Forum

Ranga 6
kamiledi15
Ranga: 6
Dołączył:
2020-07-04
Podłączanie stacji 5,25 cala do nowego komputera

Witajcie,

chciałbym w swoim nowym pececie używać stacji dyskietek 5,25 cala. Wiem, dziwny pomysł, ale lubię stare akcesoria, a nie mam miejsca na trzymanie dwóch komputerów, nowego i starego. Jest takie cudo, które nazywa się Kryoflux Personal Edition. Z tego co wyczytałem, pozwala na podłączenie stacji przez usb. Nie mogę znaleźć jasnej informacji, jak to działa - w filmach na Youtube używają tego tylko do kopiowania danych z dyskietki do komputera za pomocą jakiegoś specjalnego programu. A ja bym chciał używać tego tak jak kiedyś się używało stacji - do nagrywania dyskietek i grania w gry prosto z nich. Wie ktoś, czy można tego używać w ten sposób? Niestety jest to droga rzecz, więc przed kupnem muszę mieć jasność. A może znacie jakąś tańszą alternatywę?

Jest jeszcze coś, co się nazywa Greaseweazle. To chyba coś podobnego, ale nie mogę znaleźć, o co w tym dokładnie chodzi - czy trzeba to budować samemu, czy się to gdzieś kupuje? Orientuje się ktoś?


2020-07-04 03:16:28

Odpowiedzi:

Ranga 6
kamiledi15
Ranga: 6
Dołączył:
2020-07-04
2021-02-06 23:08:49

"Jakiej wielkości jest plik (pliki) tego emulatora?"

Jest malutki, cały folder zajmuje 157 kb.

"Czy masz jakieś readme do niego?"

Tak, ale niewiele tam piszą - radzą tylko, żeby w przypadku braku pamięci użyć EMM386. Do samego Raymana na GBC żadnego readme nie widziałem - wątpię, żeby ktoś próbował grać w tą grę na dosowym sprzęcie :)

"Może emulator jest późniejszy?'

Według informacji znalezionych w internecie: No$gmb by Martin Korth is one of the classic Gameboy emulators; development was started in 1997 and abandoned in 2000.

"A dalsza część tej zabawy to (jakbyś się nie bronił) rozszerzanie możliwości komputera przez ulepszanie sprzętowe."

Strasznie zawzięty jesteś pod tym względem :) Trochę nie rozumiem czemu, ale każdy ma swój punkt widzenia. Teraz w internecie jest taki wybór starych komputerów do kupienia, że jeśli ktoś chce lepszy, to śmiało może wybrać - nie widzę zbytnio sensu w dokupowaniu części do już posiadanego sprzętu, chyba że ktoś sam składa sobie swój komputer od zera. Ja absolutnie nie jestem rozczarowany tym, co kupiłem, raczej przeciwnie - spodziewałem się, że będzie znacznie gorzej.

Swoją drogą to ciekawe, że np. na emulatorze Nesa Final Fantasy chodzi dość dobrze (oczywiście z paroma sztuczkami typu pomijanie klatek), a Castlevania - wielokrotnie gorzej z wynikiem 2-3 klatki na sekundę. Oczywiście to gra akcji, w przeciwieństwie do statycznego Finala, ale na początku Castlevanii praktycznie nic się nie dzieje, a tnie jak diabli - podejrzewam, że ta gra jest po prostu gorzej zoptymalizowana i poza ekranem dzieje się wiele rzeczy, których nie widać.

 

 

Ranga 7
Zgred
Ranga: 7
Dołączył:
2020-08-30
2021-02-06 16:19:29

"Nie wiem jak sprawdzić, ile pamięci zajmuje sam emulator. Ale jeśli pamięci konwencjonalnej mam zajęte 85 kb i wolne 555 kb, a i tak jej brakuje, to podejrzewam, że po prostu komputer jest na to za słaby."

Jakiej wielkości jest plik (pliki) tego emulatora? Czy masz jakieś readme do niego?

555 KB wolnej pamięci konwencjonalnej to nie szczyt możliwości. Pamiętam, że jakaś gierka przeze mnie instalowana potrzebowała więcej i wycisnąłem 592 KB, bo nie miałem dokładnego opisu gry. Może jakimś trafem jest jakieś readme do tej gry lub ktoś w sieci już ten temat przerobił?

Jeśli nic z powyższego nie da nam informacji, trzeba będzie podziałać z plikami startowymi DOS, żeby uzyskać więcej wolnej pamięci konwencjonalnej.

"raczej nie palę się do tego - sprawdzanie, co ten komputer może zrobić, a czego nie może to też część zabawy,"

A dalsza część tej zabawy to (jakbyś się nie bronił) rozszerzanie możliwości komputera przez ulepszanie sprzętowe. Twój nowoczesny komp już się w tej chwili mniej liczy - to komp drugiego wyboru. Zdegradowałeś go kupując "starocia".

"kto na początku lat 90-tych myślał o emulacji innych konsol?"

Może emulator jest późniejszy? Tak na marginesie, w połowie lat 90. pisano emulatory kart graficznych Voodoo 1, więc pewnie ludzie byli taką działalnością zainteresowani i wcześniej.

Co do wyciskania to coś się da zrobić!

 

Ranga 6
kamiledi15
Ranga: 6
Dołączył:
2020-07-04
2021-02-06 14:52:24

Dodam jeszcze, że przez pełny ekran nie miałem na myśli wypełnienie całego ekranu telewizora, tylko właśnie górę i dół, bo gra wtedy zachowuje proporcje 4:3, ale chodzi duuużo gorzej.

Ranga 6
kamiledi15
Ranga: 6
Dołączył:
2020-07-04
2021-02-06 14:41:22

Przesyłam zdjęcia, jak to teraz wygląda:

https://i.ibb.co/ZJdhn6c/20210206-143045.jpg

https://i.ibb.co/b7R02JH/20210206-143122.jpg

Próba uruchomienia Raymana:

https://i.ibb.co/7Xk5w7J/20210206-143147.jpg

Oczywiście te 3/4 ekranu powiedziałem na oko - może to jest 3/5, może 4/6, coś w tych okolicach. Chodzi mi o górę i dół, bo na boki oczywiście telewizor jest rozciągnięty, więc tam jest więcej pustego miejsca.

Nie wiem jak sprawdzić, ile pamięci zajmuje sam emulator. Ale jeśli pamięci konwencjonalnej mam zajęte 85 kb i wolne 555 kb, a i tak jej brakuje, to podejrzewam, że po prostu komputer jest na to za słaby. 

"I na koniec, może warto sprawdzić, czy nie da się dołożyć cache'u na płycie głównej - sam się już przekonałeś jak to podnosi wydajność procka." - masz na myśli dokładanie nowych urządzeń? Tak jak pisałem raczej nie palę się do tego - sprawdzanie, co ten komputer może zrobić, a czego nie może to też część zabawy, zwłaszcza gdy 2 metry dalej stoi nowoczesny komputer, który to wszystko uruchomi bez żadnych problemów. Ale sama możliwosć emulacji na tym starym sprzęcie mnie pozytywnie zaskoczyła - kto na początku lat 90-tych myślał o emulacji innych konsol? Ja zacząłem się w to bawić dopiero kilkanaście lat później. 

Ale jeśli damy radę coś jeszcze z tego wyciągnąć przez grzebanie w plikach, to oczywiście jestem na tak.

Ranga 7
Zgred
Ranga: 7
Dołączył:
2020-08-30
2021-02-06 14:11:30

"Byłem ciekaw, czy ten komputer poradzi sobie z grami na Gameboya."

Szukasz nowych zastosowań dla swojego sprzętu, czyli się rozwijasz w tym hobby.

"Rayman nie chce ruszyć, bo krzyczy, że jest za mało pamięci (choć Emm386 jest włączone, a convencional memory jest prawie cała wolna)."

Jest parę możliwości:

- "prawie cała wolna", ale grze może brakować tylko ciut i też będzie taki komunikat, więc trzeba by sprawdzić, czy nie da się jeszcze czegoś wczytać powyżej pamięci konwencjonalnej lub na czymś oszczędzić

- możesz mieć dużo wolnej pamięci konwenscjonalnej, ale przez złe skonfigurowanie w plijach startowych nie jest ona wolna jednym ciągiem tylko np. w dwóch blokach, a gra potrzebuje mieć pamięć bez przerw

- może gra potrzebuje wyjątkowo dużo wolnej pamięci konwencjonalnej, a za dużo jej zajmuje emulator

- może też brakuje pamięci rozszerzonej, choć to chyba jest najmniej prawdopodobne

----------------------

"Ale gdy przestawiam na pełny ekran, gry chodzą o połowę wolniej - co mnie trochę zdziwiło, bo różnica w wielkości ekranu nie jest aż tak duża, żeby tłumaczyło to tak duże spowolnienie."

Dobrze policz czy rzeczywiście to jest 3/4 powierzchni, a nie wymiarów liniowych. Przy 3/4 liniowo okno będzie miało tylko 0,56 powierzchni całego ekranu - prawie podwojenie to już jest różnica duża. Poza tym, ile masz pamięci na karcie graficznej i jaka jest ustawiona rozdzielczość?

I na koniec, może warto sprawdzić, czy nie da się dołożyć cache'u na płycie głównej - sam się już przekonałeś jak to podnosi wydajność procka.

Ranga 6
kamiledi15
Ranga: 6
Dołączył:
2020-07-04
2021-02-06 01:31:08

Byłem ciekaw, czy ten komputer poradzi sobie z grami na Gameboya. Ściągnąłem emulator o nazwie NO$GMB i wynik testu - zaskakująco dobry. Na oryginalnego Gameboya przetestowałem Mario, czyli dość szybka gra - po drobnej zabawie z ustawieniami gra chodzi perfekcyjnie dobrze. Co do Gameboy Color, to tu już nieco gorzej - Rayman nie chce ruszyć, bo krzyczy, że jest za mało pamięci (choć Emm386 jest włączone, a convencional memory jest prawie cała wolna), Star Wars: Episode I - Racer tak samo, natomiast Bomberman Quest uruchomił się i chodzi dość dobrze, z niezbyt wysokimi fpsami, ale na tyle dobrze, że da się grać. Co do bardziej zaawansowanych gier - Prince of Persia na GB na starcie lekko przycina, potem chodzi niemal perfekcyjnie. Gra Gradius - The Interstellar Assault, czyli jedna z chyba najszybszych gier na GB - chodzi nieco gorzej, gdy ekran się bardzo szybko przesuwa to FPS jest dość niski, ale da się grać. Potem, gdy tempo gry robi się spokojniejsze, to gra chodzi znacznie lepiej.

Gorzej, gdy próbuję przejść w tryb pełnoekranowy. Domyślnie gry są na mniej więcej 3/4 ekranu, co jest dość dużym polem widzenia. Ale gdy przestawiam na pełny ekran, gry chodzą o połowę wolniej - co mnie trochę zdziwiło, bo różnica w wielkości ekranu nie jest aż tak duża, żeby tłumaczyło to tak duże spowolnienie. Tak więc będę musiał prawdopodobnie grać na 3/4 ekranu i tylko w gry z Gameboya Classic plus może pojedyńcze z Gameboy Color, które uda się uruchomić. Mimo wszystko - jestem pozytywnie zaskoczony :)

Jakiś czas temu testowałem też emulator Nesa - Final Fantasy chodzi dość dobrze, ale jednak jest to na tyle monotonna gra, że bez funkcji przyśpieszania walk na nowych komputerach nie ma zbytnio sensu w to grać. Z kolei Castlevania - tragedia, może ze 3 klatki na sekundę. Tak więc Gameboy Color i Nes raczej nadają się do spokojniejszych gier, natomiast Gameboy Classic radzi sobie świetnie z dość szybkimi grami (z wyjątkiem mega szybkich, ale tu też jest całkiem nieźle). Nigdy nie grałem w Pokemony na Gameboya, ale wygląda na to, że do takich gier ten emulator będzie idealny.

Ranga 7
Zgred
Ranga: 7
Dołączył:
2020-08-30
2021-02-03 20:30:55

Wykasowałem powtórkę.

Ranga 7
Zgred
Ranga: 7
Dołączył:
2020-08-30
2021-02-03 20:30:34

"Popraw mnie jeszcze, jeśli się mylę - ta bateria służy tylko do podtrzymania ustawień biosu i daty? Więc objaw, że coś się z nią dzieje, to gdy nagle ustawienia mi się poprzestawiają?"

Dokładnie rzecz biorąc, bateria podtrzymuje pamięć CMOS, czyli informację nadpisującą zawartość BIOS. Ustawienia BIOS są na stałe zapisane w tej kości i bateria nie ma na nie wpływu - nie znikają przy jej rozładowaniu. To są tzw. ustawienia domyślne. Natomiast wszystko co sami pozmieniamy zostaje zapisane w CMOS i w procesie uruchamiania "blaszaka" nadpisuje (zastępuje) odpowiednie ustawienia domyślne.

W celu utrzymania porządku istnieje aparat kontrolny z postaci sum kontrolnych zależnych od treści zapisanych w CMOS. Jeśli przy starcie BIOS odkryje, że te sumy się nie zgadzają (czyli zapisana i na nowo obliczona) to pojawia się komunikat "checksum error". Taka niezgodność może być efektem zmian w CMOS w wyniku utraty zasilania, działania wirusa lub też uszkodzenia samego CMOS. Przy takiej awarii następuje automatyczne wczytanie ustawień domyślnych BIOS - to jest widoczna zmiana.

"Ale też nie planuję bardzo intensywnego męczenia, więc mam nadzieję, że jeszcze trochę mi posłuży."

Komputer to taki dziwny sprzęt, który szwankuje, gdy się go przeciąża, ale też żle znosi gdy długo stoi bezczynnie. I nie chodzi tylko o rozładowywanie się baterii.

---------------

Zaś w kwestii DOSa to dobrałem odpowiedni sprzęt i teraz mogę w nim grzebać. Pierwsze co zauważyłem to bałagan w Twoich pilkach startowych. autoexec.bat to plik wsadowy, który jest przetwarzany sekwencyjnie, czyli po kolei wiersz po wierszu i jak dasz złą kolejność poleceń to mogą być kłopoty. W config.sys też niektóre polecenia powinny być wydane w pierwszej kolejności. Skoro jednak teraz mało go używasz to spokojnie przerobię różne wersje, żeby mieć większa jasność w temacie... i co nieco sobie przypomnieć.

Ranga 6
kamiledi15
Ranga: 6
Dołączył:
2020-07-04
2021-02-03 19:31:27

Dzięki za wyjaśnienie. Popraw mnie jeszcze, jeśli się mylę - ta bateria służy tylko do podtrzymania ustawień biosu i daty? Więc objaw, że coś się z nią dzieje, to gdy nagle ustawienia mi się poprzestawiają? 

Na razie komputer stoi w kącie, bo zajmuję się innymi sprawami i raczej go nie używam. Za jakieś 2 miesiące pewnie przysiądę i zacznę używać go trochę bardziej. Ale też nie planuję bardzo intensywnego męczenia, więc mam nadzieję, że jeszcze trochę mi posłuży.

Ranga 7
Zgred
Ranga: 7
Dołączył:
2020-08-30
2021-02-03 18:07:37

"...nie wiem ile czasu taki komputer ma szansę jeszcze podziałać."

Prawdopodobnie 10 lat... albo jeden dzień. Tego nie da się przewidzieć, bo raczej kwestia indywidualna danego egzemplarza płyty. Niewątpliwie jest to realne zagrożenie.

"Może jakoś ją zabezpieczyć, owinąć czymś, żeby w razie wylania nie zniszczyła płyty?"

Dokładnie szczelnie owinąć to będzie trudno, już raczej próbowałbym taką baterię/akumulatorek zatopić w jakiejś żywicy czy plastiku. W czymś chemicznie neutralnym.

"Nie wiem też co takie wylanie powoduje - czy to się dzieje po prostu z czasem przez zużycie, czy też muszą zaistnieć jakieś inne czynniki..."

Stawiałbym na naturalne zużycie (procesy chemiczne w samej baterii), ale też nie wykluczałbym możliwości dodatkowego wpływu czynników innych. Na przykład, miejsca i sposobu przechowywania, czyli parametrów środowiska takich jak wilgotność lub temperatura.

Niewątpliwie problem z tymi ogniwami jest i będzie się nasilał z upływem czasu, ponieważ oprócz samego "wylania" jest jeszcze sprawa utraty parametrów pracy, co nieuchronnie kiedyś nastąpi. Tak więc, od wymiany ogniwa na nowe lyb zmiany rozwiązania technicznego nie da się uciec w długiej perspektywie czasowej. Dowolnie częste kontrolowanie stanu ogniwa też sprawy nie rozwiąże, a jedynie może ustrzec przed zniszczeniami.

Moim zdaniem najrozsądniejsze byłoby sprawdzanie wyglądu co jakiś czas (raz na tydzień lud na dwa tygodnie) i dopiero po zauważeniu zmian "amputacja" i wymiana. Takie uszkodzenie ogniwa nie następuje natychmiastowo, lecz jest procesem rozciągniętym w czasie - przynajmniej tak wynika z moich obserwacji dotyczących różnych baterii, akumulatorków i elektrolitów. Poza tym, takie masywne uszkodzenie zapewne będzie poprzedzone utratą parametrów elektrycznych, więc częste używanie danego kompa powinno dostarczyć sygnałów alarmowych, że coś "się dzieje". Miałem tak kiedyś z GeForce 3Ti, gdy zaciekle grałem z "Morrowinda", że zaczęły pojawiać się sporadycznie pojedyncze artefakty, a w miarę upływu czasu pojawiało się ich więcej i kondensatory elektrolityczne zaczęły wybrzuszać się na wierzchołkach. W sumie cały proces od pojawienia się pierwszych artefaktów do ich wyraźnego nasilenia (i wybrzuszenia kondensatorów) oraz wymiany karty na innego GF 3Ti trwał jakieś 2 tygodnie intensywnego grania. A do wylania tych dwóch kondensatorów było jeszcze bardzo daleko i pewnie można by jeszcze pograć kolejne 2 tygodnie, ale pod ręką była inna karta.

 

< 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, >

Dodaj nowy post


Zaloguj się, aby dodać swój post na forum!
Nie masz konta? załóż je!
Stare Gry -:. Copyright by Stare.e-gry.net .:- Abandonware