Witajcie,
chciałbym w swoim nowym pececie używać stacji dyskietek 5,25 cala. Wiem, dziwny pomysł, ale lubię stare akcesoria, a nie mam miejsca na trzymanie dwóch komputerów, nowego i starego. Jest takie cudo, które nazywa się Kryoflux Personal Edition. Z tego co wyczytałem, pozwala na podłączenie stacji przez usb. Nie mogę znaleźć jasnej informacji, jak to działa - w filmach na Youtube używają tego tylko do kopiowania danych z dyskietki do komputera za pomocą jakiegoś specjalnego programu. A ja bym chciał używać tego tak jak kiedyś się używało stacji - do nagrywania dyskietek i grania w gry prosto z nich. Wie ktoś, czy można tego używać w ten sposób? Niestety jest to droga rzecz, więc przed kupnem muszę mieć jasność. A może znacie jakąś tańszą alternatywę?
Jest jeszcze coś, co się nazywa Greaseweazle. To chyba coś podobnego, ale nie mogę znaleźć, o co w tym dokładnie chodzi - czy trzeba to budować samemu, czy się to gdzieś kupuje? Orientuje się ktoś?
Taka klawiatura ze światełkami w klawiszach to dobry pomysł, gdyż lepiej widać co jest włączone. Plusem tej klawiatury powinny być te dodatkowe zaczepy klawiszy dające im większą stabilizację położenia i przedłużające jej żywot.
Inna klawiatura narodowa to także ciut inny rozkład klawiszy (i kodów klawiaturowych), więc możesz mieć trchę kłopotu z przyzwyczajeniem się do rozmieszczenia znaków. Możliwe, że będziesz potrzebował polskich naklejek na klawisze.
"Jest ciężka"
Dawno temu w pracy naciąłem się na klawiaturę ważącą kilka kilogramów i przy próbie nieuważnego przesunięcia po blacie naderwałem mięśnie dłoni. Potem ją sobie obejrzałem i okazało się, że była zrobiona na grubej stalowaj płycie - sprzęt był jeszcze z połowy lat 80.
--------------------
"Na razie wolę odkrywać jego granice programowe na obecnej konfiguracji, czyli co może odpalić i w jakiej wydajności."
Według mnie tak jest najrozsądniej, bo trzeba najpierw dowiedzieć się jak najwięcej o aktualnej konfiguracji, żeby zacząć działać w kierunku jej podrasowania. Na forach często widać ludzi, którzy praktycznie zieloni próbują "robić cuda" i najczęściej kończy się to dla nich masą problemów. Dotyczy to szczególnie starego sprzętu, ponieważ szczegółowa wiedza o jego działaniu jest trudno dostępna i często niepewna.
--------------------
"Dziwne jest to, że Windows uparcie krzyczy o instalację polskiej klawiatury, skoro polskie litery i tak w nim działają."
Typowa sprawa, kiedy masz pomieszane wersje jakichś plików. To prawdopodobnie konsekwencja tego dogrywania pojedynczych pliczków "skądś tam" wziętych.
Pokaż co dokładnie automat dopisuje.
Mam wszystkie te pliki, ale display.sys po wpisaniu do plików konfiguracyjnych sprawia, że system na starcie się nie uruchamia. Wygląda to tak - uruchamiam Windowsa - wyskakuje komunikat, żebym zainstalował polską klawiaturę - klikam ok, system się resetuje z automatycznymi dopiskami o country.sys i display.sys, przy display system się zawiesza. Nie pamiętam, czy mam go z dyskietki Dosa 6.22, czy Windows sam go wgrał, czy z innego źródła - spróbuję wgrać go jeszcze raz.
Dziwne jest to, że Windows uparcie krzyczy o instalację polskiej klawiatury, skoro polskie litery i tak w nim działają.
Dzięki, wprowadzę te zmiany jutro. Tymczasem pochwalę się nowym nabytkiem:
https://i.ibb.co/xzzz5RY/20201211-112242.jpgf
Klawiatura kupiona za 20 złotych w stanie nieznanym. Na szczęście okazała się sprawna - jedynie niektóre klawisze się blokują i nie chcą się "wycisnąć", ale po nasmarowaniu WD-40 i lekkim poszerzeniem dziurek na zaczepy jest dużo lepiej.
https://i.ibb.co/CzQ673H/20201211-105142.jpg
Jest ciężka, a te światełka locków bezpośrednio na klawiszach to coś unikalnego i bardzo mi się podobają. Co prawda klawisze są opisane po niemiecku, ale nie jest to problem, bo nadaje to jeszcze ciekawszego wyglądu i odróżnia ją od innych. Rocznik 1991.
Co do ulepszania sprzętu i poszukiwania granic jego możliwości - masz trochę racji, ale ja chyba jeszcze nie doszedłem do tego etapu :D Na razie wolę odkrywać jego granice programowe na obecnej konfiguracji, czyli co może odpalić i w jakiej wydajności.
"Mamy trochę inne podejście do tematu, mnie fascynuje nawet to, że ten komputer ma tak słabe parametry i odkrywanie, co ten komputer może uruchomić, a czego nie i w jakiej wydajności to też część zabawy. Więcej ramu trochę zabije dla mnie jego urok, jeśli wiesz co mam na myśli :)"
Rozczaruję Cię - a może odwrotnie, bo w gromadzie raźniej - gdyż wszedłeś na drogę, którą przeszło już bardzo wielu. Ze mną włącznie. Odkrywanie możliwości starocia prowadzi w końcu do prób poznania granic jego możliwości... i prób ich przekroczenia. Nawet niekoniecznie w celu uruchomienia jakiejś konkretnej gry, ale tak sztuka dla sztuki. To skutek naszej gatunkowej ciekawości.
Moje doświadczenie mówi, że nie warto się przed nią bronić, bo to walka skazana na porażkę. Ale każdy ma prawo próbować.
No to koniec mojego mądralowania i przejdźmy do konkretów.
--------------------
W <config.sys> możma poprawić parę rzeczy.
- zmień LASTDRIVE=Z na LASTDRIVE=G , ponieważ więcej liter dysków i napędów nie potrzebujesz, a każda zarezerwowana literka to strata kawałeczka pamięci - zaoszczędzisz ok.1,5KB
- zmień BUFFERS=40 na BUFFERS=10 , ponieważ bufory dyskowe też pochłaniją pamięć, a masz przecież smartdrive'a; BUFFERS=40 potrzebne jest tylko Windozie -DOS nie będzie miał z nich pożytku
- SMARTDRIVE.EXE /DOUBLE_BUFFER - usuń /DOUBLE_BUFFER, gdyż też połyka pamięć podstawową a w DOS nie daje korzyści poza szczególnymi przypadkami, gdy neutralizuje niektóre konflikty.
- dopisz linię FCBS=1 - stary parametr, który w DOS 6 nie ma znaczenia, a też może zajmować pamięć
Poszczególne zmiany (poza LASTDRIVE=G) wprowadzaj pojedynczo i pokażdej zmianie pograj w coś, żeby zobaczyć skutki. Zawsze może się zdarzyć coś nieprzewidzianego i lepiej wiedzieć od razu w czym rzecz niż snuć domysły.
Jeśli się okaże, że do różnych zastosowań potrzebne będą inne ustawienia to zrobimy je wariantowo.
Sprawdź czy masz pliki (i gdzie):
- KEYB.COM
- KEYBORD.SYS
- KEYBRD2.SYS
- KEYBRD4.SYS
- DISPLAY.SYS
Niczego na razie nie ściągaj i nie kopiuj na dysk.
Na razie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale zobaczymy co będzie dalej, gdyż jest jeszcze parę możliwości szukania prawidłowości. Postaram się zrobić możliwie szeroki test, ale to jeszcze potrwa parę dni zanim podam wyniki.
Ok, czyli nadal nie wiemy, czy to wina płyt, czy nagrywarek, czy po prostu tak stary cd-rom nie odczyta nagranej płyty, bez względu na rodzaj płyty i nagrywarki?
Niestety z internetem nadal krucho - jest, nie ma i znów jest. Czyli nie do końca naprawili łącze, więc możliwe są kłopoty z komunikacją.
Zrobiłem testy napędów na płytach nagrywanych w czasie 2005-2019 i wyniki są częściowo zgodne z przewidywaniami dla napędów z lat 1999-2005, czyli czytają prawie wszystko co mam. Wcześniejsze to jest już inna sprawa - coś czytają a inne płyty nie. Oczywiście wszystko z moich nagrywarek. Dla napędów z lat 1994-1997 trudno dopatrzeć się jakiejś reguły.
Spróbuję to dokładniej opisać - zrobię jeszcze testy z płytami, które zapiszę na starych nagrywarkach (1999-2005) - ale założę w tym celu nowy wątek, bo to wygląda na dość obszerny temat, który może zainteresować więcej osób. Niech tylko "uspokoi się" mój internet.
Przyznam, że nie wytrzymałem i kupiłem kilka tych złotych płyt. Ale znów porażka - nagrane z prędkością 2x, ale stary komputer odmawia ich odczytania. Płyty oryginalne, nawet mocno porysowane, czyta bez żadnego problemu w parę sekund. Nawet mam wrażenie, że radzi sobie z porysowanymi płytami lepiej niż nowoczesny dvd-rom. Chyba zbudował go jakiś geniusz antypiracki.
Przepraszam za milczenie, ale miałem trzydniową awarię internetu i dopiero teraz "Orange" mi naprawił łącze. Później coś skrobnę, ponieważ zrobiłem w weekend sporo testów CD-ROMów i jest o czym pisać.
Windowsa nie uruchamiam prawie wcale, bo nie jest mi do niczego potrzebny. Wszystkie gry uruchamiam spod Dosa. Jedyny plus Windowsa to polskie znaki.
Błędu "Internal Stack Overflow" nie kojarzę. Wszystkie błędy opisywałem Ci na bieżąco.
"/DOUBLE_BUFFER" - nie jestem pewny, czy ten wpis dodał Windows przy swojej instalacji, czy dodałem go sam według jakiegoś poradnika.
Co do cd-romu - gdyby go nie było, to by mi go nie brakowało, ale skoro już jest, to szkoda, żeby leżał bezużyteczny. Na razie przydał mi się do Ecstatici, tym bardziej, że gra wymaga obecności płyty podczas grania. Poza tym jest to dla mnie dość fascynujące, że cd-rom działa spod Dosa, wcześniej nie wiedziałem, że to w ogóle możliwe. A konfigurację komputera wybrałem świadomie - przecież od razu mogłem kupić komputer z 8, 16 czy więcej mb ram. Nie wiem więc, czemu się upierasz nad dokupowaniem kolejnych kości :) Równie dobrze mogę dokupić nowszą grafikę, nowszy procesor i dużo innych rzeczy, ale wolę, żeby zostało tak jak jest.
Nawiasem mówiąc cd-rom przydałby się do trzymania większych gier. Tak jak gra Tie Fighter zajmuje ponad 30 mb, to weź to wszystko trzymaj na dyskietkach :) Dlatego fajnie by było, gdyby udało nam się dojść do odpalania nagranych własnoręcznie płyt.
Wybierając takie parametry chciałem zachować równowagę między "starością" - bo chciałem kupić możliwie jak najstarszy sprzęt - a jego użytecznością - bo na 286 bym za wiele nie pograł. Dlatego trochę mnie martwiło, że niektóre gry tak słabo chodzą, ale teraz, gdy po włączeniu cache dość mocno zaawansowane graficznie gry śmigają dość dobrze, to nie mam mu już nic do zarzucenia. Oprócz oczywiście Fields of Glory, ale zamiast rozbudowywać stary komputer wolę ją po prostu uruchomić na nowym komputerze.
Mamy trochę inne podejście do tematu, mnie fascynuje nawet to, że ten komputer ma tak słabe parametry i odkrywanie, co ten komputer może uruchomić, a czego nie i w jakiej wydajności to też część zabawy. Więcej ramu trochę zabije dla mnie jego urok, jeśli wiesz co mam na myśli :)
Po prostu wybrałem połączenie: możliwie jak najstarszy komputer z jak najsłabszymi parametrami, ale na tyle dobry, żeby uruchamiał z wysoką płynnością większość gier do 1994 roku. I ten cel udało mi się osiągnąć, więc byłem świadomy jego możliwości i jestem zadowolony z obecnego stanu. Jeśli Ecstatica działa w miarę dobrze, to już nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba, bo to jest dla mnie wyznacznik zaawansowanej graficznie dosowej gry. A jeśli komputer z jakąś grą sobie nie radzi, trudno - tuż obok mam nowy komputer, który sobie poradzi bez problemu, więc szkoda zachodu na rozbudowy.
Wiem, że większość osób do starych gier wybiera komputery z Windows 98, bo taki komputer odpali zarówno gry dosowe, jak i windowsowe. Ale mi tego nie potrzeba, bo teraz nie jest żadnym problemem uruchamianie tego wszystkiego na nowym komputerze, więc dla mnie taki komputer z końca lat 90-tych jest trochę bez sensu. Ale każdy ma inne pojęcie nostalgii.
Z tego samego powodu wybrałem tak starą myszkę, która może nie jest super wygodna, ale jej wiek i wygląd bardzo mi się podobają i cieszę się, że zdobyłem taki antyk :)