych dyskietek, bo może jest na niej jakieś udziwnienie powodujące kłopoty ze zwykłym odczytem i zapisem. Może też być wirus, który dopisuje się do plików i maskuje się podając fałszywe dane o ich długości.
"Jak się więc okazuje, wpisy od polskich liter zmieniają grafikę gry."
To z kolei może być związane z wiekiem gry. Może dla DOS wersji 2.1 nie było jeszcze polskich znaków i gra używa własnej strony kodowej gryzącej się z polską (nakładają się). Błędy grafiki, które widać już po "zneutralizowaniu" polskich znaków przypominają mi wyglądem błędy pojawiające się przy nieodpowiedniej wersji sterowników karty graficznej w Win9x. może wersja internetowa gry ma lepszy sterownik (ktoś poprawił)?
Co do zmiennej wielkości plików to sprawdź, które pliki zmieniają wielkość i czy za każdym razem te same.
Jak widzisz, świat prawdziwego DOS-u jest "bardzo ciekawy" i trudno się z nim nudzić.